Nihil nisi bene?

Podobno o zmarłych nic, lub tylko  dobrze: nil, nisi bene. Ale bloger nie musi przestrzegać konwenansów – więc o zmarłym w nocy z niedzieli na poniedziałku historyku profesorze Pawle Wieczorkiewiczu coś jednak powiem. I nie będzie to mówienie dobrze: najlepsza ocena, jaką mógłbym wystawić temu paranoidalnemu antykomuniście i rusofobowi jest taka, iż był to człowiek kompletnie szalony.  A już jego publicznie głoszony pogląd, że w 1939 roku Polska powinna była ustąpić Hitlerowi, by następnie w dwa lata później wraz z fuehrerem pomaszerować na Moskwę, w której dziś na ulicach słyszelibyśmy jako urzędowy język polski – to był szczyt wszystkiego. Majaczenia kwestionującego holokaust Irvinga są przy tym koszmarnym pomyśle szczytem sensowności. Co ciekawe…

… w oficjalnej notatce o Wieczorkiewiczu, zamieszczonej przez serwis PAP „Nauka w Polsce” (ten sam, który z orgiastyczną rozkoszą donosi kilkanaście razy w tygodniu o wydarzeniach, które – ewentualnie! – mogłyby się znaleźć w biuletynie informacyjnym kółka różańcowego w Pcimiu Dolnym), na temat tych kontrowersji – ani słowa.

Całe lata temu (nie wiem – być może i dziś robi się ten sam numer) studenci dziennikarstwa otrzymywali na ćwiczeniach zadanie polegające na takim zredagowaniu (a właściwie: spreparowaniu) koszmarnego biogramu fikcyjnego pisarza – dziwkarza, alkoholika i tak dalej – by nadawał się on do zamieszczenia w wypisach szkolnych. Chyba towarzycho z PAP-u z rozkoszą przerabiało to ćwiczenie. Podejrzewam zresztą, że to absolwenci pewnej „dziennikarskiej” uczelni w Toruniu…

Advertisements

One thought on “Nihil nisi bene?

  1. Czytałem kiedyś „Historię wojen morskich” Pawła Wieczorkiewicza. Co prawda krytycy wskazywali błędy i odwołania do ‚marynarskich legend’, jednak nie negowali całości. W spomnieniu pośmiertnym, które czytałem zadziwiło mnie wręcz, że odwołano się właśnie do tej części dorobku zmarłego — historii marynarki wojennej, gdzie daleko było od wszelkich ideologii. Zapewne dla kariery naukowej było to najważniejsze. A na resztę lepiej spuścić zasłonę milczenia.

Możliwość komentowania jest wyłączona.