Na marginesie Olimpiady

Wygląda na to, że w Gruzji się uspokoi: jej prezydent dostał zdrowo po nosie; ale czy zrozumiał, że się wyidiocił (nie tylko on, zresztą…)? Miejmy nadzieję, że tak; tylko te dziesiątki zabitych… W każdym razie pieprzenie teraz o „rosyjskiej agresji” to jest niezły kawał hipokryzji: przecież oni nie mieli wyjścia, musieli odpowiedzieć ogniem na atak… Czytaj dalej Na marginesie Olimpiady

Oceń ten wpis: