Interesy. Obrzydliwość.

Zadzwonił do mnie niedawno pewien kumpel; taki z nieco dawniejszych lat. Złożył mile życzenia noworoczne i zapytał, czy wpadnę na tradycyjne spotkanie towarzyskie ludzi, których niegdyś łączyło pewne wspólne działanie (proszę wybaczyć, że nie podaję szczegółów: rodzaj tego działania i konkrety nie są istotne; zapewniam jednak, że nic to zdrożnego). Powiedziałem, że nie chcę. Życzę … Czytaj dalej Interesy. Obrzydliwość.

Reklamy

Jeszcze w sprawie warsztatu

Pisałem już wielokrotnie o potwornych błędach erudycyjnych, dykcyjnych i językowych, popełnianych przez lektorów i prezenterów, zarówno telewizyjnych, jak i radiowych. Jest to, rzecz prosta, typowe rzucanie grochem o ścianę, bowiem jak - dla przykładu - mówili "zo" zamiast "zoo", tak mówią, i to coraz częściej. Gdy błędy takie popełnia jakiś nikomu nieznany debiutujący palant, macham … Czytaj dalej Jeszcze w sprawie warsztatu