Polska Sieć

Sporo ostatnio uwagi poświęciliśmy tematowi słoń a sprawa polska… przepraszam: informatyka w Polsce. Przyszła pora na wspomnienia o rozwoju polskiego Internetu.

Osobiście zetknąłem się pierwszy raz z Siecią na początku lat dziewięćdziesiątych. Nie pamiętam ani dokładnej daty, ani szczegółów – w każdym razie zaprzyjaźnieni fizycy zaprosili mnie do Instytutu Fizyki na Hożą w Warszawie, żebym mógł sobie to dziwo obejrzeć. Zobaczyłem spory ekran komputera (pewno miał jakieś 17 cali, przy mojej domowej czternastce to był kolos…), a na nim jedną z pierwszych przeglądarek Internetu, Mosaic mianowicie. Operator zapowiedział łączenie z uniwersytetem w Tokio, i dosłownie po chwili – via Tokio właśnie – oglądałem z wiszącego nad Warszawą satelity wizualizację graficzną układu chmur nad naszą stolicą. Nie powiem, wrażenie było. Czytaj dalej

Reklamy

Obama w Sieci, czyli e-marketing polityczny: wybrane zagadnienia

Mówi się, że John Kennedy wygrał wybory wyłącznie dzięki telewizji: w czasie swoich występów rozniósł kontrkandydata – republikanina Nixona – urodą, wdziękiem, luzem i inteligencją. Niektórzy uważają, że to od tej kampanii telewizja stała się faktycznym narzędziem walki politycznej; słowem, że w roku 1961 zaczęła się epoka polityki elektronicznej. Dziś, po zwycięskiej kampanii Obamy w walce o nominację demokratyczną w tegorocznych wyborach prezydenckich, zaczyna się mówić, że wkroczyliśmy w epokę cyberpolityki. Komentatorzy amerykańscy (swoją drogą: pozazdrościć obrazowości sformułowań!) stwierdzili, że Obama prowadził – i będzie to robił dalej – kampanię cyfrową, pani Clinton zaś prowadziła analogową. Czytaj dalej