Nowa broń

z7555846X,Fotografie-opublikowane-przez-Agencje-Ochrony-Rakietowej[1] Może niektórych z Czytelników zdziwię, ale prawda jest taka, że od dziecka interesuję się wszelką bronią. Fascynuje mnie to i – nie chwaląc się – na paru tematach z tej dziedziny nieźle się znam. Wiem, że – zwłaszcza w kręgach intelektualnej młodzieży – to, po pierwsze, niemodne, po drugie – niezgodne ze stereotypem człowieka lewicy, za którego się uważam, nie bacząc, że ci, którzy lewicą są oficjalnie nazywani niezupełnie się ze mną w tym względzie zgadzają. Mniejsza o to; to polityka, czyli głupoty; przejdźmy do rzeczy. Otóż informacja – via PAP – przyszła dziś taka oto:

Zamontowany w samolocie amerykański wysokoenergetyczny laser antyrakietowy przeszedł pomyślnie pierwszą próbę bojową, niszcząc nadlatujący pocisk balistyczny – poinformowała podległa Pentagonowi Agencja Obrony Przeciwrakietowej (MDA).

Według agencji, unicestwienie celu nastąpiło o godzinie 20.44 w czwartek czasu lokalnego (5.44 rano w piątek czasu polskiego) nad morskim poligonem Point Mugu u wybrzeża środkowej Kalifornii.

"Agencja Obrony Przeciwrakietowej zademonstrowała potencjalne użycie ukierunkowanej energii do obrony przed pociskami balistycznymi, gdy Doświadczalny Laser Samolotowy (Airborne Laser Testbed – ALTB) pomyślnie zniszczył nadlatujący pocisk balistyczny. Była to pierwsza demonstracja unieszkodliwienia pocisku balistycznego na paliwo ciekłe ukierunkowaną energią z platformy samolotowej" – głosi oficjalny komunikat.

ALTB opracowują wspólnie koncern Boeing jako generalny wykonawca oraz Agencja Obrony Przeciwrakietowej. Boeing dostarcza platformę nośną w postaci zmodyfikowanego jumbo-jeta, producentem wysokoenergetycznego lasera jest Northrop Grumman, zaś zaprojektowanie systemów śledzenia celów i kierowania ogniem powierzono firmie Lockheed Martin.

– Rewolucyjne użycie ukierunkowanej energii jest bardzo atrakcyjne dla obrony przeciwrakietowej, dysponując potencjałem atakowania licznych celów z prędkością światła, na odległość setek kilometrów i przy niskich kosztach każdej próby przechwycenia w porównaniu z obecnymi technologiami – zaznaczyła MDA.

Na marginesie pierwsza uwaga: słynne “Wojny Gwiezdne” Reagana okazują się w świetle tej informacji kompletnie już pomylonym kierunkiem myślenia.  Nie miałem co do tego cienia wątpliwości od samego początku. Stale mnie tylko zdumiewało, że radzieccy wodzowie mieli tak podziurawione – najwidoczniej – sklerozą i gorzałą mózgi, że się na ten cienki drut dali złapać, wplątali się w militarny wyścig ekonomiczny i dali ciała, aż się Związunio rozleciał.

Reblog this post [with Zemanta]
Advertisements

23 thoughts on “Nowa broń

  1. B M :
    Tu nie chodzi o psychopatów; przed tym się nie ustrzeżemy. Ale jakoś nie słyszałem, żeby jakiś doktor filozofii czy mgr inż leśnictwa zabijał nożem policjanta,

    Z drugiej strony był przypadek lekarza, który zastrzelił psa. Ciężar gatunkowy trochę inny, ale w sumie pokazuje luki w powyższych założeniach.

    r.

    PS. O ile dobrze się orientuję, broń czarnoprochowa też nie wymaga zezwolenia, a ustrzelić kogoś za pomocą takowej można całkiem skutecznie.

  2. B M :
    Z drugiej strony ograniczyłbym prawo do posiadania broni wyłącznie do ludzi z wyższym wykształceniem.

    Ciekawy pomysł. Zawsze jakiś sposób na wyłączenie menelstwa, tyle że też nie każdy uczciwy obywatel chcący bronić swoje życie ma wyższe wykształcenie. Ale w jak najbardziej w podobnym kierunku warto chyba iść.

    Co do reszty – zgoda.

  3. @BM
    „Poza tym: dozwolone są, o ile wiem, kusze, broń dość straszliwa.”

    Kusze akurat nie, ale łuki tak. Przepisy są dość „zabawne” i stare (z epoki filmu „Wejście smoka”) dlatego nie wolno Panu chodzić po ulicy z nunchaku ale wolno z toporem, maczetą bądź halabardą .

    USTAWA

    z dnia 21 maja 1999 r.

    o broni i amunicji

    4) narzędzia i urządzenia, których używanie może zagrażać życiu lub zdrowiu:
    a) broń białą w postaci:
    – ostrzy ukrytych w przedmiotach niemających wyglądu broni,
    – kastetów i nunczaków,
    – pałek posiadających zakończenie z ciężkiego i twardego materiału lub zawierających wkładki z takiego materiału,
    – pałek wykonanych z drewna lub innego ciężkiego i twardego materiału, imitujących kij bejsbolowy,
    b) broń cięciwową w postaci kusz,
    c) przedmioty przeznaczone do obezwładniania osób za pomocą energii elektrycznej.

    Na paralizatory potem wprowadzono limit mocy, cywilne mają ograniczony impuls.

  4. Ciekawi mnie, w kontekście pierwszej części tego postu, czy jest Pan w takim razie za powszechniejszym dostępem do broni palnej w Polsce?

    1. Za powszechniejszym – zdecydowanie tak. Za powszechnym (np. dla wszystkich dorosłych) – nie. Bez sensu jest np. zakaz dotyczący broni „blank firing” czy gazowej. Bez sensu są restrykcje, dotyczące tzw. dekorów. Że można przerobić? Toć zdolny mechanik z rurki do gazu i trzech spinaczy spluwę zrobi… Poza tym: dozwolone są, o ile wiem, kusze, broń dość straszliwa. Dozwolone są teasery… Dozwolona bez restrykcji jest broń treningowa na ciężkie pociski gumowe; czym się różni od gazowej w skutkach użycia? Tym, że robi więcej krzywdy… Więc zracjonalizować tu by się wiele dało. Z drugiej strony ograniczyłbym prawo do posiadania broni wyłącznie do ludzi z wyższym wykształceniem.

      1. „ograniczyłbym prawo do posiadania broni wyłącznie do ludzi z wyższym wykształceniem”
        Wśród tych psychopatów niestety nie brakuje. Nie sądzę, by to był dobry pomysł. Zdobycie wykształcenia oraz inteligencja nie powodują przecież lepszego przywiązania do norm społecznych lub skłonności do zaburzeń psychicznych. Czytałem kiedyś nawet o badaniach, z których wynikało, że pod tym względem ludzie z wyższym wykształceniem prezentują się nawet gorzej od średniej… Zresztą inni ludzie w końcu też mają prawo się bronić.

        1. Tu nie chodzi o psychopatów; przed tym się nie ustrzeżemy. Ale jakoś nie słyszałem, żeby jakiś doktor filozofii czy mgr inż leśnictwa zabijał nożem policjanta, przedtem rozwalając czymś tramwaj. Gdyby miał spluwę… strach pomyśleć… Może dlatego, że wykształcony człowiek z jakimś tam statusem społecznym i osobistym dobrze wie, iż sporo ryzykuje. Myślę, że niegłupio byłoby też wprowadzić ograniczenie wiekowe – na przykład powyżej 40.

      2. „Ale jakoś nie słyszałem, żeby jakiś doktor filozofii czy mgr inż leśnictwa zabijał nożem policjanta, przedtem rozwalając czymś tramwaj.”
        Ja niestety słyszałem nie raz, mógłbym podać przykłady ale to byłyby dalej tylko dowody anegdotyczne. Choć faktycznie trudno usłyszeć o takich przypadkach, bo w różnych doniesieniach prasowych rzadko podaje się wykształcenie sprawcy.
        „wykształcony człowiek z jakimś tam statusem społecznym i osobistym dobrze wie, iż sporo ryzykuje”
        Moim zdaniem problem polega bardziej na tym, czy taka osoba użyje broni pochopnie, pod wpływem impulsu, czy dobrze to rozważy. Nie oszukujmy się – przestępcy i tak zdobędą broń ze źródeł nielegalnych. Zezwolenia powinno się wydawać ludziom, którzy chcą się czuć bezpieczniej, ale nie każdemu. Oczywistym jest, że są ludzie, którzy pod wpływem stresu stają się bardzo ostrożni i myślą analitycznie, jednak jest też wiele ludzi, którzy panikują i działają bez zastanowienia, irracjonalnie (z tego, co mi wiadomo, nie zależy to od inteligencji ani wieku) – im broni mogącej zabić dawać się nie powinno.

  5. Stale mnie tylko zdumiewało, że radzieccy wodzowie mieli tak podziurawione – najwidoczniej – sklerozą i gorzałą mózgi, że się na ten cienki drut dali złapać

    Cóż, dziadkowie obciążeni medalami zapewne na technice i nauce znali się tak, jak nasi rządowi eksperci na na internecie (przypomina mi się, jak to ministerialny ekspert od informatyzacji nie odróżniał freeware od free software). I wszystko jasne.

  6. Taki laser w kosmosie byłby efektywniejszy. Odpada tłumienie atmosferyczne, turbulencje itp. Uważam, że to może być powrót do koncepcji WG przy znacznie bardziej zaawansowanej technologii…

    1. Pewno tak. Ale rozwiązanie z samolotem jest – o ile wiem – relatywnie niesłychanie tanie; i przez to realne.

    2. System, który testowano nadaje się wyłącznie (przynajmnie z tego co wiadomo) to przechwytywania rakiet w fazie startu, zarówno na paliwo ciekłe jak i na stałe. Jest to dość istotne, ponieważ rakiety na paliwo stałe są z grubszych blach i ich rozgrzanie to temperatury skutecznej dla zniszczenia jest trudniejsze. Stąd także zasięg rażenia to ok 600/300 km (paliwo ciekłe/stałe).
      Zastosowany system detekcji to czujniki na podczerwień do wykrycia startu, potem do akcji wchodzi laser małej mocy by obliczyć parametry lotu rakiety, ponownie laser małej mocy jest użyty to obliczenia kompensacji z powodu turbulencji atmosferycznych (w zwierciadle głównym użyta jest technologia adaptacyjna) , wreszcie wtedy uruchamiany jest laser główny. Na razie system ten nie nadaje się do zastosowań kosmicznych, ale w przyszłości, kto wie. O ile, rzecz jasna, udany eksperyment spowoduje odblokowanie funduszy na dalszy rozwój, co wcale nie jest takie pewne. System ma sporo wad. Tym niemniej, strącenie tej rakiety jest wielkim osiągnięciem technologicznym.

  7. „Na marginesie pierwsza uwaga: słynne “Wojny Gwiezdne” Reagana okazują się w świetle tej informacji kompletnie już pomylonym kierunkiem myślenia. Nie miałem co do tego cienia wątpliwości od samego początku. Stale mnie tylko zdumiewało, że radzieccy wodzowie mieli tak podziurawione – najwidoczniej – sklerozą i gorzałą mózgi”
    Witam
    Dorzucam swoją „polimerę”
    Wojny Gwiezdne stały się w pewnym momencie za „ciasne” i podzieliły się na kilka tematów : lasery , satelity , HAARP i kto wie co jeszcze.
    Co do gorzały i sklerozy , nie oceniał bym tego tak surowo.
    „Proletariusze” padli po twardej walce, to nie była walka z „cieniem”.
    My tego jeszcze do końca nie wiemy, co kołatało się w „zapitych” główkach….
    No bo jak wytłumaczyć istnienie i działanie ok. 30 lat temu takiego… ???
    CO TO JEST ???
    http://www.yunnan.tk/zainteresowania/jak-swiat-sie-skonczy/czarnobyl-2-oko-moskwy/

    na pewno nie przyrząd gimnastyczny , ani wesołe miasteczko dla czarnobylców
    Pozdrawiam

    1. To wygląda jak radar pozahoryzontalny, pracujący na falach krótkich, mogący wykrywać obiekty za linią horyzontu (ze względu na sposób propagacji fal krótkich). Kierunek emisji wiązki zmienia się zmieniając fazę sygnału w poszczególnych segmentach anteny. Taka instalacja żre mnóstwo pradu – kilkaset MW.

    2. Z pewnością mnóstwa ważnych informacji (z obu stron, czy z wielu stron – bo przecież są dziś rozmaite potęgi technologiczne: Chiny, Indie…) nie mamy, bo są tajne. Już w latach sześćdziesiątych na przykład szalone zainteresowanie moje i moich kolegów z Klubu Dziennikarzy Naukowych budziła wiadomość, że „Radzianie” (tak o nich mówiliśmy…) budują wokół Leningradu pierścień potężnych elektrowni. Podejrzewano wtedy, że chodzi o zasilanie działobitni laserowych…

      1. Z Pana”@ Gospodarskich” i @ Jasia wyjaśnień, ja(jako były) 🙂 „techniczny” a obecnie „zdrowotny” wyciągnę wnioski dla siebie.
        1. nie działa się tylko w kosmosie
        2. używało się potęgi mocy z reaktora jądrowego
        3. modulowało fazami i częstotliwościami fal
        4. nastąpiła w tzw międzyczasie (50 lat)rewolucja technologiczna
        5. ta rewolucja dzięki np. komputerom ciągle przyspiesza
        6. pomysłowość ludzka nie zna umiaru

        Myślę sobie tak: wypadanie włosów i ruszanie zębów , jest jednym z mniejszych moich zmartwień.
        Dziękuję za artykuł i dyskusję z „kibolem” 🙂 intelektualnym .
        Pozdrawiam serdecznie

  8. pomysł reagana nie był zły, nic tak nie napędza koniunktury jak wojna… do dziś jak tylko mają zapaść gospodarczą napadają na kogoś…

    1. Pomysł Reagana nie był zły – okazało się – ale głównie propagandowo i psychologicznie. To taki „marketing militarny”. Nastraszył potencjalnego przeciwnika i zmusił go do wysiłku gospodarczego, który przerósł jego możliwości. Natomiast Amerykanie nigdy naprawdę nie podjęli na wielką skalę działań organizacyjnych i trudno mówić, by WG odegrały ważną rolę napędową w gospodarce USA – taką np. jak program „Apollo”.

  9. Panie Bogdanie, chcialbym podziekowac za serię filmikow z pitagorasem. Mimo, ze nie sa dlugie, to jednak ujete z ciekawej strony i mozna wyciagnac z nich wiele fajnych wnioskow. Anegdoty o matematykach takze ciekawe.

    Komentarz w nieodpowiednim miejscu, ale nie wiem gdzie indziej moglbym go zamiescic. Pozdrawiam serdecznie

  10. Na marginesie pierwsza uwaga: słynne “Wojny Gwiezdne” Reagana okazują się w świetle tej informacji kompletnie już pomylonym kierunkiem myślenia.

    Tutaj bym „polimeryzował”. Zamontowany na YAL-1 laser chemiczny jest skonstruowany według wytycznych z programu SDI, zatem program Reagana dał jakieś konkretne efekty. Inna rzecz, że minęło ćwierć wieku od testów lasera na poligonie White Sands i jedynie 14 lat od rozpoczęcia prac nad projektem lasera montowanego na pokładzie samolotów.

Możliwość komentowania jest wyłączona.