Apel po protekcji

Books and apple Tomasz Piątek zorganizował  zbieranie podpisów pod listem protestacyjnym do premiera w sprawie projektu likwidacji bibliotek. Piotr Bratkowski, zakładając odpowiednią  grupę na Facebooku, próbuje mu w tym pomóc.

Chętnych do wsparcia protestu prosimy o kontakt:

Oto treść listu:

Panie Premierze,

My niżej podpisani – pisarze, tłumacze, redaktorzy, wydawcy, bibliotekarze i czytelnicy – protestujemy przeciwko planowanym zmianom w prawie pozwalającym na likwidację  bibliotek w małych miejscowościach. Pan Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdan Zdrojewski twierdzi, że chodzi tu o łączenie niedochodowych bibliotek z innymi niedochodowymi instytucjami kulturalnymi, co ma obniżyć koszty ich utrzymywania. Kryterium dochodowości placówki kulturalnej, jaką jest biblioteka, użyte przez ministra kultury zdumiewa i wysoce niepokoi. Podzielamy obawy polskich bibliotekarzy, którzy słusznie widzą w tym zamysł likwidacji bibliotek.

Znamy dobrze polską  rzeczywistość. Jeździmy po polskiej prowincji, do małych miejscowości i jeszcze istniejących małych bibliotek, jedynych w promieniu wielu kilometrów ośrodków kultury. Polski pisarz często nie ma innego sposobu dotarcia do czytelników. Zważywszy na niski poziom oferty kulturalnej mediów, w tym mediów publicznych, dla czytelników to jedyny żywy kontakt z autorami.To małe biblioteki są oazami, w których przetrwała sztuka czytania i sztuka rozmowy o książce. Biblioteki nie są – wbrew mniemaniu polskiej klasy politycznej – reliktem odchodzącego świata, o czym świadczy ich rola w Europie Zachodniej, gdzie liczba wypożyczeń z roku na rok rośnie.

Publicznie anonsowany przez ministra Zdrojewskiego zamiar przetworzenia bibliotek w „centra innowacyjności i kreatywności” okazuje się politycznym pustosłowiem. W roku 2009 w ramach programu mecenatu kulturalnego państwo przeznaczyło na biblioteki 2 miliony złotych. Czystą fikcją staje się program Biblioteka+, który do tej pory nie ma ani budżetu, ani harmonogramu wprowadzania w życie.Ten sam minister ogranicza wydatki na finansowanie bibliotek z budżetu ministerstwa w 2010 roku z założonych 40 milionów złotych do 10 milionów.

Panie Premierze,

dwadzieścia lat temu byliśmy dwa razy biedniejsi, a stać nas było na biblioteki. Przez te dwadzieścia lat kraj bogacił się o kilka procent PKB rocznie.Teraz przy postępującym spadku czytelnictwa i groźbie funkcjonalnego analfabetyzmu okazuje się, że Polski nie stać ani na program walki z tymi zjawiskami, ani na utrzymanie bibliotek. Przez dwadzieścia lat wyeliminowaliśmy z programów szkolnych edukację kulturalną, zamykaliśmy czytelnie publiczne i nie uzupełnialiśmy dostatecznie zbiorów bibliotek. Polski nie stać na pełnienie roli niewyedukowanego pariasa Europy, Polaków na bycie narodem barbarzyńców. Wzywamy Pana, Panie Premierze, do działań, które zaświadczą, że podziela Pan nasze zdanie. Wzywamy do poszanowania Konstytucji RP, gwarantującej obywatelom dostęp do kultury.

Sami nie będziemy stać  bezczynnie. Powołujemy Obywatelskie Forum Dostępu do Książki – forum dla wszystkich, którzy chcą uczestniczyć w walce ze spadkiem czytelnictwa, w pracach nad uzdrowieniem rynku książki i odrodzeniem bibliotek w Polsce. Do udziału w tym przedsięwzięciu zapraszamy wszystkich ludzi książki i czytelników.

Powyższy tekst publikuję po protekcji, bo jestem z jego autorami w pełni zgodny. Biblioteka – to nie kram z warzywami; Kultura – ta przez duże “K” – nie może być biznesem. Czytelników podzielających ten sąd – najuprzejmiej proszę o publikację niniejszego we własnych blogach. Nie na zasadzie linku, ale pełnego cytatu.

Reklamy

5 myśli na temat “Apel po protekcji

  1. Proces likwidowania bibliotek trwa już od dobrych kilku lat. W mojej okolicy zlikwidowano cztery, została jedna. Mówiło się wtedy, że będzie nowoczesna, lepiej wyposażona, „żywa” Ostatnio dorzucili jeszcze dziecięcą, skądś przeniesioną – po zlikwidowaniu czytelni, ściśnięciu regałów, jakoś się zmieściła. Teraz po sali biegają z krzykiem dzieci, a bibliotekarka przeniesiona razem z Porazińską mówi do mnie „i co kochaniutka, podobała się książeczka?”

    Polubienie

  2. Nie tak dawno temu, w jakimś wywiadzie, Pani o poglądach lewicowo-feministycznych przyznała szczerze, że w swojej gminie to głosuje na PiS. Żona ważnego radnego PiS jest bibliotekarką i dzięki temu wiadomo, że do natępnych wyborów biblioteka w gminie ocaleje. Teraz to i radny nie pomoże 😦

    Polubienie

  3. Ręce opadają. Brak tylko jakiegoś algorytmu do wyliczenia wydajności hektara biblioteki…

    Link do grupy na Facebooku by się przydał.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.