Po aferze hazardowej: dylematy

  • PiS? Nie; za całokształt.
  • PO? Nie, za dzień dzisiejszy.
  • SLD? Nie, za Telewizję Publiczną i konszachty z Kaczorami.
  • LPR, Samoobrona? Nie, nie rozśmieszajcie mnie: wymioty.  A w ogóle to towarzycho jeszcze istnieje?
  • PSL? Hmm… Gdyby nie Struzik…

Więc?

Czyżby SD i Piskorski z OlechowskimLuzmenowi Olechowskiemu sympatycznie wszystko wisi, Piskorski swoje już ma… Czyżby tylko oni? A może zostać w domu?

Reklamy

7 uwag do wpisu “Po aferze hazardowej: dylematy

  1. Brimbirumbi :
    Może Janusz Korwin-Mikke + UPR? ;D

    UPR przez gadulstwo Korwina – bo wiekszosc patrzy na Unie wylacznie przez przymat Mikkego – znowu nie przekroczy 3%; a szkoda. Chyba jednak zostaje „pieprzcie sie sami”.

    Polubienie

  2. Nie wyrazilem sie precyzyjnie. W Szwajcarii mozna poprzez referendum uchylic ustawe, czyli prawo weta ma wiekszosc wyborcow.

    Polubienie

  3. @Theomicrist:
    A wyobrażasz sobie działanie tego systemu u nas? Przecież zawsze znalazłby się jeden, który dla zabawy by się sprzeciwił…

    Polubienie

  4. Trzeba zmienic nie partie lecz system. W Szwajcarii wyborcy maja automatyczne prawo weta wobec dowolnej ustawy – w takim systemie kupowanie ustaw jest prawie niemozliwe.

    Polubienie

  5. Problem w tym, że choć Piskorski i Olechowski nie muszą sobie dorabiać, to setki czy tysiące członków SD taką chęć odczuwać może. W cudowną zmianę mentalności lokalnych działaczy jakiejkolwiek partii nie wierzę. Tak, jak pazerni, przekupni i matołkowaci są Parteigenossen dotychczas rządzących partii, jak nie mam złudzeń — znajdziemy takich i w SD. Chyba że Piskorski i Olechowski mają szczery zamiar realizować to, o czym PO wyłącznie gadała — publiczne „rozstrzelanie” partyjnych geszefciarzy.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.