WolframAlpha

Interfejs WolframAlpha

Interfejs WolframAlpha

Przed kilku dniami pojawiła się w Necie nowa wyszukiwarka informacji. WolframAlpha – tak się nazywa – nie zwraca na zadane jej pytanie jako odpowiedzi zestawu odnośników, ale zagregowaną próbę ostatecznej odpowiedzi konstruuje sama. Wykorzystuje przy tym jądro genialnego programu z dziedziny tzw. algebry komputerowej, Mathematica 7, autorstwa Stephena Wolframa. Do podlinkowanego tu oficjalnego biogramu uczonego dodam tyle, że ma on – zasłużoną, zdaje się – opinię wielkiego dziwaka; między innymi z zupełnie niepojętych przyczyn nie zgodził się przed paru laty na polskie tłumaczenie jego głównej – ogromnie kontrowersyjnej ale i wielce inspirującej – książki „A New Kind of Science„, nad czym boleję, bo to prawdziwa perła.

Wracając jednak do samej wyszukiwarki. Po pierwsze, jest to wspaniały program do obliczeń matematycznych on-line – przy czym nie chodzi tu o żadne rachunki, ale prawdziwe porządne przekształcenia symboliczne. Po drugie, wyszukiwarka przyjmuje pytania w języku „mniej więcej naturalnym” (oczywiście, angielskim – ale jak sądzę wprowadzenie innych to tylko kwestia czasu). Piszemy więc na przykład „Poland vs Lithuania” i otrzymujemy dość kompletne porównanie statystyk dotyczących Polski i Litwy. Piszemy „silver, gold” i otrzymujemy porównawcze informacje chemiczne o srebrze i złocie.

Po trzecie, odpowiedzi – nawet jeśli niekompletne, o czym niżej – ujęte są w formę niezwykle przejrzystą, bardzo elegancką graficznie, z wykresami, tabelami itp. Wszystko to daje się pięknie kopiować w formacie txt lub drukować, albo zapisywać w formacie pdf.

Po czwarte,  WolframAlpha działa trochę na zasadzie Wikipedii: można samemu zaproponować opracowanie nowego tematu, można też przesyłać swoje uwagi do istniejących rozwiązań.

W sumie – nie zawaham się nazwać produktu Stephena genialnym. Znów ten pięćdziesięciolatek wtarł mnie w ziemię, podobnie jak wciera każdą nową wersją programu „Mathematica”, moim zdaniem najlepszego programu typu CAS na świecie. W dodatku facet potrafi sobie dobierać współpracowników, wśród których jest m. in. niezwykle ceniony przeze mnie Eric Weisstein – autor wspaniałych internetowych encyklopedii matematyki i fizyki, jedna z autentycznych gwiazd Netu. Słowem – zapowiadam nowemu narzędziu dużą przyszłość, choć z obowiązku kronikarskiego odnotowuję, że jego wiedza humanistyczna (specjalnie – historyczna czy polityczna) jest na razie zgoła umiarkowana.

Nie lubię wielkich słów – ale coś mi się zdaje, że na naszych oczach rodzi się nowy paradygmat dostępu do wiedzy naukowej.

Reklamy

8 uwag do wpisu “WolframAlpha

  1. Ta „odpowiadajka” ma jedną zaletę. Jak już zna właściwe informacje, robi ładne zestawienia, rysunki i wykresy. Oszczędza to paru minut pracy w arkuszu kalkulacyjnym, w wypadku gdybym chciał podobne wykonać samodzielnie.

    Polubienie

  2. Też próbowałem historię (choć nie tylko). I powiedziałbym, że nie tyle błędy, co szczupłość informacji. (Ale może dawałem inne przykłady.)

    Cóż, w zachwyt nie wpadłem, ale to początki. Mają czas na poprawki i rozbudowę. (Gdy ja sobie przypomnę początki Wikipedi… Ech…)

    Polubienie

  3. Jako „odpowiadajka” na pytania z nauk ścisłych owszem. Jeśli mowa o historii — Wolfram Alpha zdecydowanie leży, przede wszystkim przez braki i błędy merytoryczne.

    Polubienie

  4. „Alpha isn’t sure what to do with your input” bierze się częsciowo z mylnego (od dawna) określania Wolframa jako wyszukiwarki i na dodatek zapowiadanie go jako zabójcy Googla. Tymczasem nie jest to wyszukiwarka, ale raczej „odpowiadajka”. I w tym względzie rzeczywiście jest to przełom.

    Polubienie

  5. Ciekawa rzecz. Wprawdzie często odpowiada że „isn’t sure”, ale jak już zrozumie pytanie, to robi ładne zestawienia. I rozumiem, że raczej jeszcze nie wszystkie tematy są dobre na pytanie. Zobaczymy jak się to rozwinie.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.