Moja przewaga nad Czytelnikami

mirek Nie zgadniecie, o czym myślę, więc spieszę wyjaśnić: moja główna przewaga nad Wami polega na tym, że ja znam Mirka Malcharka osobiście, wy zaś możecie tylko oglądać jego prace. Mirek jest postacią niezwykłą, zaczynając od tego, że spadłszy do piwnicy i połamawszy się straszliwie zrasta się w jedną w pełni funkcjonalną całość w tempie zgoła niesamowitym, kończąc zaś na tym, że w jednym lapidarnym zdaniu potrafi powiedzieć to, co dobry felietonista zawiera na trzech stronach maszynopisu. W dodatku – zdanie owe potrafi ubrać w niezwykłą, oryginalną formę graficzną. Popatrzcie obok; czyż można krócej i dobitniej?

Mirek – znakomity grafik, świetny dziennikarz, współtwórca przed laty słynnej “Współczesności”, pisma, od którego nazwę wzięła cała generacja – jest człowiekiem pełnym ciepła i łagodności. Z ciekawostek: zbiera… noże bojowe. Stale przynosi na kolegia Studia Opinii nowe majchry, czym wzbudza moją żywiołową zazdrość.

 

A propos Studia Opinii. Znajdziecie tam najnowsze prace Mirka – warto poszukać, ale nie jest to trudne, bo na pierwszej stronie witryny w lewej szpalcie jest co tydzień kolaż Malcharka, będący jednocześnie aktywnym odnośnikiem do zestawu kilku (na ogół sześciu) nowych grafik. Jadowite są niesamowicie; bardzo bym chciał, byście do nich często zaglądali. Tutaj zaś znajdziecie nie tylko esej o Malcharku pióra kolejnego człowieka, którego przyjaźń niezwykle sobie cenię (czyli niewątpliwego króla polskich felietonistów, bonviveura i erudyty, Aleksandra Jerzego Wieczorkowskiego), ale i obszerny wybór dzieł Mirka.

Polecam! A plakacik z pierwszej strony – czyż nie cudny?

Advertisements

2 thoughts on “Moja przewaga nad Czytelnikami

  1. Jak już będą wykopane to koniecznie rozgotować!
    Będzie zupa „nic” doprawiona „zerem”, czyli niczym:)

Możliwość komentowania jest wyłączona.