Jakoś leci…

Jest ostatnio w pewnych kołach taka moda, by bez przerwy narzekać. Bezrobocie rośnie, młodzi masowo wyjeżdżają, wokół ruja i poróbstwo, lud nie chce słuchać swoich przewodników duchowych. Trumny pozamieniane, dach się gdzieś nie zamyka, śnieg spadł w październiku, no i nie ma TV Trwam na mlutipleksie. A wszystkiemu winien Tusk, naturalnie. A tymczasem, jak donosi portal Media2.pl

 Polskie firmy zdominowały Deloitte Technology Fast 50 CE (raport)

  • by ŁUKASZ SZEWCZYK

W zestawieniu uplasowało się aż 36 firm z Polski, o 8 więcej niż w roku ubiegłym. Aż 27 z nich wyróżniono w głównej kategorii „Technology Fast 50”, 9 w podkategorii „Wschodzące Gwiazdy – Rising Stars” oraz trzy w „Wielka Piątka – BIG 5” (obecne również w głównej kategorii). Rodzime spółki stanowią aż 54 proc. podmiotów obecnych w kategorii głównej rankingu i łącznie 60 proc. we wszystkich kategoriach. Drugim krajem pod względem liczebności są Węgry, mające jednak tylko dziewięć przedsiębiorstw – cztery razy mniej niż Polska. Trzecie miejsce zajmuje Rumunia z sześcioma firmami. Ponadto w rankingu znalazło się 5 przedsiębiorstw z Czech oraz po jednym ze Słowacji, Litwy, Estonii i Serbii. W tym roku w rankingu jest aż 23 debiutantów.

Drugi rok z rzędu zwycięzcą w głównej kategorii rankingu jest rumuńska firma Vola.ro (współzałożona m.in. przez polskich przedsiębiorców, właścicielu FRU.PL, jednego z laureatów kategorii Wschodzące Gwiazdy), sprzedająca bilety lotnicze przez Internet, ze wzrostem przychodów wynoszącym ponad 17 tys. proc. w ciągu ostatnich 5 lat. Druga pozycja należy do LiveSport z Czech. Na trzecim miejscu znalazła się polska spółka z Gliwic i3D (oferująca usługi i produkty z zakresu technologii VR), która w ubiegłym roku zadebiutowała w kategorii „Wschodzące Gwiazdy”.Mieliśmy szczęście do ludzi, którzy ten sukces z nami stworzyli i którzy go teraz z nami rozwijają. Udało nam się zbudować zespół pasjonatów chcących podejmować ciekawe wyzwania. Znaleźliśmy się również we właściwym czasie z właściwym pomysłem wykorzystania technologii, która bardzo dynamicznie się rozwija – powiedział Jacek Jędrzejowski, Prezes Zarządu, i3DŚredni wzrost przychodów firm uwzględnionych w zestawieniu Deloitte wyniósł 1 026 proc. (wzrost przychodów pomiędzy latami 2011 i 2007) i jest to czwarty najwyższy wynik w 13-letniej historii rankingu. Jest on tylko nieznacznie niższy od ubiegłorocznego (1 068 proc.).Największy średni przychód w 2011 r. uzyskały firmy z Estonii z wynikiem 34,6 mln euro, na drugim miejscu znalazły się firmy z Czech z 17 mln euro, a na trzecim spółki z Rumunii (10,6 mln euro). Przychody wszystkich firm w zestawieniu wyniosły w sumie 459 mln euro, co oznacza ponad 13 proc. wzrost w porównaniu do poprzedniego rokuZ naszego rankingu wynika, że firmy technologicznie innowacyjne dobrze sobie radzą, mimo trudnej sytuacji ekonomicznej. Szczególnie cieszy, że w pierwszej dziesiątce mamy aż sześć spółek z Polski. Nasz kraj zdecydowanie dominuje w Europie Środkowej pod względem liczebności. Warto zauważyć, że w tym roku Czesi stracili drugie miejsce na rzecz Węgier – mówi Marek Metrycki, lider projektu Deloitte Technology Fast 50 Central Europe.

Szybko rosnące spółki technologicznie innowacyjne można znaleźć w całej Polsce. Najwięcej polskich laureatów, bo aż 10 mieści się w Warszawie, 5 we Wrocławiu. Po trzy znajdziemy w Gliwicach i Rzeszowie, a po dwie w Szczecinie, Krakowie i Gdyni. Poza tym w rankingu reprezentowane są także Łódź, Gdańsk, Poznań, Grodzisk Wlkp., Grodzisk Mazowiecki, Katowice, Rybnik, Lublin oraz Piaseczno.Lokalizacje firm laureatów potwierdzają, że innowacje tworzy się nie tylko w dużych aglomeracjach i niekoniecznie wymagają one dużych nakładów. Zwykle szybki wzrost firmy wynika ze sprawnego wdrożenia innowacyjnego pomysłu, gdzie efekty widać z miesiąca na miesiąc. Stąd specyfika firm, które kwalifikują się do rankingu Deloitte – komentuje Piotr Świętochowski, Dyrektor w dziale Audytu, DeloitteWyniki rankingu:Ranking „Deloitte Technology Fast 50” skupia najszybciej rozwijające się środkowoeuropejskie przedsiębiorstwa technologicznie innowacyjne, bazując na tempie wzrostu ich przychodów operacyjnych. W jego skład wchodzą trzy kategorie: główna „Technology Fast 50” oraz dwie podkategorie „Wschodzące Gwiazdy – Rising Stars” i „Wielka Piątka – Big 5”.Kategoria główna „Technology Fast 50”•firma działa na rynku od co najmniej pięciu lat (brano pod uwagę przychody z lat 2007-2011), • w rozpatrywanych okresach rocznych osiąga przychody operacyjne nie mniejsze niż 50 tys. euro.

Deloitte Technology Fast 50

Kategoria „Wschodzące Gwiazdy”• firma działa na rynku nie krócej niż trzy lata, ale nie dłużej niż pięć lat,• w rozpatrywanych okresach rocznych osiąga przychody operacyjne nie mniejsze niż 30 tys. euro.

Deloitte Technology Fast 50

Kategoria „Wielka Piątka”• firma działa na rynku od co najmniej pięciu lat,• w rozpatrywanych okresach rocznych osiąga przychody operacyjne nie mniejsze niż 50 tys. euro, z tym że w ostatnim rozpatrywanym roku przychody nie mogą być niższe niż 25 mln euro.

No i bądz tu człowieku mądry. Czy więc myśmy są ogólnie nieudaczne liberalno-postkomusze jełopy, sterowane z Moskwy i Berlina, czy może jednak coś umiemy poza pokątnym pędzeniem bimbru? I może coś nam jednak wychodzi, nie tylko jednostkom, ale zespołom? Może mamy jakichś wybitnych producentów autobusów, może nasi informatycy leją wszystkich na świecie jak chcą, może w ogóle nie jest tak tragicznie źle? Może nawet wskaźniki gospodarcze jednak trochę rosną zamiast spadać?
W sumie, nieuleczalnym malkontentom proponuję mocno puknąć się w głowę.

2 thoughts on “Jakoś leci…

  1. Panie Bogdanie, proszę o umieszczenie tego wpisu (jeśli Panu to nie przeszkadza). Kilka chwil refleksji: Bóg jest dobry, a stwierdzenie że pozwala na zło, i uogólnianie (dalej ignoranckie), że pozwala na to zło jest samo w sobie wynikiem niewiedzy. Bóg nie pozwala na zło i nie stworzył zła. Zło stworzyli tylko i wyłącznie ludzie, których Bóg (z miłości) obdarzył wolną wolą. Tak więc, to czy zło jest jest zasługą tylko i wyłącznie (podkreślam słowa „tylko i wyłącznie”) winą człowieka, który z wolności korzysta tak egoistycznie, że – bardzo często – świadomie lub nieświadomie, rani innych, a jedna rana, pociąga za sobą następne (jak reakcja łańcuchowa) ==> np. ktoś upija się, tzn. czyni zło, które przyczynia się do powstania zła w rodzinie pijącego. Bóg na to nie pozwala, on dał człowiekowi wolną wolę, i robi co może, ale nie może np. stawia ludzi na drodze tego człowieka i inne „przypadki”. Gdyby Bóg miał sterować człowiekiem Jego działanie byłoby kłamstwem i samo w sobie sprzecznością, bowiem byłoby wynikiem samego egoizmu Boga, która chciałby sterować człowiekiem, a Bóg jest miłością – nie egoizmem. To, że ktoś zachoruje?? Bóg widzi zawsze w przyszłość – widzi to, co jest poza zakrętem, natomiast człowiek widzi do najbliższego zakrętu. Co byłoby np. gdyby ten ktoś ozdrowiał, ale dalej żyjąc przyczyniłby się do nieporównywalnie większego zła w życiu kogoś innego? (mimo, że teraz jest „dobry”, ale nie zawsze przecież musi – nie wiemy tego. Wie za to Bóg). Dlaczego ktoś nie wygra w totka? Niby to jest dobre – ale zaraz zaraz, a co byłoby gdyby ten biedak, ze swoją wygraną 13 mln zł został biznesmenem i zaczął robić szmugle i przekręty? Znowuż nie wiemy tego. Wie Bóg. I taka jest Jego filozofia. Matematyk: czy można wyobrazić sobie nieskończoność? Ogarnąć? – Nie, dlaczego? Bo umysł człowieka jest „za wąski” – szeroki umysł ma tylko Bóg. Gdy Terence Tao ma IQ=220, i wydaje się być geniuszem, to nic w porównaniu z Bogiem, bo Jego inteligencji wyrazić (i pojąć) się nie da… Znając rachunek różniczkowy i całkowy można „przewidzieć” ruch planet itp. Bóg zna więcej niż rachunek różniczkowy, dla Niego widzieć oznacza wiedzieć. Jest w tym dużo lepszy od nas. Jak to możliwe, że zaistniał ciąg „przypadków”, że zaistniało życie? Jak? Ekosfera – gdyby Ziemia znalazła się w nieco bliższej lub dalszej odległości, życie nie byłoby możliwe, a nawet gdyby jakie jest prawdopodobieństwo takiej organizacji związków w zwiąki organiczne, która doprowadza do zaisnienia życia, mało tego – rozumnego! Jakie?

    1. Przedstawia się Pan jako matematyk. Jako taki powinien pan wiedzieć, że po dostatecznie długim czasie zrealizuje się samo z siebie, przypadkiem, każde – nawet najmniej prawdopodobne – wydarzenie. Żaden Plan, Cel ani czyjaś nadprzyrodzona wola nic do tego nie mają. Dlatego wprowadzanie pojęcia Boga nie jest niczym innym, jak wprowadzaniem zbędnej nadmiarowości do teorii, psuciem jej. Ale, oczywiście, wolno Panu wierzyć w cokolwiek. Nie jest to dla innych krzywdzące, jeśli tylko nie zmusza Pan nikogo do wyznawania swoich poglądów. Wesołych Świąt.

Możliwość komentowania jest wyłączona.