Interesy. Obrzydliwość.

TV%20Station[1] Zadzwonił do mnie niedawno pewien kumpel; taki z nieco dawniejszych lat. Złożył mile życzenia noworoczne i zapytał, czy wpadnę na tradycyjne spotkanie towarzyskie ludzi, których niegdyś łączyło pewne wspólne działanie (proszę wybaczyć, że nie podaję szczegółów: rodzaj tego działania i konkrety nie są istotne; zapewniam jednak, że nic to zdrożnego). Powiedziałem, że nie chcę. Życzę wszystkiego najlepszego, ale ja już do tego środowiska nie należę. Zdziwił się: a czemuż to? Wypierasz się ich?

Czytaj dalej

Superstacja mnie rozśmieszyła

Zadzwoniła do mnie Superstacja. Miły damski – wyraźnie bardzo młody głos – powiedział, że mają dla mnie propozycję. Mianowicie chcieli, żebym poprowadził u nich na żywo przegląd prasy. – Trzeba być jakieś 10 minut przed ósmą, robimy godzinkę na żywo; co to dla pana – zaszczebiotała panienka. Wyraziłem zainteresowanie; nie powiem, propozycja zrobiła mi nawet pewną przyjemność: w końcu spędziłem w profesjonalnej telewizji około połowy dorosłego życia, uważam się w tej dziedzinie za coś w rodzaju (zdezaktualizowanego…) zawodowca, jakieś tam nagrody w życiu za to podostawałem… No, było mi miło, że uznano, iż jeszcze się do czegoś nadaję i że ktoś tam pamięta moje nazwisko. Poza tym lubię studio i perspektywa siądnięcia raz jeszcze przed kamerą po ponad 10 latach wabiła. Czytaj dalej

Statystyka: bardziej o telewidzu, niż o telewizji

Statystyczny Polak w 2007 roku spędzał przed telewizorem każdego dnia średnio 4 godziny i 1 minutę – podaje serwis Mediarun.pl. Najchętniej oglądanym programem była telenowela „M jak miłość”.
Jak pokazują dane AGB NMR, przeciętny widz oglądał w 2007 roku telewizję o minutę dłużej niż w 2006 roku. Wśród najchętniej oglądanych programów na pierwszym miejscu w 2007 roku znalazła się, tradycyjnie od lat, telenowela „M jak miłość” emitowana przez telewizyjną Dwójkę 5 lutego z widownią 10,56 mln widzów (59,35 proc. udziałów w rynku). Czytaj dalej