Coś wielkiego?

02-12-2010. UAKTUALNIONO.

Amerykańska agencja kosmiczna NASA rozesłała nagłe zaproszenia na konferencję prasową, na której zamierza zaprezentować swoje „odkrycie z zakresu astrobiologii”. Jak wiadomo, astrobiologia zajmuje się tak podstawowymi zagadnieniami jak pochodzenie, ewolucja, rozprzestrzenianie się, oraz przyszłość życia we wszechświecie.

Co zatem mają do powiedzenia tacy naukowcy jak Mary Voytek (kierowniczka Astrobiology Project z NASA), Felisa Wolfe-Simon (astrobiolożka z U.S. Geological Survey, współpracująca z NASA), Pamela Conrad (astrobiolożka z NASA Goddard Space Flight Center), Steven Benner (z Foundation for Applied Molecular Evolution), oraz James Elser (profesor z Arizona State University)? 

NASA zapowiedziała , że spotkanie zorganizowane zostało aby „omówić znalezisko z dziedziny astrobiologii, które wpłynie na poszukiwanie dowodu na istnienie życia pozaziemskiego”. A oto co już wiadomo:

Naukowcy z NASA odkryli na Ziemi inne formy życia niż te dotychczas znane. Rewolucyjne odkrycie mówi o mikrobach, które są bogate w arszenik, co pozwala im przetrwać nawet najbardziej trudnych warunkach. Wiadomość wywołała ogromne poruszenie wśród społeczności internetowej – informuje serwis telegraph.co.uk

Mikroby zostały odnalezione na dnie jeziora Mono w Parku Narodowym Yosemite w Kalifornii (USA). Z przeprowadzonych badań wynika, że organizmy te mogą wykorzystywać arszenik jako sposób na przeżycie w ekstremalnych warunkach. Fakt wykorzystywania trującej substancji do przetrwania potwierdza teorię, że istnieją na naszej planecie inne formy życia niż te, o których istnieniu dotychczas było wiadomo.

Naukowcy uważają, że te formy życia istniały na długo przed tym, jak pojawiły się pierwsze, prymitywne rośliny. Wynika z tego, że miliardy lat przed nami istniały formy życia, które mogły zamieszkiwać inne, do tej pory nieodkryte planety. I jeszcze z godz. 21:50:

Definicja życia została właśnie rozszerzona – twierdzi Ed Weiler, przedstawiciel amerykańskiej agencji kosmicznej NASA. Agencja podała właśnie, że na Ziemi – w jeziorze Mono w Kalifornii odkryto bakterię, niepodobną do ziemskich organizmów: jej kod genetyczny wykorzystuje arsen.

Arsen to jeden z pierwiastków, toksyczny dla większości ziemskich organizmów. Te do tworzenia kodu genetycznego: łańcuchów DNARNA wykorzystują węgiel, wodór, azot, tlen, fosfor i siarkę. Arsen i fosfor należą do tej samej grupy azotowców, jednak o ile fosfor jest ważnym składnikiem życia, o tyle arsen jest toksyczny dla większości ziemskich organizmów.

Dr Felisa Wolfe-Simon, astrobiolog z NASA od dłuższego czasu przypuszczała, że ze względu na duże stężenie arsenu w wodzie organizmy żyjące w jeziorze Mono mogą wykorzystywać go w zastępstwie fosforu.

Potwierdziło się: w laboratorium naukowcom udało się rozmnożyć szczep w warunkach ubogich w fosfor, ale bogatych w arsen. Okazało się, że ten pierwiastek został wykorzystany nie tylko do budowy łańcuchów DNA, ale również do tworzenia białek i błon komórkowych.

Wiadomo jednak, że niektóre bakterie – zwane ekstremofilami – mogą żyć nawet w reaktorach atomowych. Być może więc również specyficzne zdolności odkrytych w jeziorze Mono bakterii są wynikiem adaptacji do warunków środowiska, choć – jak zaznacza Felisa Wolfe-Simon, astrobiolog z NASA – wykorzystanie arsenu do budowy kodu genetycznego to „coś więcej”. – Jeśli organizm na Ziemi może robić coś tak niespodziewanego, to czym jeszcze potrafi zaskoczyć nas życie? – zastanawia się Wolfe-Simon.

Nowo odkryta bakteria, szczep GFAJ-1 należy do klasy bakterii Gammaproteobacteria Zespół wybrał do zbadania jezioro Mono ze względu na jego niezwykły skład chemiczny, duże zasolenie, wysoką zasadowość. Skład wody w jeziorze jest wynikiem izolacji od źródeł słodkiej wody przez 50 lat.

Wyniki badań NASA wpłyną na inne – prowadzone właśnie – badania w wielu innych dziedzinach niż tylko astrobiologia. Jak twierdzi NASA – otworzą nowe horyzonty. – Poszukując życia w kosmosie musimy teraz myśleć znacznie szerzej, w bardziej zróżnicowany sposób i brać pod uwagę formy życia, których nie znamy – mówił Ed Weiler.


20 thoughts on “Coś wielkiego?

  1. Na razie wychodzi na to, że świetną Pan zabawę zorganizował „chłopakom” tym swoim napisaniem, jak czytam. Ale i tak (a może właśnie dlatego) Pańska piaskownica jest jednym z lepszych miejsc w sieci. Priwiet wsiem.

  2. Wygląda na to że wyszło na moje, jak napisał stary dobry Shakespeare – „Much Ado About Nothing” (dla nie znających angielskiego „Wiele hałasu o nic”)

  3. Są jeszcze organizmy nie z tego świata rozsiane po swiecie. W polsce oblegają ostatnio Sejm oraz chodniki przed Pałacem Prezydenckim.

    Stały wysyp jest oddelegowany do wart przy wyżej wymienionym….do tego dochodzi cała masa kosmitów którzy na codzień chadzają w czarnych sukniach oraz głoszą…słowo niby nie z tego świata , niestety za to każą sobie płacić dobrami doczesnymi, dbając abyśmy nie mieli ich za wiele….podobno ma to efekt na zbawienie czy cos podobnego…..

  4. Czyli zwykła biologia, żadna tam astrobiologia. Nie wiem co w tym tak ekscytującego, w końcu nie tak dawno odkryto świat wokół podwodnych kominów geotermalnych, wykryte tam organizmy to gatunki nowe dla nauki, nie występujące w innych środowiskach, przystosowane do życia w warunkach środowiska przesyconego siarczkami (sulfofile) i metalami ciężkimi, a często i w wysokich temperaturach (termofile). Nie wiem po co się NASA do tego podpina, chyba że zbliża się głosowanie w Kongresie w sprawie funduszy.

  5. „Przecieki” z NASA nie zawsze znajduja potwierdzenie, ale zawsze sa ciekawe, wrecz przyciagajace uwage.astrobiologia jest czyms ciekawym, ale bedzie bardziej uzyteczna, kiedy czlowiek bedzie w stanie szybko docierac do innych galaktyk i tam szukac biosfery.Uklad sloneczny budzi szereg watpliwosci i stawia szereg pytan, ale jedno jest pewne, ze ani marsjanie, ani jowiszianie, ani inni Plutonowcy nas nie napadna a UFO to takie bajki dla doroslych.Predzej wlasna rodzima Ziemia ( matuszka) pierdyknie za czlowieka przyczyna i tak slady cywilizacji ziemskiej w nicosc odplyna!

  6. Jest, jest obcy !

    Przepraszam za żart, ale przyznacie że jest śliczny, te malutkie niesamowite pazurki. To tak zwany niesporczak (nazywany niedźwiadkiem wodnym). Zwierzątko ma około 1 milimetra i właściwości których nie powstydziłby się Obcy. Wytrzyma zanurzenie w płynnym helu, wodorze, alkoholu, eterze, solance o stuprocentowym nasyceniu, siarkowodorze, zniesie temperatury w przedziale od prawie absolutnego zera do plus 150 oC, wreszcie calkowite odwodnienie. przeniesiony po takich torturach do środowiska o temperaturze w zakresie od zera do trzydziestu stopni, zanurzony w cienkiej warstewce wody z dostępem tlenu, po bardzo krótkim czasie (od kilkudziesięciu minut do kilku godzin), jakby nigdy nic, otrząśnie się i żyje sobie spokojnie dalej. Co więcej, czas hibernacji (uśpienia) w suszy i poniżej zera trwać może nawet sto lat. Zupełnie zdumiewająca jest też jego odporność na promieniowanie jonizujące. O ile dla człowieka dawka letalna wynosi ok. 500 rentgenów, niedźwiadek przeżywa dozy rzędu 570.000 rentgenów. W roku 2007 jako pierwsze zwierzę zostało wystawione na działanie próżni kosmicznej i … przeżyło.

  7. astronom :Panie Bogdanie, błagam, tylko nie „astrobiolożka”. Dlaczego nie po prostu „astrobiolog”. Zawsze jak słyszę np. słowo „psycholożka”, to moje pierwsze skojarzenie to „papużka”, to jakieś śmieszne i niepoważne.

    I właśnie o to chodzi, by normalnym używaniem odkręcić takie właśnie skojarzenie, że tylko męska forma jest poważna.

    1. A jaka jest poważna męska forma znanego i powszechnie stosowanego do określania pań uprawiających najstarszy zawód świata słowa na ‚k’?

Możliwość komentowania jest wyłączona.