Śmierć dziennikarstwa?

Coraz powszechniej słychać biadania nad upadkiem rzemiosła dziennikarskiego. Mnóstwo znajomych – uczciwie zastrzeżmy: głównie z mojej generacji – przestało oglądać wszelkie telewizje informacyjne; nie ukrywam, że ja również. Napawanie się „dziennikarstwem” polegającym na głupawej i niepodbudowanej żadną wiedzą agresji wyfiokowanej damulki w stosunku do „gościa programu”, lub metodzie prezenterskiej á la „Kawa na ławę”, polegającej… Czytaj dalej Śmierć dziennikarstwa?

Oceń ten wpis:

Brawo Sikorski

Nie przepadałem dotychczas za ministrem Sikorskim, delikatnie mówiąc. Jego ostentacyjny antykomunizm jest dość drażniący, ta „strefa zdekomunizowana” wyznaczona wokół posiadłości – idiotycznie pozerska, powtarzany zaś konsekwentnie pomysł wyburzenia Pałacu Kultury – wręcz kretyński. Nie podoba mi się też jego podkreślanie swojego „czynnego udziału” w walkach w Afganistanie za czasów interwencji radzieckiej: jeśli to prawda, to złamał zasady etyczne korespondenta wojennego (którym podobno był), bo… Czytaj dalej Brawo Sikorski

Oceń ten wpis:

Kłopotliwe ustalenia

Informacja przeszła przez mainstreamowe media jakby chyłkiem, z pewnym zażenowaniem. Mnie – całkowicie zelektryzowała. A jest taka oto (wytłuszczenia moje): Biegli uznali, że przyczyną śmierci Stanisława Pyjasa był upadek z wysokości, a nie pobicie – czytamy na stronie rmf24.pl. Nowa opinia, wydana po ekshumacji, jest niemal zgodna z protokołem z 1977 roku. W poprzednim raporcie… Czytaj dalej Kłopotliwe ustalenia

Oceń ten wpis:

Bataliony Szekspirów

Romansuję z zawodem dziennikarskim – licząc od debiutu prasowego – pół wieku z okładem. Pracowałem w kilkunastu redakcjach, byłem dziennikarskim szeregowcem, podoficerem i oficerem. Kilkoma redakcjami kierowałem. Uczyłem tego zawodu kilkanaście roczników adeptów. Mimo wszystko, mimo że on psieje – lubię ten zawód. Myślę, iż mam prawo powiedzieć,   że go znam. Może nawet znam go… Czytaj dalej Bataliony Szekspirów

Oceń ten wpis: