Dziennikarz roku?

Nagrodę i tytuł “Dziennikarza Roku 2008” otrzymał w akcji miesięcznika “Press” Bogdan Rymanowski.

Nie ukrywam, że mnie to nieco (nie za bardzo, o czym niżej) zaskoczyło, choć pan redaktor – jak to można wyczytać w podlinkowanym haśle z Wikipedii – nagród nabrał już cały worek, więc mu właściwie tej tylko brakowało. Dlaczego nie jest to wybór satysfakcjonujący człowieka myślącego – trafnie wyjaśnił w dzisiejszej “Wyborczej” (tekst: Niedziennikarz roku) Piotr Pacewicz. W podobnym duchu wypowiedział się w swoim blogu (Sprawy personalne) Daniel Passent. Obaj panowie pominęli jednak w swych rozważaniach pewien kłopotliwy program, który mnie osobiście uwiera daleko bardziej, niż kontrowersyjne odznaczenie mojego imiennika…

Czytaj dalej

Reklamy

Inwazja jąkałów

Ten wpis będzie – uprzedzam – bardzo „niepoprawny politycznie”. Chodzi mi o zjawisko, które jest w mediach elektronicznych (nawet tych przeze mnie dosyć lubianych) coraz częstsze – i coraz bardziej dla mnie irytujące. Otóż obserwuję prawdziwą inwazję komentatorów i uczestników dyskusji studyjnych z niebywale wyraźnymi, graniczącymi z inwalidztwem, usterkami dykcji. Po prostu, to są pieprzone jąkały; i już nie chodzi nawet o samo „ykanie” (yyyy… eee… więc… yyy… powiem tak… eeee…), ani mówienie nadmiernie szybkie z powtarzaniem słów (to podobno „intelektualiści”), typu: w tej sprawie-sprawie moim-moim zdaniem-zdaniem-zdaniem… Czytaj dalej