Narodziny bredni

Serwis internetowy “Wprost” podaje – powołując się na “Nasz Dziennik “sensacyjną” informację:

pic[1] Platforma straszy "kaczyzmem" na Facebooku

Na bardzo modnym ostatnio serwisie społecznościowym facebook.com powstała grupa pod nazwą "Zrobimy wszystko, aby PiS nie wrócił już do władzy! Kampania Społeczna". Do wczoraj liczyła ponad 4,2 tys. członków – pisze "Nasz Dziennik".

Na stronie internetowej grupy znajdziemy np. filmiki, zdjęcia i grafiki mające na celu wyśmianie polityków Prawa i Sprawiedliwości. A także dyskusje.

Wiele wypowiedzi nie nadaje się jednak do zacytowania ze względu na – łagodnie mówiąc – wulgarny i szyderczy język – zaznacza gazeta. Skierowana przeciw PiS inicjatywa trafiła najwyraźniej na bardzo podatny grunt. Chociaż grupa powstała w połowie stycznia, to zapisały się do niej ponad 4 tysiące użytkowników serwisu facebook.com. Jedną z członkiń grupy jest posłanka Platformy Obywatelskiej Agnieszka Pomaska.

Prawda otóż jest taka. Nasz Dziennik wywalił rzecz na czołówce, jak się za moment okaże z właściwą sobie rzetelnością i obiektywizmem. Serwis “Wprost”  podchwycił rzecz bardzo ochoczo (coś podejrzewam, że na dniach im ta ochota nieco ochłodnie…); za nim zapewne pójdą  inni i będziemy mieli w pewnego typu mediach newsa: ohydna Platforma wykorzystuje niecnie Internet do niegodnego lansowania antypisowskiej nienawiści.

Nie mam zamiaru sam z siebie nic tu wyjaśniać. Zrobiła to doskonale administracja grupy. Ani to dzieło Platformy – krótko mówiąc, ani do grupy nie należą wyłącznie platformersi (bo jestem w niej ja, na przykład), ani p. Pomaska nie była w tej grupie długo…

Słowem: na placu Czerwonym w Moskwie rozdają mercedesy (“w zasadzie to prawda; z tym, że nie mercedesy, a rowery, nie w Moskwie, tylko w Leningradzie, i nie rozdają, tylko kradną”)  Nasz Dziennik okazuje się nie rozumie dokładnie nic z działania Facebooka i nie potrafi pojąć, że ludzie – także ludzie różnych przekonań, wyznań, ras, itp. – potrafią się samorzutnie i samodzielnie skrzyknąć w jakiejś sprawie, która jest dla nich ważna. I nie stoi za nimi żadne WSI w dodatku…

A swoją drogą: nic złego by nie było w tym, gdyby Platforma – lub jakakolwiek inna partia – inteligentnie wykorzystywała możliwości współczesnego Internetu dla swoich celów. Bardzo polecam studiowanie doświadczeń niejakiego Obamy; jemu Internet całkiem dobrze posłużył. Tylko wokół niego nie widzę szczególnie wielu kościanych dziadków z trzema podbródkami i kwadratowymi mordami, którzy są w nowych technologiach w sposób oczywisty kompletnie niekumaci. W odróżnieniu od sfer kierowniczych polskich partii, niestety.

I na koniec, jak zawsze, zapraszam do Studia Opinii". Oraz – jak widać powyżej – lansuję Pokazywarkę.pl. Świetny serwis. Ale polecam również analogiczny anglojęzyczny Justpaste.it.

Reblog this post [with Zemanta]
Advertisements

10 thoughts on “Narodziny bredni

  1. A ja tak zupełnie z innej beczki, bo teraz naszła mnie taka myśl, gdy spojrzałem na prawą stronę witryny, na część „O autorze blogu”: pani Bogdanie, jest pan bardzo podobny do Miltona Friedmana. 🙂

    1. Jeśli to prawda (ja widzę tylko okulary u nas obu…), to mam szalenie mieszane uczucia. Z jednej strony dla mnie zaszczyt, z drugiej jednak w młodości byłem chyba bardziej w typie dam. Chociaż – cholera wie? Trudno było na przykład o większą paskudę niż Alfred Tarski, a baby leciały na niego jak szafy na trzech nogach, z czego do wypęku korzystał. No, ale to od dawna jest bez znaczenia…

  2. Takie „kampanie społeczne” są bardzo często elementem marketingu wirusowego. Nawet załóżmy, że działanie to zostało zainicjowane przez PO (w co wątpię), to nie ma o co się obrażać. Marketing internetowy wykorzystuje tego typu strategie od lat i trzeba się z tym pogodzić.

    Niestety, zgodzę się tutaj z autorem, polska scena polityczna to w większości pomarszczeni dekownicy, którzy są nieświadomi potęgi mediów elektronicznych i narzędzi dostępnych w sieci. Ten, kto pierwszy opracuje spójny, fachowy program marketingowy oparty na mediach elektronicznych, wykorzystujący techniki alternatywne (jak wspomniany wyżej marketing wirusowy), zdobędzie moim zdaniem niespodziewaną przewagę nad konkurentami.

    Pozdrawiam

  3. Pojawił sie nowy wątek w/s muralu „Baranki Boże” z poprzedniego Pańskiego wpisu. Ktoś się oburzył, ktoś siegnął po pędzel i farbę, żeby „zaprowadzić porządek”. Sądzę, że sprawa bedzie się ciekawie rozwijać…
    http://www.tvnwarszawa.pl/-1,1639669,0,,baranki_boze_to_chlam_nie_sztuka,wiadomosc.html

  4. Naszemu Dziennikowi trzeba podziękować. Za friko promuje inicjatywę na Facebooku – choć pewnie autorzy „wstrząsającego artykułu” o tym nie wiedzą. Pozdrawiam.

Możliwość komentowania jest wyłączona.