Sensacja alhoholowo-towarzysko-polityczna

Dowiedziałem się dziś od kolegów dziennikarzy – przepraszam, pozyskałem wiedzę – o incydencie, w który nijak nie chciało mi się uwierzyć. Historia jest tak idiotyczna i tak gorzko-śmieszna, że dalej nie idzie. Ale sprawdziłem: tak było. Jednak mimo to nie zidentyfikuję bohaterki; może Czytelnicy tego posta jeszcze sprawy nie znają (choć na oko jest to nowość z gatunku królowa Bona umarła), tedy proponuję Wam, kochani: zgadnijcie o kim mowa. Otóż przedwczoraj pewna dama przyszła do sądu – w którym miała zeznawać jako świadek – „w stanie wskazującym”. Zatrzymał ją sądowy cieć czy inny ochroniarz, bo przepisy takiej sytuacji akurat w sądzie nie tolerują. Ów dżentelmen nie za bardzo dał sobie z kobitką radę, więc wezwał policję. Ale i policja dostała z początku wycisk, w dodatku… długopisem. Doszło tedy do „służbowego użycia siły”, po czym – zdaje się bez zgody zainteresowanej – ustalono poziom spożycia wiadomego płynu; okazało się – wedle mojego informatora – 1,4%%. Czyli nie dawka śmiertelna bynajmniej, ale niezłe nabuzowanie – tak bym to określił.

No i zgadujcie personalia bohaterki. Kto nie wie, temu trochę pomogę: to nie ta, co „coś tam-coś tam”. Ale cieplutko…

Tak na marginesie: trzeba mieć nieźle wywalone we łbie, żeby w sytuacji tej damy tak ryzykować. W gruncie rzeczy całą resztą życia i kariery, pasuje to słowo do jej zajęcia, czy nie. Trzeba być kompletnym idiotą, żeby z kimś takim robić jakieś interesy, specjalnie polityczno-medialne. Ukłony, panowie spin-licencjaci.

Reklamy

9 uwag do wpisu “Sensacja alhoholowo-towarzysko-polityczna

  1. A czy ktokolwiek zauważył, że ta kobieta twierdzi, że jest w ciąży, a mimo to pije (i to sporo) alkohol? Tak postępuje „twarz” partii, dla której rodzina to wartość najważniejsza, a dziecko jest darem od Boga?

    Polubienie

  2. Osoba czuje sie przesladowana i zamierza opuscic nasz niewdzieczny kraj. Niestety – nie podaje kiedy, co skutkuje domniemaniem, iż bedzie sie wybierac jak sójka za morze, albo – za przeproszeniem – Cejrowski jakiś.

    Polubienie

  3. 1,4‰, nie %
    Ale tak, wiemy, oczywiście. Nawiasem mówiąc, czy wreszcie złożyła ta pani pożądne zeznania w sprawie rzekomego poprzedniego pobicia? W którym płynne było wszystko: czas zdarzenia, wędrujące po jej ciele ślady, liczba napastników i wreszcie kondycja napadniętej, która tryskała energią podczas prasowych wywiadów, a omdlewała na myśl złożenia zeznań? Acha, i czy pokazała wreszcie protokół z oględzin lekarskich? Bo nie słyszałem, ale może mi umknęło.

    Właśnie na zakładce obok w Operze mam otwarty ciąg kolejny tej mydlanej opery: pani twierdzi, że w sądzie policjanci rzucili nią trzy razy o podłogę. A w ogóle to ona jest w ciąży (mam na końcu złośliwy komentarz, z kim zapewne, ale przemilczę), jest zaszczuta, itede. Acha, wkrótce będzie miała nagranie z monitoringu, które potwierdzi jej wersję. Zapewne tak samo, jak owe lekarskie oględziny.

    Obiecała, że wyjeżdża z kraju. Może poprosi gdzieś o azyl. Może na Białorusi? Albo w Rosji? Tam chętnie pokażą ją w TV, jak to Polska poniewiera „opozycjonistki” i będzie mogła znów brylować przed kamerami.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.