Tusk. Nareszcie

Dziś Donald Tusk został ponownie wybrany szefem Platformy Obvywatelskiej, co nie dziwi. Tak być musiało i tak być powinno; nie moja zresztą sprawa, bo z Platformą wiele wspólnego nie mam – tyle, że uważam ich za normalnych i ogólnie rzecz ujmując nie budzą we mnie – w przeciwieństwie do PiS – odruchów wymiotnych. Są – tak to określę – cywilizowaną prawicą bez większych ideologicznych skrajności. Ale nie o to mi w tytułowym “nareszcie” chodzi, lecz o to, że na dzisiejszym spędzie PO Tusk na koniec zaczął mówić o kontrkandydacie Komorowskiego językiem, jakim powinien mówić i on i cała PO od samego początku.

Jest to język ostry, czasami może nawet bardzo ostry, ale nie obraźliwy. Obnaża po prostu niepohamowaną, zwierzęcą wręcz żadzę władzy Jarosława Minimalnego, który w imię jej zaspokojenia potrafi bez żenady zaprzeczyć samemu sobie już nie sprzed roku, ale sprzed paru dni. Jest to język demaskacji i bijącej po oczach prawdy, ukazującej miałkość moralną i nicość intelektualną Kaczyńskiego. Człowieka, odpowiedzialnego za aferę Barbary Blidy, za szaleństwa ziobrystów, za oszukiwanie najbliższych współpracowników. Człowieka, który bez przerwy bezczelnie i notorycznie kłamie, opisując to, co działo się w ostatnich latach w Polsce.

Wiem, że ten człowiek ma około 30% popracia wśród obywateli tego kraju. Przeraża mnie to. Nie mam z tymi ludźmi absolutnie nic wspólnego, choć przypadkiem mówimy tym samym językiem.

Więc – oto dwa filmiki przedwyborcze. Coś wam powinny powiedzieć.

oraz

5 thoughts on “Tusk. Nareszcie

  1. > „Jest to język ostry, czasami może nawet bardzo ostry…”

    Pogarda zaślepia, a nowomowa jest propagandą.

  2. Tusk i Komorowski mówia do myslacej cześci społeczeństwa. Tych co to nie czytaty tylko swego guru słuchaty nikt nie przekona. Oni nie sa w stanie przeprowadzić prostej analizy żadnego przmowienia. Dlatego jak Kaczyński mowi, że biedni będą bogatymi to nikt nie zadaje pytania skąd on tą forsę weźmie, komu zabierze czy komu ukradnie a może tylko plecie trzy po trzy, bo wie, że do głupkow mówi i wie, że i tak za nim zagłosują przy wsparciu grzesznego kleru. Nikt też nie jest w stanie sprawdzić czy to co mówi pokrywa się z faktami, bo tego nie chce, bo guru nir moze sie mylić. I co z tego, że ich idol łże jak „bura suka” jak oni tego łgarza chcą i już. Jeszcze nikt zatwardziałego głupka nie zmieni w miarę normalnego człowieka.

  3. Nie wiem, co obudzilo Donalda Tuska, ale pierwszy czas na przstrzeni dotychczasowej kampanii tak czynnie wlaczyl sie, i ucynil to w mostrzowski sposob.
    Pragne zauwazyc, ze wszystko co mowil Tusk, mowil bez pomocy kartki, z logiczna ciagloscia i konsekwencja, w formie dalekiej od obrazania drugiej strony.
    swoiste nawet poczucie humoru absolutnie nie daje podstaw ku temu co twierdzi p. Poncyliusz z PiSowariatkowa, ze zauwazalna jest nerwowosc w PO i sztabie Komorowskiego. Jesli nie ma sie czemu przyczepic, to zawsze mozna co zainsynuowac lub przewrocic przyslowiowego kota ogonem. Rzeczowosc wypowiedzi Tuska chyba w czesci przekonala tych, ktorzy jeszcze nie byli przekonani na to, gdzie postawic krzyzyk w najblizsza niedziele wyborcza.Oczywiscie Kaczyland bedzie wszystko przedstwiac jak agresje, niesprawiedliwy atak itd itp dyrdymaly,ktore zrozumie tylko jego elektoratowy skansen spoleczny.
    Przebudzenie Tuska na czasie, w doskonalej formie, wyraziste, zaprezentowane jezykiem docierajacym do kazdego Polaka.
    Uwazam jeszcze in plus wywiad z zona Bronislawa Komorowskiego za bardzo cenny dla kampanii,doscn wymowny i przekonywujacy, ze ewentualna pierwsza dama nie bedzie wsadzac swoje palce miedzy szprychy specyfiki politycznej i dyplomatycznej i bedzie starac sie zachowac swoja skromnosc , a jednoczesnie normalan osobowosc z zadziwiajaca intuicja, wyczuciem dystansu i kultury bycia.

  4. Oglądałem. Spokojny na co dzień Tusk potrafi pokazać pazur. I potrafi się kontrolować, ja bym nie dał rady tak spokojnie. I bez kartki gadał! No i nie mlaskał przy tym.😉

Możliwość komentowania jest wyłączona.