My, Polacy, piękne ptacy…

Oj, nie lubimy my prawdy o sobie.

My – Rycerze Niepokalanej. My Chrystusiki Narodów. My – sama Dobroć, Mądrość i – oczywiście – Wiara Święta. Jak nam jakiś Gross trochę prawdy powie, to już byśmy kęsim czynili jemu i całej rodzinie. My, Kibole Sprawy Narodowej.

A teraz nam te parszywe Niemce dokładają. Poczytajcie; nie będzie miło: Czytaj dalej

Futbolowe paradoksy

No więc – szaleństwo piłkarskie za nami. Ze wstydem się przyznam, że oglądałem; na usprawiedliwienie mam to tylko, że towarzyszyłem Kobiecie, która się „tym” pasjonowała. Oczywiście, nie ustrzegłem się odruchów kibica, to jest jedne drużyny były mi bardziej sympatyczne niż inne. Aż przyszedł finał… i tu serce mi się pokłóciło kompletnie z rozumem. Czytaj dalej

Czym się żywią media?

Dzień wczorajszy – do późnych godzin wieczornych – został zdominowany w zasadzie przez dwa wydarzenia: tzw. sprawę Palikota i niemiecki spot reklamowy z siusiającymi kibicami. Poza tym ktoś wystrzelał całą rodzinę, gdzieś się ziemia zatrzęsła – ale to w sumie kit i nieważne. No, może jeszcze ważne było to, że Carla Bruni nie przyjedzie do Polski i że Pudzian uzyskał licencjat w jakiejś Prywatnej Szkole Wszystkiego Najlepszego. Czytaj dalej