Potwór spaghetti

spagZ góry przepraszam tych, dla których nie będzie to żadna nowina. Owszem, mogłaby to być nowina w roku, w którym zakładałem tego bloga, to jest przed pięciu laty. W czerwcu tamtego – 2005 – roku narodził się bowiem  pastafarianizm, jak brzmi nazwa nowej, mocno prześmiewczej religii (od włoskiego pasta – makaron).  Niejaki  Bobby Henderson, wówczas 25-latek, wysłał wtedy otwarty list do Board of Education (Rady Edukacji) w stanie Kansas w USA w odpowiedzi na ówczesną debatę, czy należy dać osławionej teorii inteligentnego projektu równouprawnienie względem teorii ewolucji i równy czas w nauczaniu na lekcjach biologii. Zażądał on równego czasu na nauczanie o… Latającym Potworze Spaghetti jako stwórcy wszechświata – takiego samego, jak dla pozostałych wersji teorii inteligentnego projektu oraz ewolucji.

Czytaj dalej

Róbta tak dalej

Pisze serwis “Wprost24”:

Trwa wrzawa wokół koncertu Madonny, zaplanowanym na 15 sierpnia, w dniu w którym przypada jedno z największych świąt w kościele katolickim, Matki Boskiej Zielnej. Skandal wokół sierpniowego koncertu jednej z największych gwiazd światowej sceny pop trwa. Środowiska katolickie w Polsce są podzielone.  Jedni twierdzą, że nic nie stoi na przeszkodzie pójść tego dnia zarówno do kościoła, jak i na wieczorny koncert Madonny. Inni zaś – jak ksiądz Stanisław Małkowski – są zdania, że w takim dniu koncert Madonny to profanacja i bluźnierstwo. Poseł PiS, Marian Brudziński organizuje komitet protestacyjny, ponieważ artystka o pseudonimie "Madonna" nie powinna występować w dniu Matki Boskiej Zielnej.
Organizatorzy biją się w pierś i powtarzają, że termin koncertu to zwykły przypadek, a jak podkreśla Robert Leszczyński-szef działu kultura "Wprost"- data wynika z kalendarza artystki. Taki protest może jednak okazać się bardzo skuteczny.

A teraz wyjaśnienie tytułu tej notatki.

Czytaj dalej

Smutek matematyka

Kiedy Donald Tusk mianował ministrem edukacji Katarzynę Hall – miałem pewne pozytywne nadzieje. Onaż dama ma bowiem wykształcenie matematyczne, które – tak sądziłem – oznacza, iż charakteryzuje ją zdolność do logicznego rozumowania, chłodny umysł, głęboki racjonalizm. Sam kończyłem przed laty matematykę, w środowisku zawodowych matematyków obracałem się wiele lat – i wiem, że poza miłymi wariatami (których ci u nas w tym zawodzie jednak sporo…) są to ludzie z niebywałym poczuciem humoru, spokojni, sympatyczni – i w większości w żaden sposób niezideologizowani. W szczególności większość przedstawicieli tego zawodu jest – tak mi się wydaje, bo badań przecież żadnych nie prowadziłem – co najmniej indyferentna, w żaden sposób nie zaangażowana religijnie. Oznacza to – w moim rozumieniu – idealne predyspozycje do pracy w republikańskim aparacie państwowym, który powinien być przecież skrajnie świecki i racjonalny.

Czytaj dalej

PO-spiecznie wracamy do feudalizmu…

„Gazeta Wyborcza” przyniosła dziś (reakcja słuszna, ale ciutkę spóźniona…) tekst o zdumiewającym numerasie, jaki wykręciła Nasza Hania Kochana, zaprzyjaźniona z Duchem Świętym prezydentka Warszawy, wespół z Najwspanialszym Marszałkiem Doktorem Struzikiem Adamem i pewną liczbą Nieco Pomniejszych Person samorządowych. Otóż w minioną sobotę abp Henryk Hoser objął diecezję warszawsko-praską. […] Po kanonicznym objęciu diecezji abp Hoser zasiadł na katedralnym tronie i przyjął zwyczajowe homagium. To hołd, który symbolizuje oddanie się władzy. W średniowieczu wasale i chłopi składali go możnowładcy. Kardynałowie składają homagium nowo wybranemu papieżowi. Duchowieństwo i wierni robią to w dniu ingresu nowego biskupa diecezjalnego. Dlatego nie ma nic dziwnego w tym, że w kolejce do biskupiego tronu stanęli urzędnicy z kurii, księża, zakonnicy, przedstawiciele diecezjan. […] Nie mogę zrozumieć jednak – pisze autorka artykułu w „GW” dlaczego przed ordynariuszem praskim kłaniali się prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, marszałek Adam Struzik, burmistrz Pragi Płn. Jolanta Koczorowska, a także wojsko i policja. Czytaj dalej