Nierzetelność czy niechlujstwo?

Dostałem od jednego z Czytelników prośbę o krytyczne przyjrzenie się prezentacji jakiejś tam sondy poparcia dla partii politycznych, przedstawionego graficznie przez TVN24 na planszy. Proste porównanie odpowiednich wielkości liczbowych ze zobrazowaniem sugeruje, że jest tu coś trochę „nie tak”; proszę zresztą popatrzeć obok, do listu czytelnika był załączony zrzut ekranu, który reprodukuję.

Czytelnik domyśla się tu jakiejś straszliwej manipulacji; miałaby ona polegać na przesadnym graficznie przedstawieniu przewagi PO nad pozostałymi partiami. Czy tak jest istotnie?

Pobawiłem się troszkę odpowiednim programem i sporządziłem poprawny wykres, idealnie odwzorowujący widoczne powyżej liczby. Oto on:

Jak widać, jest on faktycznie różny od przedstawionego przez TVN24. Na telewizyjnym wykresie proporcje sa rzeczywiście zachwiane; ale czy aż tak, by mówić o manipulacji? Zresztą – spróbujcie powiększyć odstępy między słupkami: to co powstanie, będzie jeszcze podobniejsze do inkryminowanej grafiki. A oni musieli zwiększyć odstępy, bo trzeba było zmieścić logo każdej partii…

Moim zdaniem – nie możemy tu mówić o jakiejś wrednej manipulacji. Co najwyżej, nieco „skrzywdzone” są tu PSL i SP – i bardziej dopatruję się w tej wpadce stacji pewnego niechlujstwa i niedopilnowania grafika, niż jakichś podtekstów politycznych. Ot, człowiekowi „ładniej” się komponowało w takim układzie…

Moje doświadczenie z grafikami jest otóż takie, że trzeba im piekielnie patrzeć na ręce, ponieważ mają skłonności do upiększania obrazka „aby się lepiej komponowało”.

Zaś sprawa rzetelności dziennikarskiej TVN24 – to odrębny temat. Rzeczywiście, dziś coraz bardziej palący. Ale dlatego, że stacja ta wyraźnie rozpaczliwie goni za oglądalnością i wręcz podlizuje się najmniej wyrobionemu widzowi, nie ze względu na jakieś konotacje polityczne, które w tej redakcji wyraźnie zresztą przechylają się na tzw. katolickie prawo. Czyżby kłopoty finansowe, jak mi mówiła pewna wiewiórka?

11 thoughts on “Nierzetelność czy niechlujstwo?

  1. Moim zdaniem nie ma tu mowy ani o nierzetelności ani o niechlujstwie. To, że większość odbiorców spodziewa się zobaczyć na ekranie wykres liniowy z osią na poziomie zero zupełnie o niczym nie świadczy. Na wykresie nie ma żadnej skali więc równie dobrze wysokość słupków może być logarytmiczna a oś przebiegać przez -10. Na pierwszy rzut oka (nie analizowałem, mogę sie mylić) wygląda mi to na wykres liniowy z odcięciem na poziomie progu wyborczego (jeśli ktoś ma ochotę, niech sprawdzi), co nie wydaje się być aż taką głupią metodą rysowania wykresów. Zaznaczę, że osobiście preferowałbym wykres liniowy z osią przebiegającą przez 0, ale nagonka która została rozpętana po prezentacji tego wykresu przez TVN (widziałem go już wielokrotnie w różnych miejscach) bardzo mnie mierzi.

  2. lavinka :
    Graficy nie przerabiają ot tak słupków.

    O święta naiwności. Większość grafików ma w głębokim poważaniu treść, bo czują się artystami, dla których forma jest ważna. Porządnie zrobi taką pracę tylko ten grafik, który nie ma ambicji zostać słynnym artystą, za to ma ambicję być dobrym rzemieślnikiem.

  3. Ludziska kochane: mam taką propozycję (wiem, że nie przejdzie, bo znacznie milej wierzyć w jakieś UFO, homeopatię i Spisek Masonów, niż w fizykę kwantową czy geometrię nieeuklidesową…) – odrzućcie w cholerę tę wieczną podejrzliwość, posądzenia o manipulację polityczną (polityczną właśnie – bo z biznesową bywa rozmaicie) i różne takie. Po pierwsze, uważacie polityków – i rzekomo służących im dziennikarzy – za nadto inteligentnych: tymczasem te jełopy na tak wyrafinowane pomysły nie wpadają. Po drugie, główną – jeśli nie jedyną – motywacją działań mediów, także niestety publicznych, jest kasa. O żadne ideały (typu: wolność, równość, braterstwo czy – jeśli wolicie – Bóg, honor, ojczyzna, poparcie partii tej albo tamtej) nikomu tu nie chodzi; zarówno politycy, jak i media mają to głęboko w dupie. Dla polityków liczy się czy ich osobiście wybiorą następnym razem, dla mediów – oglądalność i reklamy, dla kościołów wszelkiej maści – czy różne biskupy będą fetowane, czy dostaną kopa. NIC POZA TYM, dosłownie NIC. Trzeba to wreszcie raz zrozumieć. Nie mówię, żeby wyciągnąć wnioski, bo to za trudne dla przeciętnego zjadacza chleba.
    A co do tych wykresów: kurczę blade, ich wygląd może być w gruncie rzeczy dowolny – i tez wszystko będzie prawdą. Nie chce mi się rysować, ale pomyślcie jak to będzie wyglądało, jeśli jednostki na obu osiach będą różne; na przykład, jak oś Y skurczę dwukrotnie, to różnice się cholernie spłaszczą, jak rozciągnę – przeciwnie, uwydatnią; a wykres będzie nadal prawdziwy! Jak rozciągnę odstępy – to też różnice będą optycznie mniejsze; i tak dalej, „manipulacji” może być mnóstwo, a wszystko to będzie sama prawda. Więc zamiast sobie zawracać dupę „knowaniami żydokomuny” na przykład – idźcie sobie na piwo ze spirytusem, albo dmuchnijcie jakąś ładną panienkę, jeśliście płci męskiej. Zdrowiej, mniej niszczy psychikę i mniej zawracania głowy dla ludzi myślących.

  4. Tylko teraz tak:
    Spróbujmy dodać słupki SLD i RP, powinno wyjść tylko ile ma PO bo to przecież będzie też 27%. Jednak tak nie jest. Jak na moje oko, to nawet nie wyjdzie tyle ile ma PIS.
    Według mnie oczywiście, nie jest to zwykłe zaniedbanie.
    Weźmy takiego zwykłego Kowalskiego, który się aż tak bardzo polityką nie interesuje, czasami spojrzy na telewizor i mówi: O! PO znowu przoduje, więc niema sensu głosować na kogoś innego, bo PO i tak wygra.
    Sporo osób nawet nie dostrzegało co w tym zdjęciu jest nie tak, ale każdemu gdzieś się w głowie notuje, że choć PO traci (bo o tym się mówi cały czas) to ich słupek poparcia cały czas jest bardzo duży.

    Pamiętajmy żeby mediom patrzyć na ręce.

    Pozdrawiam

  5. Po śmierci założyciela i zmianie pokoleniowej TVN niestety dołuje. Widać na tym przykładzie, że poziom i styl kształtuje osobistość – a nie byle kto, nawet związany pokrewieństwem.
    Jakość redaktorów TVN24 dołuje radykalnie: Rymanowski nie został wyrzucony na zbit łeb za nieprofesjonalizm przy wywiadzie z Kiszczakiem; tych dwu tłustawych misiów, co to „teraz my” nie wyleciało za inne nieprofesjonalizmy; Monisia i Justysia smędzą przez nos z irytująco argancką manierą i głupio przerywają swoim rozmówcom. Ich wywiady są wyprac’ne z sensu.
    Jedna nadzieja dla tej stacji – tak jak i dla tuskowego rządu – jest taki, że inni są jeszcze gorsi. Tak dalej być nie musi…

  6. Nie wierzę w takie przypadki. Co ma kompozycja do sondaży? Graficy nie przerabiają ot tak słupków. Zwłaszcza, że kompozycyjnie nijak to się nie ma do oryginału. Przeciwnie, prawdziwe wartości w słupkach wyglądałyby nawet lepiej. Jedna z możliwości to to, że to nie grafik ustawiał słupki, ale do starych słupków dano nowe wartości by właśnie grafikowi nie zawracać głowy. Ale jako zwolenniczka teorii spiskowych ^^ uważam, że ktoś na górze boi się Palikota i komunistów. Nie zapominajmy, że PO jest cholernie prawicowe. Takie prawicowe typu: przed wyborami bierzemy ślub kościelny, żeby nikt nas nie podejrzewał o lewą opcję polityczną. Ale wyborcom antykościelnym oczywiście będziemy powtarzać, że wcale bo nie, przecież nie lubimy Rydzyka (ciemny lud kupi wszystko i jak widać łyka takie bajki bez mrugnięcia okiem). Ale KK oczywiście ruszyć nie damy.
    Umówmy się jak nie lubię Palikota tak czuję, że tylko on dla picu i władzy (no bo przecież nie dla dobra narodu) jest zdolny do obalenia nadmiaru KK w polityce. Nawet SLD po cichu wspiera kościół (bo panowie mają kościelne żony). Tym bardziej jest niebezpieczny dla władzuni. No ale do następnych wyborów kupę czasu. Podstawi się mu jakąś świnię, aferkę i po krzyku.

  7. „Afera słupkowa” w zestawieniu z faktem iż obok słupków znajdują się (poprawne o ile dobrze rozumiem?) wartości procentowe – wskazuje iż walka o najmniej wyrobionych widzów została zakończona sukcesem.
    Nie ma to jak powrót do tradycji, rzućmy precz nowomodne gliniane tabliczki i wróćmy do łatwych w odbiorze fioletowych bizonów.🙂

  8. Zwykle mam trudność w uwierzeniu w takie „przypadki”. Niemniej odległa data wyborów rzeczywiście wskazuje raczej na niechlujność (np. pozostawienie słupków po jakimś starym badaniu i wpisaniu nowych liczb), niż na manipulację.

Możliwość komentowania jest wyłączona.