Coś dziwnego się stało

Zespół badaczy włoskich i francuskich z Instytutu Fizyki Nuklearnej w Lyonie zaaplikował nam doniesienie, które – w przypadku potwierdzenia – będzie miało większe znaczenie, niż wszelkie wybory świata, nie mówiąc już o wyborach w pewnym średnim kraju europejskim.

Otóż wydaje się, że pewne cząstki elementarne, zwane neutrinami, przebyły odległość ponad 700 kilometrów – z laboratorium Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych w Genewie do laboratorium w Apeninach we Włoszech – z prędkością odrobinkę przekraczającą prędkość światła. A to jest niemożliwe; w każdym razie tak orzekł Einstein i nikomu nawet do głowy nie przyszło od stu mniej więcej lat temu zaprzeczyć.

W odróżnieniu od różnych prób zanegowania teorii Wielkiego Alberta – bazujących zazwyczaj na niewiarygodnym nieuctwie i równie niewiarygodnej próżności (a często: chamskim antysemityzmie) dotychczasowych „obalaczy” – ta próba wygląda co najmniej intrygująco. Publikujący doniesienie zespół fachowych naukowców sprawdzał swoje obliczenia pół roku i w końcu nie tyle poinformował o sensacyjnym odkryciu, ile poprosił światową społeczność naukową o znalezienie błędu w ich rozumowaniach. To uczciwe postawienie sprawy.

Nie rozstrzygam – oczywiście – w tej sytuacji: gdzie jest prawda. Mogę co najwyżej wyrazić przekonanie starego komentatora naukowego, że gdzieś tam jednak zrobiono jakiś wredny i supertrudny do wykrycia błąd eksperymentalny czy rachunkowy. Jak jest – okaże się w ciągu kilku miesięcy. Jeśli jednak błędu nie ma…

To wtedy fizycy mają niezłą zabawę na długie zimowe wieczory. A my wraz z nimi: podróże w czasie mogą okazać się nie takim zupełnym idiotyzmem, jak się dziś wydaje.

Co nie zmienia faktu, że w wyborczą niedzielę w tym średnim kraju europejskim należy pójść do urny i oddać głos przeciwko kołtunerii spod znaku pewnego prezesa. Choćby dlatego, że jego i jego kumpli z pewnością żadne neutrina nie interesują.

16 thoughts on “Coś dziwnego się stało

  1. Alez po co siegac po wloskie labolatoria udowadniajace ze cos leci z szybkoscia wieksza od szybkosci swiatla?Polska jest przykladem wszelakich cudow, ktorych zadna nauka swoimi toriami nie obejmie.Nie wiem czy sa takie labolatoria w siwecie, ktore beda w stanie pojac na czym polega przecietna glupota obywatela kraju nad Wisla.
    Nie ma laboplatorium, ktore okresli ioglosi skale chamstwa, hiOpkryzji i cynizmu.
    Powstrzymam sie od kwestii wyksztalcenia i profesjonalizmu bo tu jeszcze mozna znalezc odosobnione przypadki pozytywne.
    Poki co z enna szybkoscia – zblizona do swiatlosci swiatla postanowilem wycofac sie calkowicie z blogowania, przekonywania ze cynizm, chamstwo,hipokryzja i skurwysynstwo nie maja nic wspolnego z demokracja, stabilnoscia, rozwojem i pomyslnoscia ogolu!
    Niestety widze wzrost poziomu zbaranienia spoleczenstwa i – choc do wyborow pozostalo jeszcze kilka dni – zmuszam sie przez swoja osobista niechec do wzniesienia okrzyku
    WITAJCIE BARANY W IV-tej RZECZPOSPOLITEJ

  2. „Choćby dlatego, że jego i jego kumpli z pewnością żadne neutrina nie interesują.” – a ktorego polityka to interesuje?Tuska?Grzesia Napieralskiego?Pawlaka?Tego biznesmena z Bilgoraja?Korwin ma scisle wyksztalcenie(matematyczne), ale czy na pewno?Tych smiesznych ludkow z PJN?No kogo??

  3. @bazujących zazwyczaj na niewiarygodnym nieuctwie i równie niewiarygodnej próżności

    No jednak nie powinien Pan pisać notek o sprawach, na których się nie zna. Co najmniej jedna poważna współczesna propozycja kwantowej grawitacji (grawitacja pętlowa – loop quantum gravity) łamie symetrię Lorentza. Struniarze, też już coś szybciutko kombinują, choć paradoksalnie akurat dla nich szczególna teoria względności jest świętszym fetyszem, niż dla ludków startujących z obozu „general relativity”. (Można sobie rzucić okiem na ostatnią notkę Lubosa Motla, który na strunach zna się nadzywczajnie, parę lat na Harvardzie to jednak jest coś, a przy tym jest prawicowym świrem równie ciężkim, jak Pan lewicowym). Zresztą, niechaj Pan zajrzy na arxiv.org i wpisze „Lorentz violation”, albo nawet „supreluminal neutrino” lub „tachyonic neutrino”. Ups, troszkę Pan przegapił.

    A w wyborczą niedzielę oczywiście zgłosuję na PiS, jak co najmniej połowa mojej małej ale jarej Katedy. Byle dalej (w sensie ideowym) od ludzi Pana sortu.

    Pozdrawiam,

    Blablon

      1. Ależ, miły Panie, ten blog ma dla mnie niesamowite znaczenie poznawcze! Proszę sobie wyobrazić, że jeszcze parę lat temu byłem umiarkowanym centrowcem z pewnymi naturalnie lewicowymi skłonnościami. Od kiedy zacząłem czytać Pana, Orlińskiego i jeszcze parę innych osób, zorientowałem się co twarda lewica naprawdę myśli (bo to nie jest to, o czym mówią ugładzeni sldowcy w telewizorze) i stwierdziłem, że od Was trzeba uciekać gdzie pieprz rośnie. Polska jako powiat w UE, L. Kacz. najgorszy prezydent po wojnie łącznie z Bierutem, całe to geriatryczne, jadowite smęcenie Pańskiego „Studia Opinii” oraz wiele, wiele innych rzeczy, nie tylko w Pańskim wykonaniu, przekonało mnie, że mimo moich dość socjaldemokratycznych poglądów na gospodarkę, nie mam czego szukać wśród ludzi etykietujących się jako „lewica”. W pewnym sensie Pana internetowa twórczość jest dla mnie nadzwyczaj cenna. Mówi Pan wprost to, co inni wstydliwie wyoblają. Keep up the good work, Mr. Miś!

        1. podczas „wojny Po-PiSowskiej” …hm…”zeszmaciło” się wielu ludzi (i to po obu stronach barykady) i jest to ogólnie znany, smutny fakt. niestety nie jest od tego wolne SO. żeby cenieni publicyści pisali tak straszliwe głupoty, jakie można tam niekiedy znalezć (oczywiście są też normalne, ciekawe i interesujące artukuły) – to po prostu zgroza. nienawiść to straszna sprawa.

  4. A pamięta Pan, Panie Bogdanie, ileż to było krzyku n.t. zimnej fuzji ?.I co ? I zdechło. W przepięknym Petersburgu, pewien przemądry profesor miał oto zwyczaj kłaść do szuflady rewelacyjne artykuły pisane przez młodzież naukową. Tylko na jakiś czas. „Młodzi ludzie są wyrywni i szybcy w postępkach. Poczekamy, zobaczymy, a nuż taki młodzianek dojdzie do wniosków przeciwstawnych niż te, które głosił, a za potrzymanie artykułu w szufladzie jeszcze podziękuje.”- by zacytować niektóre z jego myśli…

    1. Fakt. W PRL też pewien profesor (od szkód górniczych. . .) „obalał żydowskie teorie”. Ale tu jest inaczej: wynik został przez eksperymentatorów uzyskany w wielokrotnym powtórzeniu pomiarów i oni sami proszą o weryfikację. Zimnej fuzji nigdy nie powtórzono.

  5. Większa niż c szbkość poruszania się cząstek materii nie jest tak istotna jak mżliwość natychmiastowego oddziaływania na dowolnie oddalone obiekty. A takie zjawisko, zwane splątaniem, już dawno odkryto. Jeżeli bowiem takie oddziaływania są możliwe, to znaczy, że nie wszystkie oddziaływania cząstek elementarnych wymagają wymiany cząstki pośredniczącej, a to z kolei znaczy, że muszą być one oparte na samej geometrii przestrzeni i w ostatecznej konkluzji prowadzi to do wniosku, że ta geometria – jako teoria matematyczna – jeszcze nie została odkryta=wymyślona.
    Einsteinowi pomogły pomysły przestrzeni nieeuklidesowych i z niezerową krzywizną, a potem przydała się teoria rozmaitości różniczkowalnych i rachunek tensorowy. One powstały zanim okazało się, że da się to wykorzystać do opisu zjawisk fizycznych. Tym razem musi być podobnie i postęp zrodzi się w głowach matematyków – być może zarażonych fizyczną intuicją.

    1. Ożesz, to Towarzysz Pułkownik potrafi oddziaływać natychmiastowo na dowolnie oddalone obiekty? Od dzisiaj będę chyba jeszcze bardziej podziwiał SB.

      A zdradzicie mi Towarzyszu sekret, jak to robicie? I co rozumiecie poprzez słowo „oddziaływać”? I czy jak już natychmiastowo „oddziałujecie” na cząstki na Tau Ceti to czy potrafilibyście równie natychmiastowo przesłać tamtejszym ludkom jakiś pomnik ludzkiej myśli? Dajmy na to, biografię Generała?

      Jakbyście Towarzyszu nie zrozumieli, zarzucam Wam, żeście się albo wyrazili niezbyt precyzyjnie albo żeście nie doczytali…

      (a tego co jest po pierwszym „jeśli” to ja już w ogóle nie rozumiem, więc nawet nie będę pytał…)

  6. Pisze Pan:
    „A to jest niemożliwe; w każdym razie tak orzekł Einstein i nikomu nawet do głowy nie przyszło od stu mniej więcej lat temu zaprzeczyć.”

    Pozwolę sobie zacytować fragment mojego tekstu sprzed dwóch lat. Tekst ten jest dostępny publicznie poprzez wyszukiwarkę Google:
    cytat:
    „…nie przyjmują do wiadomości
    faktów empirycznych, że materia po przekroczeniu prękości progowej
    gubi swoją elektromagnetyczną osłonę o porusza się z prędkościami
    dowolnie większymi od lokalnego ‚c’, czego dowodem są miony
    i neutruna.”
    /koniec cytatu

    Dwa lata temu wyjaśniałem, że prędkość ‚c’ dotyczy fali e-m a nie materii, która nie jest ograniczona ZAKAZEM.

    Doświadczenie o którym mowa potwierdza powyższe, ale bynajmniej nie obala Teorii Einsteina – a obala wyłącznie fałszywe interpretacje.

    Edward Robak* z Nowej Huty

  7. To na pewno wina Tuska i jego polityki; za czasów rządów PiS nawet neutrina były trzymane w ryzach i taka niesubordynacja (0,00000006 sekundy!) była nie do pomyślenia.

  8. Dokładnie tak🙂 i dziekuję za ten wpis, bo naprawdę niebywale ważna informacja przemknęła przez „newsy” i portale w kategoriach „ciekawostek i UFO”. Uff… to bezsilnie wścieka.Może „takie czasy” ? Nie i jeszcze raz nie! Ale ( w skrócie) skutkiem ubocznym demokracji „jeden głos glupka jest tak samo ważny ilościowo jak jeden głos inteligenta”.
    A głupków mamy większość. Wsród „dziennikarzy” i decydentów mediów też.
    Ukłony i szacunek za wszystko
    Walter Chelstowski

Możliwość komentowania jest wyłączona.