Propaganda sukcesu w kontekście matematyka-reaktywacja

matematykaWiem, że to skrajnie niemodne i wiem, że wielu młodszych zawyje ze zgrozy; od kilkunastu co najmniej lat słowa “propaganda sukcesu” uchodzą za wręcz nieprzyzwoite, a w każdym razie za synonim zakłamanego i nierzetelnego dziennikarstwa. A ja się nie tylko przyznam, że tę propagandę sukcesu przed laty uprawiałem, ale dodam, iż robiłem to w pełni świadomie i z głębokim przekonaniem. Wyznawałem mianowicie – i wyznaję – zasadę, że z dwóch wiadomości, dobrej i krzepiącej oraz złej i krytycznej – pierwszeństwo publikacji powinna mieć ta pierwsza. Co oznacza, rzecz jasna, że w wypadku braku miejsca – czy czasu antenowego –  ta druga może się w ogóle nie pojawić. Jestem też głęboko przekonany, że celem krytyki nie może być nigdy “przywalenie” komuś, zwłaszcza nielubianemu, ale przede wszystkim celem tym ma być usunięcie samego zła. Wolę również lansowanie zdolnych ludzi, którzy ciężką pracą coś osiągnęli dla siebie i kraju, niż skupianie uwagi odbiorcy na “bohaterach czasu wolnego”, czyli różnego rodzaju durnych celebrytach; choć wiem, że widz i czytelnik woli to drugie…

Dość jednak teorii; zaraz będzie propaganda sukcesu w stanie czystym. Będę oto chwalił ludzi, którym się udało. I ich dzieło pochwalę, które jest dobre i pożyteczne. A wszystko w Polsce i ze wsparciem “okropnej i bezbożnej” Unii Europejskiej.

Chodzi otóż o matematykę. Jak wiadomo, wraca ona  jako obowiązkowy przedmiot na maturę, co wywołało w szerokich kręgach idiotów niemały popłoch. Stan obecny jest taki, że poziom wiedzy matematycznej absolwentów polskich (nie tylko, ale co mnie obchodzą jacyś Angole?) szkół średnich jest przerażająco niski; co jest nie tylko – i nie tyle – ich winą, ale wynika głównie z wieloletnich zaniedbań edukacyjnych (w tym z tej nieobecności matmy na maturze) i coraz niższego poziomu notorycznie niedopłacanych nauczycieli.

A tu – trzeba będzie rozwiązywać jakieś zadania i testy…

Mniejsza z tym, że są to zadania i testy o humorystycznym dla mojego pokolenia poziomie trudności. Każdy trójkowy uczeń mojej niezapomnianej nauczycielki matematyki, pani Zofii Fedorowicz (a dwojkowych ona po prostu nie miała, tak uczyła!) rozwiązałby w pamięci dzisiejsze testy maturalne w ciągu godziny; piątkowym zajęłoby to kwadrans. Mniejsza o to; są te testy, jakie są – i dzisiejszym licealistom sprawiają kłopot. Zaradzenie temu jest rzeczą wagi pierwszorzędnej. Bez tego za chwilę nie będzie jak kształcić inżynierów.

Jeden ze środków zaradczych opracowali matematycy z jednej z dwóch najlepszych politechnik w kraju, mianowicie Wrocławskiej. Jest to witryna “Matematyka-reaktywacja”, w założeniu po prostu interaktywna indywidualna internetowa szkoła matematyczna; na dobrą sprawę, skorzystanie z niej nie wymagałoby nawet współpracy nauczyciela (ale uczący się musi być przygotowany na sporo ciężkiej pracy przy komputerze…), choć wymagane jest, by do pracy z witryną przystąpiła cała szkoła, która skorzysta z udostępnionej wiedzy niejako instytucjonalnie. Jest takich szkół obecnie ok. 200. Nauka jest oczywiście bezpłatna.

Metoda nauczania internetowego jest bardzo prosta: czytasz niewielką porcję tekstu, jak uznasz, że zrozumiałeś – rozwiązujesz zadania. Jest ich tyle, że jak rozwiążesz wreszcie wszystkie (można powtarzać “podejścia”), co za każdym razem sprawdza komputer, możesz być absolutnie pewny, że ten materiał masz opanowany; a potem po prostu idziesz dalej.

Nie ma co opisywać zresztą szczegółów; zainteresowani spróbują z pewnością sami (każdy może skorzystać – nawet bez rejestracji – z lekcji demonstracyjnej). Ja ze swej strony muszę powiedzieć tyle: jestem zbudowany ogromem pracy włożonej przez kolegów z Wrocławia w zbudowanie tej witryny, jej konserwację i uaktualnianie. Rzadko się widuje tak dobre spożytkowanie niemałych pieniędzy, którymi rzecz dofinansowała Unia Europejska. Nie mam pojęcia, ilu ludzi naprawdę budowało tę witrynę – ale na pierwszy rzut oka widać, że roboty było dla kilkudziesięciu. Wynik jest niemal wspaniały.

Dlaczego tylko niemal? Otóż w witrynie użyto specjalnej formy (MathML) zapisu symboliki matematycznej, która nie sprawia kłopotu tylko w wypadku używania “Firefoksa”. Już miłośnik Internet Explorera będzie musiał zainstalować specjalną wtyczkę o nazwie “MathPlayer”, zaś z coraz polularniejszą przeglądarką Chrome będą poważne kłopoty. Safari i Opera też dadzą wyniki nieszczególne. To jest niewątpliwy mankament, choć stosunkowo niewielki; w końcu, zainstalowanie sobie popularnego “Liska”, to nie taki znowu problem.

Osobiście wolałbym też, gdyby witryna była bardziej “szalona” (zaraz wyjaśnię), choć mam świadomość, że jest to kwestia moich osobistych upodobań. Rzecz w tym, że jestem absolutnie pewien, iż ktoś, kto przewędruje przez “reaktywację” – zda egzamin maturalny z przysłowiowym palcem w nosie. Będzie też dobrze – a w kazdym razie: wystarczająco – przygotowany do podjęcia studiów technicznych czy przyrodniczych. Natomiast nie jestem przekonany, że będzie on matematykę po prostu lubił…

Bo matematyka – to nie tylko rozwiązywanie zadań, nawet biegłe i nawet tych trudnych. Matematyka – to rodzaj sztuki, to coś, co ma nadspodziewanie wiele wspólnego z poezją czy muzyką. Matematyka to także nauka najbardziej obrazoburcza, ucząca, że nie istnieją żadne prawdy ostateczne, że każda rzecz wygląda raz tak – a drugi raz zgoła inaczej, że to również wspaniałe pole do żartów i zabawy… Matematyka – to radość dla mózgu.

Wiem, że zaległości w budowaniu – przepraszam za “wielkie słowa” – kultury matematycznej społeczeństwa są tak wielkie, że trzeba konieczni zacząć od rudymentów: od budowania prostych nawyków i wpajania “na blachę” różnych umiejętności rzemieślniczo-rachunkowych; w tym względzie “reaktywacja” jest wspaniała i swoje zadanie spełnia w więcej niż 100 procentach. Ale chciałoby się jeszcze więcej.

Na szczęście, projekt nie jest zamknięty i zakończony. Na realizację moich idei trzeba jeszcze ogromnej pracy i wielu lat wysiłku bardzo zdolnych i entuzjastycznie nastawionych ludzi. Zdaje się, że oni tam są. Jestem pewien, że to zrobią.

No, a laikom proponuję: zajrzyjcie na tę witrynę i zobaczcie, jak można uczyć matematyki. Niski ukłon dla Politechniki Wrocławskiej, która raz jeszcze potwierdziła swoją wielką markę.

Reklamy

16 myśli na temat “Propaganda sukcesu w kontekście matematyka-reaktywacja

  1. # Jurgi – jest projekt, którego adresatem jest pojedynczy uczeń, a nie cała szkoła, czy klasa i każdy może sam zdecydować, czy chce wziąć udział. Również finansowany ze środków UE, również bezpłatny, ale tylko dla województw małopolskiego, podkarpackiego i śląskiego – http://www.hermin.edu.pl Polecam obejrzeć demo, rekrutacja do 25 lutego!

    Polubienie

  2. Z czystym sumieniem polecam młodzieży studiującej matematykę na studiach przyrodniczych i technicznych wielokrotnie wspominaną przez Pana wyszukiwarkę http://www.wolframalpha.com. Powtarzam jednocześnie aż do znudzenia: matematyka nie jest straszna, ale piękna. Straszni mogą być co najwyżej kiepscy nauczyciele matematyki.

    Polubienie

  3. Mam cudowną wiadomość dla tych, którzy chcą sami skorzystać z witryny Politechniki Wrocławskiej (w pełni jest ona dostępna tylko dla całych szkół, czyli instytucjonalnie). Otóż należy po prostu napisać na adres hubert.popiel@pwr.wroc.pl z prośbą o utworzenie dla siebie w portalu konta wolnego słuchacza. Chętny będzie prawdopodobnie musiał przejść jakieś formalności (typu wysłanie pocztą formularza z danymi o sobie i swojej szkole). Ale zapewniono mnie, że nie są to uciążliwe formalności. Dziękuję kolegom z Wrocławia w imieniu zainteresowanych; w szczególności tego licealisty, który opisał mi w prywatnym liście gehennę walki ze skretyniałą kompletnie nauczycielką.

    Polubienie

  4. Świąteczny horror (historia prawdziwa).
    Miejsce akcji : telewizja TV4, teleturniej
    Czas akcji : grudniowy poranek
    Osoby dramatu : trzy 5 osobowe drużyny (sportowcy, modele i aktorzy)
    Akcja dramatu:
    Prowadzący teleturniej zadaje drużynie sportowców (dwóch reprezentantów Polski w pięcioboju, czy czymś tam) bardzo podstępne pytanie „Jakie jest prawdopodobieństwo wyrzucenia kostką do gry sześciu oczek ?”. Chwila konsternacji, cała drużyna gromadzi się razem, trwają gorączkowe narady. Samozwańczy kapitan drużyny wspomagany dzielnie przez resztę zespołu rozpoczyna żmudne wyliczenia, u grających włączają się wyższe funkcje umysłowe. W końcu jest ! Mają gotową odpowiedź, ich wysiłki przyniosły efekty, odpowiedź brzmi …. 720.
    Koniec dramatu.

    Polubienie

    1. Mocne, ale Hitchcock jest lepszy 🙂
      Ciekawe, czy jakoś selekcjonują patentowanych debili do takich hmm… teleDurniejów?

      Polubienie

      1. Na pewno dobierają według najniższego IQ. Mam następny „kwiatek”, zabawny nawet.
        Pytanie: Na jakim instrumencie grał Bill Clinton?
        Odpowiedź: Na flecie.
        Komentarz prowadzącego: Na flecie to Monika Lewinski grała, ale Clinton na saksofonie. Też dmuchał.

        Polubienie

        1. Jak na zamowienie Polskie Koleje Publiczne udowadniaja nam potrzebe wladania matematyka w kazdych okolicznosciach. Patrzajcie jak dzisiaj na dworcach i peronach ludzie lamia glowy palce i kalkulatory by policzyc ile to godzin miesci sie w 750 minutach opoznienia pociagu. I znowu wraca anegdota o zapowiedzi opoznionego pociagu o 100 minut, na co odpowiada jeden z oczekujacych pasazerow – dobrze ze nie godzine !
          Tym Optymistycznym akcentem pozwalam sobie zlozyc tak gospodarzowi Blogu jak i przemilym blogowiczom Weoslych swiat Bozego Narodzenia oraz wielu radosci, satysfakcji i zdrowia oraz dostatku w Nowym 2011 Roku.

          Polubienie

  5. Matematyka jest kluczem dla wielu dziedzin i dyscyplin naukowych i zawodowych zaczynajac od wspolczensego wojska po wszelkiej masci ekonomistow, technologiow, chemikowmitd itp.
    Powrot do obowiazkowej matematyki na maturze jest pociagnieciem nader slusznym i byc moze zapobieze wtornemu analfebytyzmowi spoleczenstwa, ktore ostatnio – ironizujac oczywiscie – uwaza ze dwa razy dwa powinno byc piec, lub conajmniej cztery z polowa.
    Mialem okazje poznac programy nauczania w roznych krajach poczawszy od USA po Chiny Japonie Rosje, Francje i Anglie. Poziom nauczania matematyki i kluczowe jej traktowanie ma miejsce w Chinach i Japonii, na trzecim miejscu stawiam Rosje. Europa w tej kwestii jest w tzw, glebokiej dupie i dziwne, ze Polske tutaj tez ciagnie. Moze wreszcie ktos sie ocknal. Ale o czym mowic. Polacy ida na latwizne>
    Pordukujac coraz wiecej licencyjny rzeczy od samochodow po telewizory czy cos tam jeszcze. Rodzima mysl technologiczna, postep naukowy przypomina raczej dzisiejszy rozklad jazy pociagow, mod ktorego szlag trafia, rumieniec wstydu sie pojawia i bluzgac zaczynamy innym „kuchennym” jezykiem.
    W czyms Polacy glupsi sa od innych narodowisci? Tylko lenistwem i lawiranctwem!

    Polubienie

  6. Webkit („silnik” w oparciu o które są zbudowane Chrome i Safari) ma już domyślnie włączoną obsługę MathML, przynajmniej w wersjach niestabilnych. Więc być może niedługo przeglądarki będą poprawnie wyświetlały symbole matematyczne. Na stronie http://code.google.com/p/chromium/downloads/list są najnowsze wersje instalatora Chrome, być może MathML już działa.

    Polubienie

    1. Niestety. W miarę przyzwoicie idzie w Operze 11 (choć typograficznie są usterki), bardzo źle w Chrome 10 dev, fatalnie w Safari 5 i Maxthonie 3. W razie czego mam zrzuty ekranów i listy błędów kodu.

      Polubienie

  7. Piękne dzięki za informację (mam wnuczkę w I klasie LO). Obowiązkową maturę z matematyki (1972)zdałam bez problemów dzięki wspaniałym nauczycielom. Pani Irenie Jaroszewskiej w SP i Panu Klemensowi Słocie w IX LO we Wrocławiu. Którym wdzięczna jestem ogromnie. Pan profesor Słota zaczynał nauczanie od zdania: „matematyka jest nauką humanistyczną”. Mnie przekonał.
    Do wszech miar słusznych Pana uwag o nauczaniu tego przedmiotu dodałabym konieczność nauczenia czytania ze zrozumieniem. Brak tej umiejętności to najczęstszy powód złych wyników w rozwiązywaniu jakichkolwiek zadań. Czy to testów, czy innych, bez względu na przedmiot egzaminu czy dyskursu.
    Pozdrawiam.

    Polubienie

  8. Cała szkoła? Trochę szkoda, bo naprałem ochoty na odrdzewienie swojej zastarzałej matematycznej wiedzy i uzupełnienie jej – bo mimo niezłych nauczycieli i (chyba) głowy na karku efekty uważam za niesatysfakcjonujące.

    Polubienie

  9. Bogdanie,z wielkim poczuciem winy przypomnę naszą nieudaną próbę zorganizowania „dyktanda matematycznego” – czy jak tam ono się miało nazywać – na wzór ogólnopolskiego dyktanda z języka polskiego. Nie udało się, bo nie mieliśmy wystarczającego samozaparcia i przebicia do ewentualnych sponsorów. Może nie nadajemy się na te dzisiejsze czasy…

    Co do matematyki – to według mnie istota zapaści tkwi w poziomie nauczycieli. Nie będę tu pisał, skąd wziął się ten tak niski ich poziom, nie mam siły.
    Drugim powodem jest dewastowany systematycznie program. Kiedyś ten program był najlepszy w Europie, a zespół tworzący go był też wybitny. O ile pamiętam, tam rządził przez jakiś czas Semadeni – ale nie dam głowy. Dziś program nauczania matematyki jest dostosowany do poziomu amerykańskiego koledżu stanowego, który kształci potencjalnych komiwojażerów od sprzedaży krawatów. Takie czasy. Dopasowujemy się…

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.