Palikot

Niby Janusz Palikot głosi program, który mógłbym uznać za swój (antyklerykalny, ostry, otwarty, pozornie nowoczesny) – a coś mi tu jednak zgrzyta. Pierwsza rzecz – to to, że w żaden sposób nie wytłumaczył tego epizodu swojego życia, w którym wydawał i finansował arcyreakcyjną i fundamentalistycznie katolicką obrzydliwość, jaką był tygodnik “Ozon”. Uzasadnienie, że chodziło tu o czysty biznes, jest idiotyczne: przyjęcie go do wiadomości i przejście nad sprawą do porządku dziennego – oznaczałoby akceptację absolutnego relatywizmu ideowego i uznanie, że dla pieniędzy można zrobić każde kurewstwo.

Czytaj dalej

Mecenat

26.05.2007 BIALYSTOK DNI SZTUKI WSPOLCZESNEJ   TEATR OSMEGO DNIA   FOT. AGNIESZKA SADOWSKA / AGENCJA GAZETAHistoria, która zatyka mi wręcz dech w piersiach wściekłością. Całość opisana jest tutaj, a w skrócie chodzi o to, że zespół Teatru Ósmego Dnia z Poznania publicznie poparł działania Janusza Palikota – i jego szefową “wezwał na dywanik” niejaki Hinc, ponure jak się okazuje indywiduum, pełniące obowiązki wiceprezydenta Poznania. Otóż ów Hinc (zapamiętajcie to nazwisko i jak będziecie mieli w dowolnej sprawie głosować – głosujcie zawsze przeciw niemu i jego pomysłom) zajął stanowisko “płacę i wymagam”: skoro miasto utrzymuje teatr, to ma on robić tak, jak urzędasy sobie życzą. I to nie w kwestiach repertuarowych, co (bardzo) od biedy dałoby się zrozumieć, ale w kwestiach wyborów politycznych.

Czytaj dalej

Czym się żywią media?

Dzień wczorajszy – do późnych godzin wieczornych – został zdominowany w zasadzie przez dwa wydarzenia: tzw. sprawę Palikota i niemiecki spot reklamowy z siusiającymi kibicami. Poza tym ktoś wystrzelał całą rodzinę, gdzieś się ziemia zatrzęsła – ale to w sumie kit i nieważne. No, może jeszcze ważne było to, że Carla Bruni nie przyjedzie do Polski i że Pudzian uzyskał licencjat w jakiejś Prywatnej Szkole Wszystkiego Najlepszego. Czytaj dalej