Wyrok na Kiszczaka

Sąd umorzył dziś postępowanie w stosunku do gen. Cz. Kiszczaka, oskarżonego o przyczynienie się do śmierci górników z kopalni „Wujek”. Muszę przyznać, że rozumowanie sędziego zachwyciło mnie swoją logiką i prawniczą precyzją. Nie można mu nic zarzucić; oczywiście część „solidarnościowych komentatorów”, zmobilizowanych – podejrzewam – specjalnie przez media, by trochę pojątrzyć – uznała ten wyrok za skandal. Ale nie warto o tym w ogóle mówić w gruncie rzeczy, bo owi „komentatorzy” nie rozróżniają zemsty od sprawiedliwości; prawo zaś – z czego sobie ludzie na ogół już w ogóle nie zdają sprawy – jest jeszcze czymś innym: zimną logiką przepisów. Jest rzeczą absolutnie wspaniałą, że ten dość młody sędzia zachował zimną krew, popisał się należytą wiedzą prawniczą i nie uległ żądającego linczu motłochowi. Na marginesie zaś – bo o szczegółach nie ma już co gadać, wszystko jest w sentencji wyroku i wystarczy się w nią spokojnie wczytać – jedna ciekawostka. Czytaj dalej

Zagadka z teorii gier: mniejsze zło

Wyobraźmy sobie taką sytuację: mamy do wyboru dwie decyzje, A i B. Decyzja A (jakakolwiek by była konkretnie, mniejsza o szczegóły – nie o nie chodzi) powoduje stratę 100 000 złotych z prawdopodobieństwem 10%, zaś brak zmiany sytuacji – z prawdopodobieństwem 90%. Decyzja B powoduje stratę 100 zł z prawdopodobieństwem 90% i nic nie zmienia z prawdopodobieństwem 10%. Którą wybrać?

Myślę, że bez znajomości teorii gier każdy zdrowo myślący człowiek odpowie: B. To jest typowe mniejsze zło. Prawie na pewno poniosę stratę; ale małą. Wybierając A ryzykuję ruiną. Rachunek to potwierdza, rozstrzygnięcie problemu polegać bowiem powinno na ocenie tzw. nadziei matematycznej wygranej (a raczej w tym wypadku – przegranej); w pierwszej sytuacji nadzieja ta wynosi 10%x(-100 000) + 90%x0 = -10 000 zł, w drugiej – 90%x(-100) + 10%x0 = 90 zł. Gołym okiem widać, że drugi wybór jest lepszy i to wielokrotnie. Pozostanie lepszy gdy spodziewana przy drugim wyborze strata będzie mniejsza od ok. 10 000 zł, albo gdy prawdopodobieństwo straty przy pierwszej decyzji będzie rzędu 0,1%. Czytaj dalej

W kwestii cnót chrześcijańskich w aspekcie stanu wojennego

Nadeszła dziś wiadomość, która mnie mocno usatysfakcjonowała i trochę ubawiła. Usatysfakcjonowała – bo po raz kolejny okazało się, że „są jeszcze sędziowie w Berlinie” („Es gibt noch Richter in Berlin”; słowa, w 1778 wypowiedziane do Fryderyka II przez mistrza młynarskiego Arnolda, oburzonego bezprawną decyzją króla, nakazującą zamknąć jego wiatrak, bo ponoć zbyt hałasował; to wyjaśnienie dla tych, którzy nie wiedzieli – erudytów przepraszam). A ubawiła, bo okazało się, że ci sędziowie mają jeszcze subtelne i wielce inteligentne poczucie humoru.

Czytaj dalej