Media naszych czasów… (3)

Poprzedni odcinek kończył się – dość fatalistycznie – tak: STAŁO SIĘ TO, CO SIĘ STAĆ MUSIAŁO. Narzuca się jednak oczywiste pytanie: czy to już jest stan trwały i czy nic się z tym wszystkim już nie da zrobić? Najprościej jest z ostatnim omówionym tu problemem, z konsekwencjami luki pokoleniowej. Ona już po prostu odpływa w… Czytaj dalej Media naszych czasów… (3)

Oceń ten wpis:

Interesy. Obrzydliwość.

Zadzwonił do mnie niedawno pewien kumpel; taki z nieco dawniejszych lat. Złożył mile życzenia noworoczne i zapytał, czy wpadnę na tradycyjne spotkanie towarzyskie ludzi, których niegdyś łączyło pewne wspólne działanie (proszę wybaczyć, że nie podaję szczegółów: rodzaj tego działania i konkrety nie są istotne; zapewniam jednak, że nic to zdrożnego). Powiedziałem, że nie chcę. Życzę… Czytaj dalej Interesy. Obrzydliwość.

Oceń ten wpis:

Dorżnąć watahę

Dzisiejsza debata sejmowa nad sprawozdaniem Krajowej Rady Radia i Telewizji obudziła we mnie najniższe instynkty; mówiąc krótko: po raz kolejny naszła mnie chęć utoczenia komuś krwi. Niewiarygodna bezczelność i hipokryzja tego faceta z mordą tępego kryminalisty (nie powiem o kogo chodzi, bo co się będę narażał) zapierała dech w piersiach. W istniejącej sytuacji dyskusja była… Czytaj dalej Dorżnąć watahę

Oceń ten wpis: