Słowa i słówka

Lata całe temu, kiedy byłem jeszcze piękny i młody i syciłem się pełnią życia w Peerelu, brałem udział w pewnej nasiadówce… O, przepraszam: to słowo, zdaje się wychodzi pomału z użycia. Chyba jest reliktem wspomnianego wyżej Peerelu; na wszelki zatem wypadek wyjaśnię, że oznaczało ono w Tamtych Czasach zebranie, na ogół bardzo oficjalne i najczęściej … Czytaj dalej Słowa i słówka

Reklamy

Jak pisać, panie redaktorze? Jak pisać?

To dramatyczne pytanie zadał mi przed laty pewien młodziutki stażysta redakcyjny. Jego teksty były bez litości katowane przez sekretarza redakcji (o ile je przepuścił przedtem kierownik działu…) i z reguły przed trafieniem do “resortowego” zastępcy redaktora naczelnego - lądowały w koszu. Odpowiedziałem mu tak samo, jak kilkanaście lat wcześniej na podobne pytanie odpowiadali starsi koledzy … Czytaj dalej Jak pisać, panie redaktorze? Jak pisać?

Dwa słowa

Wszyscy Czytelnicy tego bloga wiedza doskonale, że mam lekkiego (niektórzy są zdania, że ciężkiego) kota na punkcie poprawności językowej. Moje poglądy są w tym względzie silnie  konserwatywne; w szczególności mocno mnie irytują niektóre słowa języka dziś potocznego, takie jak zajebisty - który to neologizm uważam za wyjątkowo chamski, a także pewne zapożyczenia - powiedzmy, wykrzykiwane z upodobaniem przez osoby, które automatycznie uważam za w pewnym stopniu niedorozwinięte wow! … Czytaj dalej Dwa słowa

Forma i treść: szczypta optymizmu

Zacznę od anegdoty. Jeden z najświetniejszych polskich dziennikarzy, nieżyjący niestety od dawna wybitny reporter, Jerzy Ambroziewicz uczestniczył przed laty w tzw. Dużym Kolegium programu telewizyjnego, prowadzonym przez ówczesnego wiceprezesa Radiokomitetu. No i ów wiceprezes zaczął bronić pewnego programu, który zaatakowali recenzenci (wówczas był taki zwyczaj, że omawiano bardziej zwracające uwagę - zarówno pozytywnie, jak i … Czytaj dalej Forma i treść: szczypta optymizmu