Wprost wspaniale

Tomasz LisJuż jakiś czas temu użyłem w tym miejscu pod adresem Tomasza Lisa określenia “dziennikarz totalny”. Obecnie powtarzam te słowa z całą świadomością raz jeszcze, pozostając pod ogromnym wrażeniem tego, co Lis potrafił w ciągu paru tygodni zrobić z tygodnikiem “Wprost”. Mówiąc najkrócej: z ohydnej propisowskiej prawicowo-lustracyjnej szmaty zdołał uczynić obiektywne i rzetelne pismo; w dodatku: niesłychanie ciekawe. Już dawno nie miałem w ręce tygodnika, w którym chciałoby mi się przeczytać niemal wszystkie teksty; a tu tak właśnie jest. To się czyta; czyta się bez irytacji, za to z zaciekawieniem. Nawet wówczas, gdy nie ze wszystkimi tezami czytanego artykułu można się zgodzić.

Czytaj dalej

Lis w formie

Jak zawsze – obejrzałem sobie wczoraj program Tomasza Lisa. W pierwszym momencie lekko mnie cholera zatrzęsła, bowiem temat brzmiał „Czy Kościół katolicki w Polsce przezywa kryzys?” – a w studiu zasiadał komplet katolików. Tak sobie pomyślałem – a cóż to za wymiana poglądów, skoro nie ma ani jednego przedstawiciela innego wyznania, nie mówiąc już o ateistach?

No i okazało się, że absolutnie nie miałem racji. W roli ateistów wspaniale wystąpili panowie Jankowski (to ten biznesmen w sukience z Gdańska, jak kto nie pamięta), sztandarowy obecnie działacz PiS, Girzyński oraz wojujący dziennikarz konfesyjny, Terlikowski z „Rzeczypospolitej”. To znaczy oni „bronili wiary” w swoim mniemaniu, ale ich przesycony agresją, nienawiścią i brakiem tolerancji język zupełnie wystarczył: żaden naładowany argumentami antyklerykał czy ateista nie byłby w stanie tak przekonująco dowieść, że tytułowy kryzys jest faktem, i to niezmiernie głęboko uzasadnionym. A sprawę dokończył celnym komentarzem b. prezydent Lech Wałesa, którego niezależność i ostrość sądów mnie zdumiewa. Czytaj dalej