Kibolom stop

Bardzo się cieszę, że premier walnął pięścią w stół w sprawie kiboli. Martwię się jednak, że zrobił to tak lekko – i mam nadzieję, że ręka go od tego nie zabolała i nie zaboli. W moim głębokim przekonaniu sytuacja dojrzała bowiem do rozwiązań drastycznych, dużo drastyczniejszych niż czasowe zamykanie stadionów po ekscesach czy bezwzględne podporządkowanie decyzji władz administracyjnych w tej… Czytaj dalej Kibolom stop

Oceń ten wpis:

Futbolowe paradoksy

No więc – szaleństwo piłkarskie za nami. Ze wstydem się przyznam, że oglądałem; na usprawiedliwienie mam to tylko, że towarzyszyłem Kobiecie, która się „tym” pasjonowała. Oczywiście, nie ustrzegłem się odruchów kibica, to jest jedne drużyny były mi bardziej sympatyczne niż inne. Aż przyszedł finał… i tu serce mi się pokłóciło kompletnie z rozumem.

Oceń ten wpis:

Powody do zbulwersowania

Nie da się ukryć: ten kraj nie jest nudny. Tylko dlaczego emocje związane z aktualnymi wydarzeniami z reguły muszą być negatywne? Dziś dwie sprawy: sytuacja w Telewizji Publicznej i w naszym futbolu. Wszyscy o tym w zasadzie mówią – a nikt nie ciągnie wniosków do samego końca. Zacznijmy od telewizji.

Oceń ten wpis: