IPN: kolejna paranoja

Tort W “Gazecie Wyborczej” tekst “Niesmak PO torcie” o tym, jak to w miejscowości Koronowo odbyła się impreza dla nauczycieli. No i na tej imprezie pojawił się tort (obok na zdjęciu), który stanowił pretekst i rekwizyt do konkursu historycznego; miano wybrać autora hasła “Aby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej”…

No i wybuchła draka. Lokalny działacz PO dostawszy nagłego ataku patriotycvzno-antykomuszej gorliwości zawaidomił IPN: w Koronowie propaguje się komunizm, na co przecież jest paragraf (art. 256 kk o zakazie propagowania totalitaryzmów). A Instytut Propagowania Nienawiści ruszył oczywiście dzielnie do boju…

smile_sad Komentować tego po prostu nie sposób: granicząca z debilizmem bezdenna głupota inicjatorów całej “afery” wręcz zatyka i wciska w fotel. Ręce i piersi opadają: wszak to malutki kroczek do retuszowania na historycznych zdjęciach “niewłaściwych” postaci i udawania, że pewne rzeczy w ogóle się nie zdarzyły. Dokładnie to samo robił pewien gruziński kleryk, niejaki Dżugaszwili (szerzej znany jako Stalin) i jego banda.

Gdyby jeszcze to robił facio z PiS-u, LPR-u czy innej rodziny, co to ma ryja – nie byłbym tak bardzo poruszony; od dawna wiadomo, że koń (czy może inne zwierzątko) jaki jest – każdy widzi. Ale platformer? Członek, czy nawet działacz partii, która chce grać nowoczesną i światłą? Czy oni naprawdę nie widzą, że się czymś takim do spodu kompromitują?

Reklamy

7 myśli na temat “IPN: kolejna paranoja

  1. A pamiętacie tych radnych z Gdańska, którzy przyczepili się do jakichś utworów Brzechwy? Jednym z nich był mój znajomy ze studiów, obecnie działacz PO. Po prostu ciemnogród albo zimna kalkulacja (obstawiałbym to drugie)…

  2. Kretynów nie brak w żadnej partii.
    Myślę że w PO jest ich jednak trochę mniej niż w PiS.
    Ale problemem jest nie ten, chyba upośledzony umysłowo członek PO,
    lecz sam IPN.
    Mamy jakieś chore prawo,
    co to jest u licha zbrodnia komunistyczna? Czym ona się różni od zbrodni?
    Wg mnie tym samym jak ekonomia od ekonomii socjalistycznej.

  3. Szczerze mówiąc, nie miałem pojęcia, za młody jestem, aby pamiętać, dopiero teraz sprawdziłem z ciekawości z Wikicytatach.
    A nazwisko tego szajbniętego niedodziałanego działacza moglibyśmy poznać?

  4. Wśród platformersów już od jakiegoś czasu rysuje się wyraźny podział na tych bardziej zdystansowanych i tych niewiele różniących się od PiS-ów czy innych LPR-ów. Z jednej strony np. Palikot, z drugiej Gowin czy Niesiołowski…

    W sumie ciekaw jestem, czy i kiedy to pęknie.

  5. Coraz bardziej niestety widać, że różnice między PO i PiS są kosmetycznej natury, ot, po prostu kwestia stylu (ważna, ale w końcu nie decydująca o wartości). A że SLD stoczyło się już na dno, to ciężko oddać głos z czystym sumieniem…

Możliwość komentowania jest wyłączona.