Jedna dobra wiadomość i dwie niezłe

Nie powiem, by mi się ubiegły tydzień politycznie nie podobał  – nawet mimo zmniejszenia dystansu, dzielącego w sondażach obu głównych kandydatów, co jednak chyba zapowiada drugą turę wyborów prezydenckich i wyrzucenie w błoto 50 milionów złotych na jej przeprowadzenia. Ale trzy decyzje obecnych władz są krzepiące. I wszystkie trzy łączy coś, co wydaje mi się wielce pozytywne…

Przede wszystkim mam tu na myśli objęcie stanowiska prezesa NBP przez Marka Belkę. Pomijając już jego niekwestionowaną kompetencję (można nawet dyskutować kto się okaże lepszym szefem tej instytucji – Belka czy Balcerowicz, wszak bowiem inni obydwu profesorom nie dorastali do kostek) ja osobiście mam do Belki mnóstwo sympatii, choć go prywatnie nie znam, a Balcerowicza – i owszem. Balcerowicza zresztą też prywatnie lubię, ale Belka jest chyba od niego ostrzejszy i bardziej czupurny. Jakoś nie wyobrażam sobie pana Leszka gromiącego sejmowych półgłówków słowami “do roboty!”, a Belka nie obcyndalał się i to zrobił; a przypomnę, że zwracał się tak między innymi do przedstawicieli własnego obozu. Moją ocenę zweryfikuje oczywiście praktyka przyszłości, ale nie wydaje mi się, by Belka miał problemy z rugnięciem i ośmieszeniem kogokolwiek. Będzie to więc  – jak sądzę – szef banku maksymalnie niezależny, o co właśnie chodzi. Czyli to jest ta dobra wiadomość.

Druga wiadomość, już nie tak dobra, ale niezła – to wybór na RPO wywodzącej się z  dawnej Unii Demokratycznej prof.  Ireny Lipowicz. Ma ona wprawdzie opinię osoby lekko konserwatywnej i unikającej otwartych konfliktów, ale jednak klasą kompetencji i osobowością bije o lata świetlne konkurujący z nią  w wyborach arcykonserwatywny styropian w postaci Zofii Romaszewskiej, która w dodatku jest żoną tej skondensowanej paczki żółci i nienawiści, jaką stanowi pan senator Zbigniew R. Wolałbym naturalnie i od wybranej RPO zgłaszanego przez SLD niewątpliwie jeszcze bardziej od niej kompetentnego w kwestiach praw człowieka i daleko bardziej liberalnego ponoć w poglądach prof. W. Sadurskiego – no, ale przy idiotycznych “antykomunistycznych” kompleksach prawego skrzydła PO rozumiem, że przyjęcie tej propozycji byłoby dla Platformy trudne. Co ma jednak wisieć – nie utonie; poczekamy jeszcze parę lat i okaże się, że jedynym sensownym pod każdym względem rozwiązaniem koalicyjnym będzie tandem lewej (laickiej) strony PO z prawą (liberalną gospodarczo) frakcją w dzisiejszym SLD. Wspomnicie moje słowa. W tej więc sytuacji: mały plus za prof. Lipowicz.

Trzeci mały plus, to obalenie Krajowej Rady Radia i Telewizji, tej skrajnie upolitycznionej (w dodatku po części przez nieistniejące już obozy polityczne…) zbieraniny tyleż  niekompetentnych, co pewnych siebie “pseuodoekspertów” medialnych; żadnej z osób w jej skład wchodzących nie powierzyłbym funkcji w radzie nadzorczej Gminnej Wytwórni Kapci w Pikutkowie Dolnym, jeśli coś takiego istnieje, nie mówiąc już o udzieleniu prawa do wyznaczania dróg i metod działania najważniejszych w Polsce mediów. Odetchnąłem z ulgą, gdy podpis Bronisława Komorowskiego zakończył aborcją istnienie tego uszkodzonego genetycznie od samego poczęcia płodu. Ale plus jest tylko mały, bo jednak legalne wyp… zarządów, dyrektorów anten i programów, redaktorów programujących i zatwierdzających, oraz całej tej bandy niezdolnych organicznie prawicowych beztalenci musi potrwać. A wszystko to dałoby się zrobić już dawno, gdyby PO weszła w odpowiednim momencie w sojusz z SLD właśnie i nie sprowokowała części towarzyszy Grzegorza Napieralskiego do arcydziwnego i haniebnego w sumie związku z pisiorami.

No a teraz – co łączy te trzy wydarzenia i dlaczego (przede wszystkim) PiS tak wściekle protestuje. Sprawa jest prosta, nie chodzi o żadne pryncypia (w ogóle jedynym pryncypium pisuaru jest – co gołym okiem widać – orgiastyczne umiłowanie władzy dla samej władzy): w NBP, biurze RPO i radiu i telewizji jest mnóstwo posad. Różnym kolesiom można – mając tam swoich ludzi na czele – zapewnić całkiem niezły, niekiedy zaś nadzwyczaj dobry byt. Dziesiątkom, jeśli nie setkom takich pętackich kolesi, którym wszak się trzeba odwdzięczyć za poparcie polityczne i właściwe głosowania w odpowiednich mementach i miejscach ; oraz za noszenie teczek, otwieranie drzwi od limuzyn i wszelkie inne lizusowskie przydupactwa.

A teraz, jak mówią w Nigerii – babu, co się wykłada w dialogu z okolic słynnego praskiego Różyca na określenie kicha z grochem. Posady odpłynęły. W ciągu pół roku armia darmozjadów poleci na bruk; i nawet przy założeniu wygrania przez JK wyborów nie da się tego wszystkiego upchnąć w Kancelarii Prezydenta. Zresztą, ile tam jeszcze sprzątaczek i innych damulek da się mianoiwać podsekretarzami stanu?

Więc to towarzystwo będzie zawiedzione. I może sobie poszukać innego pryncypała…

Advertisements

13 thoughts on “Jedna dobra wiadomość i dwie niezłe

  1. Te „elyty”, o których napisałem wcześniej, to oczywiście sztab KRRiTV

  2. Miód na moje zbolałe serce. Proszę jeszcze o prognozy, w jaki sposób zlikwidowanie tej „elyty intelektualnej” wyhodowanej wiadomo w jakich uczelniach, wpłynie na codzienną ramówkę w TV. Pytam, bo od 2 lat praktycznie nie włączam odbiornika na żaden państwowy kanał – mam do tego stopnia uczulenie, że boję się otworzyć lodówki (jest już pewien pozytywny skutek na pasku od spodni), bojąc się, że zaatakuje mnie stamtąd Schymala, albo któryś z innych „autorytetów” moralnych za 60.000 PLN miesięcznej gaży. Niech Pan Bogdan Miś żyje permanentnie do końca świata i jeszcze jeden dzień dłużej! Howgh.

  3. Mam nadzieję (jako osoba w leciech, przy nadziei jestem zawsze) – że dożyję tej lewostronnej koalicji, o której Pan pisze, a póki co – że usłyszę, jak pogrążone w nieustającej żałobie przydupasy z byłej kancelarii byłego prezydenta, idą tam, gdzie ich miejsce: klęczeć przy sarkofagu.

    1. Jak – po tym, co widać w Grecji – można chcieć lewostronnej koalicji? Tzn. lewostronna koalicja to już teraz jest, tyle że przefarbowana, pod szyldem PO-PSL, ale ta lewica z nazwy, z prawdziwego zdarzenia, to by była chyba jeszcze gorsza zmora od PO-PSL.

      1. Skąd pewność, że katastrofa ekonomiczna Grecji jest wynikiem rządów tamtejszej – pożal się Boże – lewicy, nie zaś krętackiej natury samych Greków? Że to pytanie „niepolityczne”? A zwalanie wszystkiego na lewicę – to sama poprawność polityczna, mam rozumieć?

        1. Jedno nie wyklucza drugiego – krętacka natura Greków (jeśli takowa istnieje, nie znam osobiście żadnego Greka) może (nie musi) się szczególnie objawiać wśród lewoskrętnych Greków przy korycie. Ale rządzący od tego są rządzącymi, by społeczeństwu (jakkolwiek by kręcącym nie było) na krętactwa nie pozwolić. A że głównie kręcą beneficjenci pomocy społecznej, tradycyjnie wyborcy lewicy – sprawa wydaje się być oczywista,
          Jeszcze jedno – czy określenie ‚krętacka natura samych Greków’ nie jest przypadkiem rasizmem? Może jakąś samokrytykę powinien Pan złożyć?

          1. To była taka mała prowokacja. Oczywiście, że nic takiego jak „krętacka natura Greków” (jako narodu – bo już jako społeczeństwa, to moglibyśmy pogadać…) nie istnieje. A Papandreu – czyli socjalista – jest premierem od 2009, poprzednio był prawicowy Karamanlis. I jeden wart drugiego: kantowali obaj, bo się bali „gniewu ludu”. Dokładnie tak samo, jak u nas się kolejne rządy (prawo- i lewoskrętne) bały ruszyć stocznie czy przywileje Kościoła, albo KRUS i emerytury. Ale główne zarzuty w sprawie kryzysu należą się akurat prawicy i konserwatystom.

    2. Mam nadzieję (niewielką), że z TV Info zniknie program „Studio Wschód”. Jestem w tym wieku, że pamiętam program o nazwie „Za Odrą, za Łabą” Program ten prowadzony o ile pamiętam m.in. przez red. Bójko miał jeden cel, sianie nienawiści do naszego zachodniego sąsiada. Czasy się zmieniły, a ludzie nie, „Studio Wschód” to zwierciadlane odbicie tamtego programu, tylko kierunek i wróg się zmienił. Mam nadzieję więcej nie oglądac w publicznej telewizji tzw. specjalistki od spraw wschodnich, red. Marii Przełomiec. Ta pani jest godną następczynią radiowych redaktorów prowadzących onegdaj w latach osiemdziesiątych w radiowej jedynce pamiętny program „Tu Jedynka” (godzina 17-ta, o ile sobie przypominam). A mogłoby byc tak normalnie, moglibyśmy miec w końcu dobre stosunki ze wszystkimi sąsiadami, tylko wtedy nie byłoby czym straszyc potencjalnych wyborców.

  4. „W ciągu pół roku armia darmozjadów poleci na bruk”. Oj, coś czuję że nas podatników będzie to sporo kosztowało. Szykuje się cała masa przynajmniej kilkustet tysięcznych odpraw.
    Co do pana Romaszewskiego, to pełna zgoda co do oceny tej postaci. W czasach PRL-u tyle było w społeczeństwie gadania o synu premiera Jaroszewicza. Teraz jokoś nikomu nie przeszkadza że cała rodzina Romaszewskich, pan Zbigniew (dożywotni chyba senator, ach to oburzenie kiedy nie został wybrany marszałkiem senatu – błąd szybko naprawiono), żona Zofia (m. in. członek Trybunału Stanu, teraz kandydat na RPO) , córka (dyrektor TV Polonia, obecnie dyrektor TV Biełsat – ktoś pamięta ten jazgot w mediach kiedy padła propozycja likwidacji tego obrzydlistwa), zięc Jarosław Guzy (m.in. doradca prezesa PZU do spraw inwestycji zagranicznych) trzęsie Polską. Miało byc po 89 roku państwo obywatelskie, sam popierałem Obywatelski Klub Parlamentarny, a zamiast państwa obywatelskiego mamy prawie feudalne rządy rodzinnych klanów styropianowców Romaszewskich, Kaczyńskich, Gosiewskich, Kurskich. Tego się już nie da zmienic przez całe pokolenia. Gdybym był o 30 lat młodszy, to wyjechałbym jak najdalej od tego chorego kraju.

    1. Prawda: odprawy będą. Ale myślę, że skoro prawo nie przewiduje – niestety – w tym wypadku rozwiązania umowy drogą kopnięcia w tyłek, to zapłaćmy im, i niech idą do diabła. Opłaca się i tak.

      1. Nie, domagajmy się od kolejnych, by odpraw nie wpisywali w umowy! Tego tematu jakoś nikt nie podejmuje.

  5. Bardzo dobrze, że w sytuacji kryzysu w Europie i na świecie, w sytuacji niepewności, co tu jeszcze za zmora ekonomiczna zza węgła wyskoczy; na czele NBP wreszcie będzie ktoś kompetentny, niezależny i nie cackający się. Plus dla Bronka, minus dla Grześka za samo ociąganie się, dyskwalifikacja dla krytykantów Jarosława i Waldemara, dla których politykierstwo jest ważniejsze niż dobro i bezpieczeństwo ekonomiczne kraju.

  6. Nie znam osobiscie prof M.belki, ale z racji ulokowania tutaj w USA pozyskiwalem i pozyskuje informacje o jego niebywalym profesjonalizmie, kompetencji. Same superlatywy. Tylko skonczeni bluzniercy moga sie wypowiadac w stylu, ze NBP jest dla Belki deska ratunku bo Bank Swiatowy nie chce go. Bardziej bzdurnej argiumentacji jeszcze nie slyszalem, a najbardziej zalosne jest to,ze Ci, ktorzy ja rozpowszechniaja garna sie do wladzy.
    Bronislaw Komorowski wyszedl z nader sluszna decyzja i slusznym jest to, ze wlasnie teraz a nie jesienia lub ewentualnie wogole Belka bylby wybrany lub nie na te odpowiedzialne stanowisko.
    Krajowa Rada Radia i Telewizji – tzw. towarzystwo wzajemnej adoracji politycznej ( i prostytucji politycznej tez ) bylo gremium najbardziej niekompetentnym od czasow PRL-owskich.Juz czas najwzyszy solidnego trzesienia ziemi w kadrach mediow publicznych!.
    Co do reszty raczej sie nie bede wypowiadal, bowiem nie che nawet muslec o tym, ze pisuarowiec, nacjonalista, przemalowana kukla, antytalent polityczny Jaroslaw Kaczynski moze miec szanse wyboru na Prezydenta RP. Czyzby czekaly nas kolejne 5 lat wstydu ogolnonarodowego? Juz tylko co zakonczylismy jedna taka ere! Ten skonczony imbecyl poozalowal grosza dla powodzian za to wyslala w Polsce 44 samochody napelnione gadzetaki i innym bzdetami za ciezkie miliony zlotych i to ma byc blazen, ktory niby bedzie sie torszczyl o Polske ? Prawidlowo Palikot zaapelowal STOP OBLUDZIE I KLAMSTWU PISU I KACZYNSKIEGO !!!

Możliwość komentowania jest wyłączona.