Jeszcze o słowach

Pogadaliśmy sobie ostatnio o pewnych dokuczliwych błędach językowych. Pociągnijmy ten temat, bo znowu mnie wkurzyło. Pojawiło się bowiem - dość zresztą dawno, przyznaję, więc jeśli sformułowany zostanie  w stosunku do mnie zarzut o "dowcip ze schodów", to go z pokorą przyjmę -  nowe słowo, które - niby niewinne - kryje w istocie paskudne kłamstwo marketingowe. Chodzi mi o słowo "budżetowe"  . … Czytaj dalej Jeszcze o słowach

Reklamy

Język i akulturacja

Moje marginalne uwagi na temat – błahy z pozoru – błędnego użycia w liczbie mnogiej niemającego w języku polskim tej liczby rzeczownika “ryzyko” wywołały niewielką polemikę, której przedmiot wydał mi się jednak na tyle ważny, że postaram się go rozszerzyć i nie ograniczę dyskusji do sporu w ramach komentarzy. Otóż tak: gdy chodzi o traktowany … Czytaj dalej Język i akulturacja

Sensat, pasjonat, głowa państwa

Wbrew pozorom - to nie będą żadne ataki na Pana Prezydenta. Nic z tych rzeczy. Gdzieżbym śmiał! Wszystkim, którzy cztery słowa tytułu pochopnie połączyli w jeden kontekst, daję stanowczy odpór. Załączony obrazek figuruje tu tylko "dla zmylenia przeciwnika". Ale... coś je jednak, oczywiście, łączy zapewne - poza ewentualnością, że w upojeniu alkoholowym zacząłem był majaczyć; … Czytaj dalej Sensat, pasjonat, głowa państwa

Odnośnie merytoryki

Dziwny tytuł? Jeśli ci zgrzytnęło, to dobrze. Jeśli zgrzytnęło dwakroć - świetnie, bo w tych dwóch słowach są dwa paskudne błędy językowe; niestety, coraz powszechniejsze. Od czasu do czasu - jak sądzę - warto poświęcić kilka zdań polszczyźnie użytkowej - to znaczy tej stosowanej w sferach polityczno-dziennikarskich. Źle się z nią dzieje. Zacznijmy od pierwszego … Czytaj dalej Odnośnie merytoryki