Zaczyna się uspokajać

Emocje opadają wraz z kurzem bitwy wyborczej. Wiekszość z nas uważa, że jest zupełnie nieźle, i chyba tak jest rzeczywiście – choć ci bardziej lewicowi woleliby zapewne więcej prawdziwej lewicy, ci bardziej konserwatywni – być w wyniku wyborów ciut dalej w prawo od środka.

Przegrał, na szczęście, narodowo-konserwatywny ruch źle wykształconego i zupełnie zagubionego w naszym XXI wieku drobnomieszczaństwa, prowadzony przez Prezesa; przegrał, ale powiedzmy wyraźnie: to nie jest jego ostateczna klęska, więc jeszcze się będzie działo i z nudów nie umrzemy. Tak nawiasem mówiąc: znam ludzi twierdzących, że w ciągu 6 miesięcy ta banda się rozleci – na kaczystów i ziobrystów. I wtedy się może skończyć; zobaczymy.

Przegrała także lewica – nie dlatego, że zdobyła mało miejsc, ale dlatego, że SLD jej w ogóle nie reprezentował, zaś obecność paru wyrazistych i sympatycznych postaci u Palikota wśród magmy postaci chwilowo zupełnie niepojętych – sprawy nie załatwia; Cimoszewicz zaś i Borowski – to jednak mało… Przegrał niewątpliwie Kościół, rozumiany jako hierarchia i proboszczowie: lud „swych pasterzy” nie usłuchał, i wszystko wskazuje na to, że już ich słuchać nie będzie, bez względu na klątwy i lamenty. Wygrał więc chyba tylko osobiście Palikot; ale to oznacza tyle, że sukces odniósł gigantyczny znak zapytania. TVN24 wraca pomału do „dokopywania” Tuskowi…

Normalnieje. Będą pewno trzy lata względnego spokoju. Może jednak straszne przekleństwo „obyś żył w ciekawych czasach” traci moc?

Moje pokolenie ma działania tego przekleństwa w każdym razie dosyć.

15 thoughts on “Zaczyna się uspokajać

    1. Proponuję (sympatykom) wirtualny toast, na przykład o 17:00 – za powodzenie. I wrogom – o tej samej porze – żeby wypili na pohybel. Ja łomotnę za Was wszystkich solidny gin/tonic.

  1. Brałem udział we wszystkich wyborach od 89 roku. Po raz pierwszy czuję się wygrany.

  2. „Cimoszewicz zaś i Borowski – to jednak mało… ”

    Dla Pana Cimoszewicz-trzeba się było ubezpieczyć” to lewica?
    To ja już nie rozumiem, co to jest lewica.

    Pozdrawiam

    1. Każdy rozsądny człowiek powiedziałby, że trzeba było się ubezpieczyć. Państwo po powodzi ma odbudować infrastrukturę (ewentualnie zorganizować pomoc społeczną), a nie płacić odszkodowania. Bo i szkody żadnej nie spowodowało.
      Inna sprawa, że w innych obszarach można by kwestionować jego lewicowość.

        1. A Pan, jak rozumiem jest zwolennikiem prawicy? Bo jak inaczej potraktować postulat, by lewica mijała się z rozumem?

          1. „Bo jak inaczej potraktować postulat, by lewica mijała się z rozumem?”

            Ja nie postuluję, by lewica mijała się z rozsądkiem, ja stwierdzam fakt.

  3. Och, na pewno nie będzie nudno, bo w nieco skostniałe parlamentarne struktury wszedł Palikot i jego drużyna. A on, nie mając na razie szansy na władzę, będzie chciał chociaż dobrze się bawić, a może przy okazji coś ugrać.
    Na razie alergicznie reaguje PiS, już jest walka o krzyż w Sejmie. Tusk może mieć trochę oddechu…

  4. Bogdanie, piszesz o zapleczu PiS-u – „ruch źle wykształconego i zupełnie zagubionego w naszym XXI wieku drobnomieszczaństwa”.
    Otóż to nie jest nawet drobnomieszczaństwo sensu stricto – co i tak źle brzmi – lecz mentalnie kołtuneria – i to klasyczna, jak u Dulskich – a wedle stratyfikacji klasowo-warstwowej, to lumpen-dorobkiewiczowie i lumpenproletariusze. Dowodzą tego socjogramy wyborców PiS.
    Co gorsze, utrwalił się podział na Polskę „A” i „B” – wystarczy spojrzeć na mapę wyborczych preferencji – i to jest groźne, bo ten podział wcale nie zanika, a wręcz przeciwnie.

    1. Od pokoleń rdzenna mieszkanka Kielecczyzny – patrzę na tę cześć mapy i az mi sie serce sciska, że
      „moja” ziemia przynalezy do tej zapaździałej, kaczorowej części Polski. Mam zamiar życ uparcie, aż doczekam czasów, kiedy zmieni się i mentalność i wybór obywateli i kolor na mapie.

    2. Ja mam wielki problem ze zrozumieniem, jak działa wirus kaczyzmu. Niewielu znam ludzi nim dotkniętych, ale tych, których znam, niekoniecznie łączy złe wykształcenie, bieda, czy brak inteligencji. Mam znajomego matematyka, który teoretycznie świetnie zna logikę. Ale rezygnuje z jej stosowania ilekroć widzi twierdzenia red. Ziemkiewicza. Znam inną osobę, która rzuci cały swój naukowy krytycyzm, jeśli coś napiszą w piśmie z przymiotnikiem ‚katolicki’ na okładce, poleconym przez miejscowego proboszcza.
      Inteligencja czy wiedza ustępują tu jakiemuś uprzedzeniu ideologicznemu.

Możliwość komentowania jest wyłączona.