Propaganda sukcesu w kontekście matematyka-reaktywacja

matematykaWiem, że to skrajnie niemodne i wiem, że wielu młodszych zawyje ze zgrozy; od kilkunastu co najmniej lat słowa “propaganda sukcesu” uchodzą za wręcz nieprzyzwoite, a w każdym razie za synonim zakłamanego i nierzetelnego dziennikarstwa. A ja się nie tylko przyznam, że tę propagandę sukcesu przed laty uprawiałem, ale dodam, iż robiłem to w pełni świadomie i z głębokim przekonaniem. Wyznawałem mianowicie – i wyznaję – zasadę, że z dwóch wiadomości, dobrej i krzepiącej oraz złej i krytycznej – pierwszeństwo publikacji powinna mieć ta pierwsza. Co oznacza, rzecz jasna, że w wypadku braku miejsca – czy czasu antenowego –  ta druga może się w ogóle nie pojawić. Jestem też głęboko przekonany, że celem krytyki nie może być nigdy “przywalenie” komuś, zwłaszcza nielubianemu, ale przede wszystkim celem tym ma być usunięcie samego zła. Wolę również lansowanie zdolnych ludzi, którzy ciężką pracą coś osiągnęli dla siebie i kraju, niż skupianie uwagi odbiorcy na “bohaterach czasu wolnego”, czyli różnego rodzaju durnych celebrytach; choć wiem, że widz i czytelnik woli to drugie…

Dość jednak teorii; zaraz będzie propaganda sukcesu w stanie czystym. Będę oto chwalił ludzi, którym się udało. I ich dzieło pochwalę, które jest dobre i pożyteczne. A wszystko w Polsce i ze wsparciem “okropnej i bezbożnej” Unii Europejskiej.

Czytaj dalej

Szkoda

Prof. Tomasz Schreiber

Nie znałem człowieka osobiście – różnica wieku potężna, a i geograficznie był ode mnie dość odległy – ale już po przeczytaniu nekrologu w „Wyborczej” poczułem żal. Ktoś, kto w wieku tak młodym rozwinął pięknie karierę akademicką – musiał być postacią ciekawą. Teraz jeden z moich Czytelników podrzucił mi – z prośbą o upowszechnienie – garść informacji o profesorze Tomaszu Schreiberze z toruńskiego UMK, matematyku. Zmarł w wieku lat zaledwie 35.  Spełniam tę prośbę.

Czytaj dalej

Pani Agata…

Agata Smoktunowicz

Kilka dni temu napisałem o najnowszych nagrodach dla matematyków. No i dopisano mi w komentarzach – proszę sprawdzić – krótki tekst: A mnie szkoda, że lauretką nie została Agata Smoktunowicz. Przyznam, że tych kilka słów mnie zafrapowało; wprawdzie od dawna jestem poza środowiskiem matematycznym, ale troszkę je znam… Kto zacz? Czy to jakiś żart nastolatka? Zarzuciłem sieci po Sieci. No i okazało się, że ta uwaga wcale nie jest dowodem wyłącznie  jakiejś prywatnej sympatii, co w pierwszym odruchu gotów byłem założyć. Poczytajcie, oto spis dotychczasowych – tylko tych wyróżnionych – osiągnięć pięknej i młodziutkiej  pani profesor matematyki University od Edinburgh, której konterfekt pozwoliłem sobie pobrać z jej strony internetowej w Instytucie Matematycznym PAN:

Czytaj dalej

To jest coś, panie i panowie!

Pamiętacie zapewne – a może i niektórzy z was widzieli te gnioty – spoty, propagujące matematykę (przypominam: nadaje to-to TV4, zupełna nisza, produkcja zaś kosztowała nas ok. 20 mln złotych; na tę sumę wydojono Unię Europejską). Błędy, uproszczenia, prymitywizm. No to teraz popatrzcie, jak w trzyminutowym filmie można pokazać piękno matematyki.

i niech się Ministerstwo Edukacji Narodowej rumieni ze wstydu. Ani jednego słowa komentarza. Mistrzostwo świata. W ciągu paru godzin ponad 300 000 obejrzeń na YouTube.