Witryna obecna w sieci od 22 października 2005 roku

Przerażające i haniebne

5-11-2013 8 uwag

antysemityzm_bialystok

Zmarł Tadeusz Mazowiecki. Cichy, spokojny, myślący człowiek, polityk-intelektualista, w którym nie było cienia agresji ani nienawiści do przeciwników politycznych; zresztą – chyba w ogóle do nikogo. Bez żadnej wątpliwości – nawet dla człowieka tak kosmicznie, o lata świetlne  odległego intelektualnie i politycznie od tzw. etosu „Panny S” i całej tzw.  chadecji, nie mówiąc już o endecji, jak niżej podpisany – moralnie, intelektualnie i politycznie historyczna postać numer 1 Trzeciej Rzeczypospolitej. On właśnie, nie Wałęsa, nie mówiąc już o innych. Może postawiłbym go w jednym szeregu z Kuroniem, Modzelewskim i Geremkiem. Może. Może nawet obok Jaruzelskiego. Ale raczej przed nimi.
Słowem, ktoś wielki. Czytaj dalej…

Wikileaks po polsku

8-09-2013 7 uwag

onrTa nowina nie jest taka do końca dobra, z góry uprzedzam. Ale nie z tych względów, o których – być może – niektórzy Czytelnicy myślą. Z jednej strony dobrze się bowiem stało, że słynna witryna Wikileaks opublikowała materiały kompromitujące jednego z führerównarodowców, niejakiego Holochera, czy jak mu tam, co doprowadziło to indywiduum do jedynie słusznej deczyzji wycofania się z polityki; społecznie – czysty to dla nas zysk. Przy okazji – nie mam nic przeciw temu, by całe to środowisko poczuło się niepewnie; a ludzie z Wikileaks powiedzieli wyraźnie: widzimy was…

Może to, że oni ich widzą doprowadzi do tego, że i pan minister Sienkiewiczdojdzie wreszcie tam, gdzie się z takim szumem po kogoś wybierał?

Czytaj dalej…

Sen o szkole

18-07-2013 5 uwag

szkolaNależę – jak sądzę po rozmowach z przyjaciółmi i znajomymi – do niezbyt licznej mniejszości ludzi, którzy lubią i szanują szkołę. Zawsze się w szkole czułem co najmniej całkiem nieźle – i jako przed dziesiątkami lat uczeń i potem jako  przez wiele lat nauczyciel. Głównie nauczyciel akademicki wprawdzie, więc mający do czynienia z młodzieżą troszkę jednak w swoim charakterze elitarną, ale również – przez kilka lat nauczyciel w liceum. Inna sprawa, że też cholernie elitarnym, jednym z najlepszych w Polsce…

Lubię więc szkołę  i wiem o niej co nie co, także o tej gorszej (również i dlatego, że w bliskiej rodzinie miałem zawodowych nauczycieli). Lubię – to jednak nie znaczy, że nie dostrzegam jej wad i mankamentów.

To, co mi się zawsze w szkole nie podobało, to jej autorytaryzm. Rygory, narzucone uczniom (ale i nauczycielom) z góry, zadekretowane bez pytania zainteresowanych o zdanie; te wszystkie regulaminy, zakazy i nakazy… Atmosfera, którą ktoś trafnie nazwał z lekka koszarową. Czytaj dalej…

Kategorie:edukacja, kultura Tagi: , ,

Jaka matematyka dla humanistów?

9-06-2013 11 uwag

science-mathematics_00336495Podejmuję temat, zachęcony przez komentatorów w „Studiu Opinii”, szczególnie zaś – paradoksalnie – przez tych, którzy uważają, że wyższa (a w gruncie rzeczy w ogóle żadna…) matematyka nie jest humanistom i „zwykłym” przyrodnikom do niczego potrzebna.

Zacznę od tego – panowie – że… przyznam wam rację. Przy jednym zastrzeżeniu: że słowo „matematyka” będziemy rozumieć tradycyjnie, po szkolnemu.

Bardzo wielu ludzi, którzy kontakt z matematyką zakończyli właśnie w szkole, widzi tę dziedzinę wiedzy jako naukę o działaniach na różnych rodzajach liczb, w istocie – rodzaj skomplikowanej buchalterii. Matematyka jawi się im jako zestaw najrozmaitszych dawno wymyślonych i raz na zawsze „zatwierdzonych” wzorków i regułek, które trzeba było niegdyś – delikatnie mówiąc, bez żadnej radości – wykuć na pamięć. Myślą oni, że im o wyższej matematyce mówimy, tym na większych liczbach rachujemy, a stosowane wzory stają się bardziej skomplikowane.  Przyznają, że matematyka jest ważna, bo dzięki niej jakoś tam wylicza się konstrukcje mostów albo robi wielce użyteczne spisy ludności. Słowem sądzą, że matematyka – to wyłącznie zastosowania.

Tak oczywiście nie jest. Gdyby tak było, to naturalnie taka matematyka nie byłaby niemal nikomu potrzebna; może właśnie poza technikami, którzy podstawiają sobie do wzorków jakieś dane i wychodzi im z tego gdzie ewentualnie wkręcić jakąś śrubkę, albo robiącymi marketingowe opracowania statystykami. Czytaj dalej…

Kategorie:edukacja, naukowe

Znowu o TVP. To już zaczyna być nudne

23-05-2013 4 uwag

tvpI oto kolejna awantura o TVP.

Jej zarząd wpadł oto na pomysł – jak się okazało – piekielny: w zasadzie zamierzają „wyprowadzić” cały personel (nie żadnych urzędników rzecz jasna, ale większość dziennikarzy, pracowników realizacji, grafików, operatorów i co tam jeszcze jest twórcze) do tzw. outsourcingu, czyli firm zewnętrznych; żeby było zabawnie, tych firm chwilowo nie ma, zapewne zostaną specjalnie utworzone – też, naturalnie, z zarządami, radami nadzorczymi i tp. „Wynoszeni” mają przy tym fizycznie… zostać na miejscu, natomiast prawnie nie będą już pracownikami etatowymi TVP. Mają też dostać rok gwarantowanego zatrudnienia w nowych firmach, czy też firmie – bo nie jest tak zupełnie jasne, ile tego będzie. Czytaj dalej…

Słowa i słówka

18-05-2013 6 uwag

Lata całe temu, kiedy byłem jeszcze piękny i młody i syciłem się pełnią życia w Peerelu, brałem udział w pewnej nasiadówce…

O, przepraszam: to słowo, zdaje się wychodzi pomału z użycia. Chyba jest reliktem wspomnianego wyżej Peerelu; na wszelki zatem wypadek wyjaśnię, że oznaczało ono w Tamtych Czasach zebranie, na ogół bardzo oficjalne i najczęściej dość nudne, na którym wysłuchiwało się referatu (lub kilku), a potem była – mniej lub bardziej, z reguły: bardziej – drętwa dyskusja. Po czym wszyscy się rozchodzili z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku i wniesienia Znaczącego Wkładu w rozwój Naszej Ludowej Cywilizacji.

No więc, byłem uczestnikiem czegoś takiego. Nie jeden raz, naturalnie, ale to spotkanie wbiło mi się w pamięć szczególnie ze względów – zdziwią się Państwo – słownikowych. Otóż wszyscy po kolei zabierający głos, od referenta po dyskutantów, używali – dla mnie zupełnie ni z gruchy, ni z pietruchy – z upojeniem zwrotu w tym temacie. Nie było już punktów porządku dziennego, nie było spraw ani problemów. Były – tematy. Czytaj dalej…

Znów – w niebo…

30-04-2013 2 uwag

Jakoś seryjnie idą u nas dobre wiadomości związane z lotnictwem i aeronautyką. Dziś – wiadomość może nie z gatunku tych wstrząsających, ale niezmiernie sympatyczna. Agencja Altair donosi oto co nastepuje:

Polak potrafi, czyli Mustang z Polski na pokazach we Friedrichshafen. Replika ma wielkość 70% pierwowzoru.

Replika Mustanga polskiej produkcji w hali wystawowej prezentowała się wyśmienicie. Budziła zainteresowanie większości zwiedzających wystawę, bez względu na wiek / Zdjęcia: Ryszard Jaxa-Małachowski

Replika Mustanga polskiej produkcji w hali wystawowej prezentowała się wyśmienicie. Budziła zainteresowanie większości zwiedzających wystawę, bez względu na wiek / Zdjęcia: Ryszard Jaxa-Małachowski
Replika samolotu myśliwskiego P-51D Mustang wystawiona na Aero 2013 powstała w ciągu zaledwie 12 dni w Krośnie i prosto z montowni przyjechała na wystawę. Samolot napędzany 100-konnym silnikiem typu Rotax jest repliką sławnego myśliwca z II wojny światowej w skali 1:1,43 czyli stanowi 70% wielkości pierwowzoru. Czytaj dalej…
Kategorie:naukowe Tagi: ,