Tajniki pamięci

Prof. Elżbieta Szeląg i prof. Małgorzata Węsierska z Instytutu Nenckiego

2012-05-01. Co z tego wynika w praktyce – doprawdy laikowi trudno powiedzieć. Ale odkrycie jest bez wątpienia ważne i ciekawe. Ja na przykład nigdy w życiu nie słyszałem, że mój mózg jest wyposażony w pamięć idiotetyczną; a w dodatku wiemy teraz o tym, że ona się nie zawsze starzeje. Oto doniesienie PAP:

IBD PAN: nie wszystkie rodzaje pamięci muszą pogarszać się z wiekiem

Szczególny rodzaj pamięci – pamięć przestrzenna, rejestrująca informacje z wnętrza ciała – nie musi pogarszać się z wiekiem – wynikło z badań nad procesem starzenia przeprowadzonych w Instytucie Biologii Doświadczalnej PAN im. M. Nenckiego w Warszawie. Wyniki badań zostaną wykorzystane w dalszych pracach nad nowymi testami klinicznymi do wykrywania m.in. choroby Alzheimera na bardzo wczesnym etapie jej rozwoju.

Jak wyjaśnili przedstawiciele Instytutu Nenckiego w przesłanym PAP komunikacie, poruszanie się w ciemności po znanym sobie ciemnym pomieszczeniu możliwe jest dzięki specjalnemu rodzajowi pamięci – pamięci idiotetycznej – jednej z dwóch rodzajów pamięci przestrzennej człowieka. Pamięć ta – w przeciwieństwie do pamięci wzrokowej – bazuje nie na tym, co zobaczyliśmy, ale na informacjach pochodzących z wnętrza własnego ciała. Naukowcy z Instytutu Nenckiego postanowili zbadać, czy tego typu pamięć słabnie z wiekiem.

Testom poddano 80 zdrowych ochotników, przydzielonych z uwagi na wiek do jednej z dwóch liczbowo równych grup: młodszych (20-29 lat) i starszych (64-77 lat). Badano zarówno pamięć wzrokową ochotników, jak i ich pamięć idiotetyczną. W teście pamięci wzrokowej, osoby starsze odpowiadały wolniej i popełniały więcej błędów niż osoby młode, tak więc wyniki seniorów były zauważalnie słabsze. Natomiast w teście pamięci idiotetycznej nie zaobserwowano istotnych różnic pomiędzy obiema grupami wiekowymi.

„Wnioski są optymistyczne. O ile u osób zdrowych, niezależnie od płci, sprawność wzrokowej pamięci przestrzennej maleje wraz z wiekiem, o tyle pamięć idiotetyczna okazuje się działać na podobnym poziomie. Zaobserwowane przez nas różnice w efektywności obu rodzajów pamięci, związane z wiekiem, potwierdzają przypuszczenie, że za każdy z nich odpowiadają inne struktury mózgowe” – podsumowała badania prof. Elżbieta Szeląg, kierownik Pracowni Neuropsychologii Instytutu Nenckiego i dodała, że były to pierwsze tego typu badanie przeprowadzone u ludzi.

Powszechną metodą badania pamięci przestrzennej są testy komputerowe: badany siedzi przed monitorem i przesuwając myszką porusza się w wirtualnej przestrzeni. Osoba poddana takim testom nie przemieszcza się fizycznie. Z tego powodu w eksperymentach z użyciem wizualizacji komputerowej można badać jedynie przestrzenną pamięć wzrokową, a nie pamięć idiotetyczną.

Dlatego w Instytucie Nenckiego, zbudowano stanowisko do badania pamięci idiotetycznej u ludzi w warunkach naturalnego poruszania się w przestrzeni. Stanowisko – jedno z zaledwie dwóch na świecie – ma kształt kolistej areny o średnicy kilku metrów, otoczonej ze wszystkich stron czarnymi, grubymi kotarami. Arena jest zaciemniona i izolowana akustycznie od otoczenia. Aby dodatkowo ograniczyć wpływ bodźców zewnętrznych, badanemu zasłania się specjalną opaską oczy, a na uszy nakłada słuchawki, które dodatkowo tłumią zewnętrzne bodźce akustyczne. „Zadanie jest proste: chodząc po arenie w całkowitych ciemnościach i ciszy należy wrócić do miejsca startu. Powrót rozpoczyna się z tego miejsca na arenie, w którym w słuchawkach pojawia się dźwięk” – opisuje dr Justyna Skolimowska z Instytutu Nenckiego. Aktualne położenie badanego na arenie, dzięki kamerze zainstalowanej na suficie, jest rejestrowane przez program komputerowy.

W ramach badań w Instytucie Nenckiego, każdy badany wykonywał najpierw wzrokowy test komputerowy, którego celem była ocena uczenia kojarzeniowego o charakterze wzrokowo-przestrzennym. W drugiej części na arenie przeprowadzano testy pamięci idiotetycznej.

„Pamięć przestrzenna jest niezwykle ważna dla człowieka. Nie zdajemy sobie sprawy jak bardzo, dopóki nie zacznie nas zawodzić, na przykład wskutek rozwijającej się choroby Alzheimera” – mówi dr hab. Małgorzata Węsierska, prof. Instytutu Nenckiego. PAP – Nauka w Polsce

Tym z Czytelników, którzy – szybko czytając – doszukali się u człowieka pamięci idiotycznej wyjaśniamy, że taka też występuje, ale w zasadzie głównie u niektórych polityków. Ten rodzaj pamięci wydaje się mocno trwały, co nie jest akurat szczęśliwym zbiegiem okoliczności…

Bogdan Miś

2 thoughts on “Tajniki pamięci

  1. Tak, i to nie jest bynajmniej pamięć idiotetyczna, lecz po prostu idiotyczna! W polityce i życiu publicznym w Polsce taka pamięć zdecydowanie dominuje. Gówniarze pamiętają swoje krzywdy przysporzone przez „komunę” i swoją zaciętą walkę o swobody, wolność i niezawisłość z czasów niemowlęctwa. „Działacze” pamiętają, jak wywracali PRL ryzykując swoim życiem. Dziennikarze pamiętają, jak się przeciwstawiali kłamstwu i manipulacji, a reżimowe premie wydawali na nielegalną bibułę. Partyjni funkcjonariusze pamiętają, jak niczym Walenrody torpedowali wytyczne KC. Ta pamięć nie zaniknie aż do ostatniej złotówki wydanej na „odszkodowania” dla walczących i pokrzywdzonych….

  2. Mam wrażenie, że u (niektórych) polityków najlepiej, wręcz bezbłędnie działa mściwa (naukowo mówiąc: wampirystyczna) pamięć: krzywd doznanych, prawdziwych i urojonych nigdy nie zapomną i do śmierci Naród wzywać będą, by
    zmyć hańbę, że to nie oni są u władzy.

Możliwość komentowania jest wyłączona.