Nietakt naprawiony?

Już się zbierałem, aby napisać coś bardzo niegrzecznego pod adresem rządzących w związku z niezaproszeniem gen. Jaruzelskiego na uroczystości inauguracji prezydenta Komorowskiego, co – najdelikatniej mówiąc – oceniałem jako kosmiczny nietakt, a tu masz: Marszałek Sejmu wysłał zaproszenie do Wojciecha Jaruzelskiego. Nie wiadomo, czy były prezydent pojawi się na zaprzysiężeniu Bronisława Komorowskiego – podaje za Informacyjną Agencją Radiową TOK.FM.  Więc – nie ma sprawy? Bynajmniej. Sprawa jest, i to nie tylko o to chodzi, że kto szybko daje – dwa razy daje, ale i o to, że zazwyczaj spóźniona reakcja tylko zmniejsza nietakt. Ale go nie kasuje.

Więc to spóźnione zaproszenie sprawy nie załatwia. Mogłoby od biedy załatwić, gdyby towarzyszyły mu oficjalne przeprosiny Generała, zwalenie winy na niedopatrzenie urzędnicze i komunikat (wcale zresztą niekoniecznie zgodny z prawdą…), że winna osoba straciła pracę.

Dlaczego Generała należało zaprosić? Oczywiście, bo był pierwszym prezydentem RP po Okrągłym Stole oraz ostatnim prezydentem PRL (a nie tylko nim, jak chciał niejaki dwojga imion bez nazwiska były marszałek sejmu). I fakty – że wybrało go Zgromadzenie Narodowe, a nie tzw. Naród, że wybrało go to Zgromadzenie jednym tylko głosem, że nie obowiązywała wówczas dzisiejsza konstytucja – nie mają żadnego znaczenia. Osobiście uważam, że – pozytywna – rola Generała w budowie dzisiejszej demokratycznej Polski jest znacznie większa od roli bardzo wielu działaczy tzw. opozycji solidarnościowej; to drugi powód.

Dlaczego Generała nie chciano zaprosić, czy też tylko wahano się tak długo? Łatwo się domyślić: rządzący obawiali się, że pisuary i inna swołocz uznają to za dowód „paktowania z postkomuną” i zaczną swój stały jazgot. Ale i tak zaczną, jeśli nie na ten temat, to na inny; to nieuniknione, bo wataha tak już ma. Być może obawiano się też jakiegoś nietaktu w trakcie uroczystości; ale coś takiego wystawi wszak tylko widome świadectwo chamstwa powodującego incydent…

Pamiętam, jak Aleksander Kwaśniewski odbierał ślubowania od członków tego śmiesznego rządu AWS (coś zresztą mówi – niekoniecznie pozytywnego – o naszym społeczeństwie fakt, że ta szopka utrzymała się u władzy pełną kadencję…) . Niektórzy panowie ministrowie patrzyli w tym uroczystym momencie ostentacyjnie w kierunku Pięknego Mariana (pamiętacie, że coś takiego w ogóle istniało?). Czego dowiódł ten incydent? Niczego ponadto, że tak postępujący panowie ministrowe okazali się pętakami.

Więc jeśli na przykład ktoś się niewłaściwie zachowa w stosunku do Generała (jeśli Jego odpowiedź na zaproszenie będzie pozytywna – bo ten nadzwyczajnej delikatności człowiek może z łatwością odmówić przybycia, nie chcąc robić swoją osobą kłopotu gospodarzom) – tym samym usiądzie pełnym zadem na polskiej oślej ławie; nic nadto. Sporo tam już bałwanów siedzi, ale ciągle ktoś ma ochotę dołączyć…

PS. Oto klasa dżentelmena

Nie chcę sprawiać dyskomfortu – tłumaczył gen. Wojciech Jaruzelski w rozmowie z portalem tvn24.pl. Uroczyste zaprzysiężenie Bronisława Komorowskiego na prezydenta odbędzie się jutro o godz. 10 przed Zgromadzeniem Narodowym.

Gen. Jaruzelski tłumaczy, że nie chce stwarzać dyskomfortu „posłom, którzy niewątpliwie nie są zwolennikami mojej obecności”. Zaznaczył też, że jest „bardzo wdzięczny panu marszałkowi Grzegorzowi Schetynie za wystosowanie zaproszenia”. Jaruzelski potwierdził też, że pojawi się na uroczystości na Zamku Królewskim o godzinie 14.
Generał powiedział, że prezydent-elekt, z którym rozmawiał przez telefon „w zrozumieniu” odniósł się do jego odmowy udziału w zaprzysiężeniu – podaje tvn24.pl. – Uważam, że ta uroczystość powinna odbyć się w powadze, w szacunku dla głowy państwa – mówił generał.
Advertisements

12 thoughts on “Nietakt naprawiony?

  1. Drogi Autorze!

    A generałów Franco i Pinocheta też Pan darzy taką atencją?

    1. Mądry to Pan nie jest, niestety. Wykształcony także nie. Porównywanie Generała z tamtymi bandytami mówi o Panu naprawdę fatalnie; już nie bardzo źle, ale fatalnie. Obawiam się, że Panu nic nie pomoże, przypadek jest beznadziejny.

  2. Stosunek politykow do Gen.Wojciecha Jaruzelskiego jest wypadkowa kultury osobistej, wiedzy ( niewiedzy) histiorycznej, posiadanej tzw. etykiety lub inaczej taktu dyplomatycznego. Trudno wiec od karierowiczy, chamow i pieniaczy oczekiwac tego, czego dojrzali i swiadomi obywatele oczekuja.
    Byly Prezydent RP Gen.Wojciech Jaruzelski reprezentowal i reprezentuje wysoki poziom kultury osobistej.Byl uznawany w okresie swojej prezydentury przez blisko 84 glowy panstw swiata – choc caly swiat wiedzial o stanie wojennym, ale tez caly swiat znal historie zycia Wojciecha Jaruzelskiego -.
    Nie mozna negowac Gen.Wojciecha Jaruzelskiego jako oficera bioracego udzial bezposrednio w dzialaniach woejnnych II Wojny Swiatowej. Nie wolno zapominac faktu, ze choc jego krew i korzenie nie maja nic wspolnego z komunistycznym pospulstwem, to jednak zrozumial, ze ten kierunek ( niestety u boku armii czerwonej) jest jedyna szansa na odrodzenie sie panstwowosci Polski.JA nie staram sie usprawiedliwiac i gloryfikowac Jaruzelskiego, a jedynie chce postawic na potrzebe obiektywizmu i sprawiedliwosci, a takze chocby elementarnego szacunku z racji wieku.
    Pachnialo nietaktem, ale czy aby wymiar tego nietaktu mial miec jakies glebsze znaczenie? Zachowanie PiSofrustrata Jaroslawa Kaczynskiego uwazam daleko bardziej idacym nietaktem, przejawem mignorancji i chamstwa w jednym.

  3. Nie moge zrozumiec jednego.

    Sprawia Pan wrazenie rozsadneo czlowieka, a na Pana blogu i na tym calym reklamowanym tutaj studiu opinii nic tylko krzyze (choz Pan jest ateista), roztrzasanie kto kogo zaprosil i dlaczegio tak, a nie inaczej, analiza psychiki J.Kaczynskiego.

    Panskie srodowisko lubuje sie najwyrazniej babrac(i podkreslac, ze robi to z obrzydzeniem) w tego typu rzeczach, ale wychodzic z tego nie ma zamiaru.

    Dzis rano G.Schetyna powiedzial w „trojce”, ze rzad obniza podatki.
    To jest jakies k…a kuriozum, zeby kopowiadac takie brednie, a „inteligenckie” portale nawet sie nie zajakna.

    Znajac zycie to zaraz na studiuopinii.pl jakistam azrael, czy inny AJW napisze krytyczny wobec JarKacza artykul (moze i slusznie) – ale czy Panstwo naprawde nie widza/wiedza co jest rzeczywiscie wazne??

    Przekleje wypowiedz Zyty Gilowskiej:

    http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/05/gilowska-rzadowi-przetarla-sie-jedwabna-poduszka/

    Budżet, który przekazaliśmy ministrowi Rostowskiemu, był prawie zrównoważony. Deficyt całego sektora finansów publicznych w 2007 r. wyniósł zaledwie 22 mld zł – konsolidacja finansów była więc dość zaawansowana. Nie było wówczas potrzeby gwałtownego obniżania wydatków. Rząd PO pozwolił sobie na rozmaite dodatkowe wydatki, które pochłonęły dodatkowe środki z podatków. W latach 2008-2009 minister Rostowski otrzymał do budżetu z podatków prawie 74 mld zł więcej niż ja miałam w 2007 r. W 2008 r. wpływy z VAT, PIT i CIT były nominalnie prawie o 30 mld zł większe niż w 2007 r., a w 2009 r. prawie o 44 mld zł wyższe niż w 2007 r. Wszystkie te pieniądze hojnie wydano i system utracił równowagę. Na tym nie koniec, także na 2010 r. rząd premiera Tuska zaplanował w budżecie wydatki większe o ponad 22 mld zł niż wykonane w 2009 r., a chodzi o wydatki nie związane z naszym członkowstwem w Unii Europejskiej. Rząd po prostu od trzech lat mówi o oszczędnościach, a równocześnie wydaje za dużo, chaotycznie i marnotrawnie.

    W moim przekonaniu zmiany podatkowe, które zaproponował rząd, są szkodliwe i nielogiczne. Gdyby nawet rząd zrealizował, w co wątpię, wszystkie majaczące dzisiaj na horyzoncie zmiany stawek podatku VAT, to „docelowo”, w perspektywie 3 lat liczyłby, oczywiście w ujęciu statycznym, na dodatkowe 15-20 mld zł rocznie, czyli mniej niż wynosi lekkomyślny, tegoroczny wzrost „nieeuropejskich” wydatków budżetowych.

    – to sa RZECZYWISTE problemy.

  4. Gen Jaruzelski jak zwykle z klasą. W przeciwieństwie do posła Jarosława Kaczyńskiego, ktorego obowiązkiem – (za to mu płacimy) jest obecność w sali Sejmu, szczególnie w tak waznej chwili.
    No, ale doszukiwanie sie tutaj jakiejkolwiek klasy to wysiłek w góry skazany na porażkę. „Ten człowiek” nie jest w stanie nawet po Prozacu przełknąć porażki.

  5. Schetyna zaprosił Jaruzelskiego, bo obawiał się, że peło straci sympatię lewicowych mediów. Co ciekawe 5 lat temu zaproszono Jaruzelskiego na uroczystość zaprzysiężenia Kaczyńskiego. Bez nacisków TOKFM, czy GW. A warto przypomnieć, że to był czas wykluwania się IV Rp pod rządami PiS.

  6. widzę że jaruzelski obrasta w legendę jak kaczyński. mocno na wyrost i tylko w wąskim gronie fanów. na szczęście

  7. Trzeba docenić kindersztubę Schetyny – czyli grupy rządzącej – nawet jeśli ta kindersztuba trochę sztukowana była… Niech to będzie zaczynem normalności w tym nienormalnym państewku.
    Klasa generała Jaruzelskiego jest poza wszelką dyskusją. Jest całkowicie niedostosowana i nienormalna w kontekście tego kraju i tego czasu. To pouczające. Trudne do naśladowania – nie każdy by to potrafił.
    Zyczę Komorowskiemu jak najlepiej – każdy ma szanse. Niechaj uda mu się utrzymać poziom. Chociaż jakże łatwo będzie być lepszym od poprzednika, to jednak być obiektywnie dobrym trzeba umieć.

  8. Generał Jaruzelski jest po prostu człowiekiem z klasą i honorem. I musi to przyznać każdy przyzwoity człowiek, nawet jeśli go nie lubi i ma mu wiele do zarzucenia.

  9. pisuary i inna swołocz uznają to za dowód „paktowania z postkomuną” i zaczną swój stały jazgot

    Wszak zdaniem JarKacza już nie ma postkomuny, jest lewica, w sumie podobna do PiSu. Ups, zapomniałem, że od czasu owego zdania nastąpiła „zmiana narracji” ;-).

  10. Z ogromną atencją traktowano zawsze Ryszarda Kaczorowskiego – moim zdaniem był to sympatyczny gest wobec miłego, starszego pana, choć podstawy były, no, dość wątłe. Niezaproszenie Jaruzelskiego byłoby ostentacyjnym grubiaństwem – sama związana z tym medialna dyskusja jest już nietaktem, niezależnie od sympatii i antypatii.

Możliwość komentowania jest wyłączona.