Media naszych czasów… (3)

Pnewsroomoprzedni odcinek kończył się – dość fatalistycznie – tak:

STAŁO SIĘ TO, CO SIĘ STAĆ MUSIAŁO.

Narzuca się jednak oczywiste pytanie: czy to już jest stan trwały i czy nic się z tym wszystkim już nie da zrobić?

Najprościej jest z ostatnim omówionym tu problemem, z konsekwencjami luki pokoleniowej. Ona już po prostu odpływa w czasie, niejako wypełnia się samoczynnie. „Stara gwardia” wymarła lub wymiera – i ze względów czysto biologicznych nie aspiruje w zasadzie do żadnych posad; „pokolenie pampersów” i jego rówieśników z innych opcji osiągnęło zaś wiek męski i czegoś się jednak w ciągu minionego ćwierćwiecza – z bólem, bo z bólem – nauczyło, przynajmniej od strony rzemieślniczej. Nowi stale napływają i już mają się od kogo uczyć, choć zapewne karier tak szybko jak ich poprzednicy nie porobią, co może być przyczyną pewnej frustracji; to jednak znów zupełnie inna kwestia.

Czytaj dalej

Reklamy

Interesy. Obrzydliwość.

TV%20Station[1] Zadzwonił do mnie niedawno pewien kumpel; taki z nieco dawniejszych lat. Złożył mile życzenia noworoczne i zapytał, czy wpadnę na tradycyjne spotkanie towarzyskie ludzi, których niegdyś łączyło pewne wspólne działanie (proszę wybaczyć, że nie podaję szczegółów: rodzaj tego działania i konkrety nie są istotne; zapewniam jednak, że nic to zdrożnego). Powiedziałem, że nie chcę. Życzę wszystkiego najlepszego, ale ja już do tego środowiska nie należę. Zdziwił się: a czemuż to? Wypierasz się ich?

Czytaj dalej

Dorżnąć watahę

Dzisiejsza debata sejmowa nad sprawozdaniem Krajowej Rady Radia i Telewizji obudziła we mnie najniższe instynkty; mówiąc krótko: po raz kolejny naszła mnie chęć utoczenia komuś krwi. Niewiarygodna bezczelność i hipokryzja tego faceta z mordą tępego kryminalisty (nie powiem o kogo chodzi, bo co się będę narażał) zapierała dech w piersiach. W istniejącej sytuacji dyskusja była właściwie bezcelowa: wiadomo było, że PiS będzie swoich pachołków bronił, pozostali będą atakować; wiadomo też było, że Sejm i Senat sprawozdanie KRRiT odrzucą, podobnie jak wiadomo doskonale, że Kaczyprezio owo sprawozdanie przyjmie. Wszystko doskonale wyjaśnił w błyskotliwej mowie poseł Lewicy, J. Wenderlich i właściwie na tym można by rzecz zakończyć. Czytaj dalej