Uff…

I właściwie można by na tym westchnieniu zakończyć komentarz powyborczy. Ale rozwinę.

Z jednej strony – decyduje ulga, że nie zobaczę na stolcu premiera tego tłustawego niewysokiego starszego pana, zaplutego po czubek głowy swoją nienawiścią do reszty świata i swoim kompleksami. Nie będzie szefował siłom zbrojnym oszalały urojeniami Macierewicz, ani kierował polską polityką zagraniczną pan „Nie zabijajcie nas” Waszczykowski (bo już sam Prezes uznał, ze madame F. jest zbyt – nawet jak na nich – żałosna i kompromitująca). Nie będzie żadną służbą specjalną kierował ten zimny chuligan w okularkach, który rzucał jajkami w niemiłego sobie prezydenta RP, ani ten dwumetrowy goryl, ani prześliczny reproduktor, Tomek. Nie będzie też senatorował ten facet z wykrzywioną zajadłością gębą, Romaszewski. Nie będzie mistrza w ujeżdżaniu meleksa, pana Karskiego. Będzie za to posłował pan Godson.

Czytaj dalej

Reklamy

Tusk. Nareszcie

Dziś Donald Tusk został ponownie wybrany szefem Platformy Obvywatelskiej, co nie dziwi. Tak być musiało i tak być powinno; nie moja zresztą sprawa, bo z Platformą wiele wspólnego nie mam – tyle, że uważam ich za normalnych i ogólnie rzecz ujmując nie budzą we mnie – w przeciwieństwie do PiS – odruchów wymiotnych. Są – tak to określę – cywilizowaną prawicą bez większych ideologicznych skrajności. Ale nie o to mi w tytułowym “nareszcie” chodzi, lecz o to, że na dzisiejszym spędzie PO Tusk na koniec zaczął mówić o kontrkandydacie Komorowskiego językiem, jakim powinien mówić i on i cała PO od samego początku.

Czytaj dalej

Błędy Platformy

studio tvZastanawiam się nadal nad wynikiem pierwszej tury wyborów prezydenckich. Jasne, że kampania pisdzielców była nieźle prowadzona; to się z pewnością do znanego już wszystkim wyniku przyczyniło. Ale w znaczniejszym stopniu do pewnego sukcesu tych abominacyjnie obrzydliwych postaci przyczyniły się błędy ich przeciwników. Więc o tych błędach. Nie w kolejności wagi, ale tak, jak mi przychodzą do głowy.

Błąd pierwszy, to fatalne rozegranie sprawy publicznych mediów. Porozumienie z SLD w tym zakresie było w zasięgu ręki; więcej, było już wynegocjowane. No i przyszedł ostatniej chwili Tusk i wszystko rozpieprzył. W imię czego? Żeby się uchronić przed zarzutem paktowania z "postkomuną"?

Czytaj dalej

IPN: kolejna paranoja

Tort W “Gazecie Wyborczej” tekst “Niesmak PO torcie” o tym, jak to w miejscowości Koronowo odbyła się impreza dla nauczycieli. No i na tej imprezie pojawił się tort (obok na zdjęciu), który stanowił pretekst i rekwizyt do konkursu historycznego; miano wybrać autora hasła “Aby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej”…

No i wybuchła draka. Lokalny działacz PO dostawszy nagłego ataku patriotycvzno-antykomuszej gorliwości zawaidomił IPN: w Koronowie propaguje się komunizm, na co przecież jest paragraf (art. 256 kk o zakazie propagowania totalitaryzmów). A Instytut Propagowania Nienawiści ruszył oczywiście dzielnie do boju…

Czytaj dalej