Wyrzućcie natychmiast na zbity pysk tych idiotów!

Ledwo troszkę przycichły awantury związane z kretyńskim zadaniem z matematyki – a już mamy nowy pasztet. Poczytajcie co pisze „Gazeta Wyborcza” piórem Piotrka Cieślińskiego (a on wie, co mówi; to chyba dziś najlepszy dziennikarz popularnonaukowy, w każdym razie gdy chodzi o nauki ścisłe). Chodzi o zadanie nr 1 z fizyki na poziomie rozszerzonym (trudniejszym): o transporcie beczek z gipsem toczonych bez poślizgu po pochylni. Czytaj dalej

O maturze z matematyki

Absolutnie przeraziło mnie słynne już zadanie maturalne z matematyki, a jeszcze bardziej dyskusja wokół niego. Otóż obrońcy tego zadania (także urzędowi, co gorsza) i większość dyskutujących na forum „Gazety Wyborczej”, to analfabeci matematyczni. Chodzi w tym zadaniu w istocie o ustalenie stopnia wielomianu, którego fragment wykresu przedstawia załączony rysunek; autorzy zadania wymyślili sobie, że jest to 3, bo widzimy trzy miejsca zerowe czyli punkty przecięcia wykresu z osią x. No i tego zrobić się nie da: nie tylko dlatego, że nie wiadomo, jak ów wykres przebiegnie dalej (wszak to tylko fragment, więc po prawej i po lewej mogą być dalsze punkty przecięcia), ale i dlatego, że ów wielomian może być równie dobrze stopnia 5, 7, 9… i tak dalej; i mieć wykres najzupełniej w narysowanym fragmencie identyczny z danym : wystarczy, że kolejne dwa pierwisatki będą zespolone (już nie chce mi się tłumaczyć dlaczego).

Czytaj dalej