Interesy. Obrzydliwość.

Zadzwonił do mnie niedawno pewien kumpel; taki z nieco dawniejszych lat. Złożył mile życzenia noworoczne i zapytał, czy wpadnę na tradycyjne spotkanie towarzyskie ludzi, których niegdyś łączyło pewne wspólne działanie (proszę wybaczyć, że nie podaję szczegółów: rodzaj tego działania i konkrety nie są istotne; zapewniam jednak, że nic to zdrożnego). Powiedziałem, że nie chcę. Życzę… Czytaj dalej Interesy. Obrzydliwość.

Oceń ten wpis:

Superstacja mnie rozśmieszyła

Zadzwoniła do mnie Superstacja. Miły damski – wyraźnie bardzo młody głos – powiedział, że mają dla mnie propozycję. Mianowicie chcieli, żebym poprowadził u nich na żywo przegląd prasy. – Trzeba być jakieś 10 minut przed ósmą, robimy godzinkę na żywo; co to dla pana – zaszczebiotała panienka. Wyraziłem zainteresowanie; nie powiem, propozycja zrobiła mi nawet… Czytaj dalej Superstacja mnie rozśmieszyła

Oceń ten wpis:

Powody do zbulwersowania

Nie da się ukryć: ten kraj nie jest nudny. Tylko dlaczego emocje związane z aktualnymi wydarzeniami z reguły muszą być negatywne? Dziś dwie sprawy: sytuacja w Telewizji Publicznej i w naszym futbolu. Wszyscy o tym w zasadzie mówią – a nikt nie ciągnie wniosków do samego końca. Zacznijmy od telewizji.

Oceń ten wpis:

Statystyka: bardziej o telewidzu, niż o telewizji

Statystyczny Polak w 2007 roku spędzał przed telewizorem każdego dnia średnio 4 godziny i 1 minutę – podaje serwis Mediarun.pl. Najchętniej oglądanym programem była telenowela „M jak miłość”. Jak pokazują dane AGB NMR, przeciętny widz oglądał w 2007 roku telewizję o minutę dłużej niż w 2006 roku. Wśród najchętniej oglądanych programów na pierwszym miejscu w… Czytaj dalej Statystyka: bardziej o telewidzu, niż o telewizji

Oceń ten wpis: