Media publiczne, prezydent, partie

W związku z uwaleniem w Semie opracowanej przez PO modyfikacji ustawy medialnej na SLD i osobiście na Grzegorza Napieralskiego naskoczono z zupełnie wyjątkową siłą. Już i tak – oczywiście w związku z tym, że Napieralski nie okazał należytej spolegliwości wobec Kościoła i jest niebezpiecznie wyrazisty – leją go, ile wlezie; jeszcze niedawno źle notowany Olejniczak stał się po przegranych wyborach z dnia na dzień mile widzianym uczestnikiem dyskursu publicznego. No, ale teraz atak stał się zupełnie już niewybredny; ot, przykład pierwszy z brzegu: pan Chlebowski (to ten platformerski dostojnik-prowincjusz z głupawą blond grzywką od konsekwentnego powtarzania „ja rozumie”) wytwornie zarzuca Napieralskiemu schlanie się wespół z prezydentem i „dogadanie się” z nim w sprawie mediów… Czytaj dalej

Reklamy

Napieralski! Arriba parias…

Jednak Grzegorz Napieralski. Mediom i prawicowym socjologom nie udało się wybrać dla SLD przewodniczącego (przypominam: sonda „Rzepy” w całym społeczeństwie dawała GN 8%, mniej od Kasi Piekarskiej!). Tymczasem okazało się, że wybory odbywają się jednak tylko na spędzie SLD, które się jakoś „opinią publiczną” nie przejęło. Nie pokonał GN Olejniczaka miażdżąco, ale wystarczy.

Czytaj dalej