Szukaj

Internetowy Obserwator Mediów

Patrzy z lewej strony. Obecny w Sieci od 2-10-2005

Przed i po XYZ

Kiedy się rozmawia o polskiej informatyce, przeciętny inteligent wymieni zapewne pierwszy polski komputer XYX (lokalizując go zresztą z reguły w czasie daleko później, często nawet w latach siedemdziesiątych – a przypomnijmy: maszynę oddano do użytku w roku 1958, w bardzo wczesnej „erze Gomułki”). Bardziej wprowadzeni w temat wspomną nazwisko Jacka Karpińskiego i jego słynny K-202; najbardziej świadomi wymienią być może nazwisko dziewiętnastowiecznego genialnego konstruktora Abrahama Sterna. A to przecież zgoła nie wszystko.

Zarówno w czasie poprzedzającym uruchomienie XYZ-a, jaki i po konstrukcjach Karpińskiego – działo się sporo ciekawych i godnych uwagi wydarzeń…Continue Reading →

Polska Sieć

Sporo ostatnio uwagi poświęciliśmy tematowi słoń a sprawa polska… przepraszam: informatyka w Polsce. Przyszła pora na wspomnienia o rozwoju polskiego Internetu.

Osobiście zetknąłem się pierwszy raz z Siecią na początku lat dziewięćdziesiątych. Nie pamiętam ani dokładnej daty, ani szczegółów – w każdym razie zaprzyjaźnieni fizycy zaprosili mnie do Instytutu Fizyki na Hożą w Warszawie, żebym mógł sobie to dziwo obejrzeć. Zobaczyłem spory ekran komputera (pewno miał jakieś 17 cali, przy mojej domowej czternastce to był kolos…), a na nim jedną z pierwszych przeglądarek Internetu, Mosaic mianowicie. Operator zapowiedział łączenie z uniwersytetem w Tokio, i dosłownie po chwili – via Tokio właśnie – oglądałem z wiszącego nad Warszawą satelity wizualizację graficzną układu chmur nad naszą stolicą. Nie powiem, wrażenie było.Continue Reading →

Nasza wielka trójka

headOd jakiegoś czasu spotykam się z czytelnikami na łamach kanadyjskiej „Gazety”, by popularyzować ludzi, którzy tworzyli historię informatyki; no i, oczywiście, ich dzieła. Tak się złożyło, że o Polsce i Polakach mieliśmy okazję porozmawiać dotychczas tylko kilka razy, przy czym dotyczyły te rozmowy właściwie kilkudziesięciu ostatnich lat. A przecież – tak, jak historia maszyn matematycznych w skali świata nie zaczyna się wcale od amerykańskiego komputera ENIAC (co już państwo doskonale wiedzą, mam nadzieję…), tak i w skali polskiej nie zaczynaliśmy od zbudowania maszyny XYZ…

No to – kiedy i od czego?Continue Reading →

Ćwiartka za nami?


My tu sobie tak  gadu, gadu… (to aluzja do naszej niedawnej rozmowy w TOK FM o Internecie) a tu czas leci i za chwilę będziemy obchodzili ćwierćwiecze Internetu. W grudniu 1990 roku Tim Berners-Lee stworzył bowiem podstawy HTML i pierwszą stronę internetową…

Zanim jednak o tym opowiemy – zróbmy od razu zastrzeżenie, że to ćwierćwiecze jest w gruncie rzeczy całkowicie umowne. Dlaczego bowiem niby mamy liczyć Internetowi wiek od stworzenia pierwszej witryny, a nie na przykład od 29 października 1969 roku, czyli od momentu, w którym – najpierw w Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles (UCLA), a zaraz potem w trzech następnych uniwersytetach – zainstalowano w ramach eksperymentu finansowanego przez ARPA (Advanced Research Project Agency), pierwsze węzły sieci ARPANET – bezpośredniego przodka dzisiejszego Internetu?

Gdybyśmy przyjęli tę datę, to Sieć dobiegałaby niebawem pięćdziesiątki…
Continue Reading →

Prośba do Czytelników

College students in a computer labZ pewnych względów – o których napiszę później – chciałbym poznać opinię Czytelników o nauczaniu informatyki i użyciu komputerów w procesie dydaktycznym w szkole wyższej.

Mam, rzecz jasna, swoje zdanie w tej sprawie – w końcu, kilkanaście lat uczyłem informatyki właśnie w szkołach wyższych i to kilku, o różnych profilach – ale w tej dziedzinie sytuacja zmienia się tak szybko, że moja wiedza może być w pełni nieaktualna.Continue Reading →

Uwagi powyborcze

wybory_urnaW telegraficznym skrócie – moje opinie. Nie twierdze, że tak jest rzeczywiście; opisuję stan tak, jak JA go widzę i rozumiem.

1. Przegrana PO. Niewielka, ale oczywista. Przyczyny: raz, coś w rodzaju „zmęczenia materiału”: ile można być u władzy w demokracji? Dwa: po odejściu Tuska brak charyzmatycznej, silnej postaci. Pani Kopacz nie ma tych cech, jest nijaka i dość prowincjonalna. Trzy: kompletny brak działań z dziedziny marketingu politycznego – czyli zarozumiałość: tacy jesteśmy dobrzy, że nie potrzebujemy żadnego wsparcia. Przy okazji i a propos pani Kopacz: Tusk nie wyhodował następcy. Nominacja Kopacz na ostatnią chwilę była improwizacją.Continue Reading →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. | The Baskerville Theme.

Up ↑