Profetyczny „Zwierzchnik”

 Przyznam się do słabości: uwielbiam gatunek powieści sensacyjnej, który nosi nazwę technothriller. Gatunek ten opisuje wydarzenia, w których decydującą – także fabularnie – rolę odgrywa supernowoczesna technika informatyczna i wojskowa. Dobry technothriller musi być przy tym pedantycznie wierny szczegółom technicznym – na przykład, jak autor pisze, że określony typ pistoletu ma dwustronny bezpiecznik, to on … Czytaj dalej Profetyczny „Zwierzchnik”

Reklamy

Sen o szkole

Należę – jak sądzę po rozmowach z przyjaciółmi i znajomymi – do niezbyt licznej mniejszości ludzi, którzy lubią i szanują szkołę. Zawsze się w szkole czułem co najmniej całkiem nieźle – i jako przed dziesiątkami lat uczeń i potem jako  przez wiele lat nauczyciel. Głównie nauczyciel akademicki wprawdzie, więc mający do czynienia z młodzieżą troszkę jednak w swoim charakterze elitarną, ale również – przez kilka lat nauczyciel w liceum. Inna … Czytaj dalej Sen o szkole

Słowa i słówka

Lata całe temu, kiedy byłem jeszcze piękny i młody i syciłem się pełnią życia w Peerelu, brałem udział w pewnej nasiadówce… O, przepraszam: to słowo, zdaje się wychodzi pomału z użycia. Chyba jest reliktem wspomnianego wyżej Peerelu; na wszelki zatem wypadek wyjaśnię, że oznaczało ono w Tamtych Czasach zebranie, na ogół bardzo oficjalne i najczęściej … Czytaj dalej Słowa i słówka

Kto jest, kogo nie ma – czyli poświęcona polityka historyczna

Dawno, dawno temu tzw. kremlinolodzy (kto jeszcze dziś pamięta to słowo?) wyciągali - sensownie zresztą - daleko idące wnioski z kolejności, w jakiej władcy Sojuza pojawiali się na trybunie Mauzoleum Lenina na paradach oraz z tego, kto po paru latach pozostaje na jakimś oficjalnym zdjęciu (młodszym wyjaśniam: osoby politycznie niewygodne były po prostu retuszem z … Czytaj dalej Kto jest, kogo nie ma – czyli poświęcona polityka historyczna