Obama! Obama!

Na marginesie jutrzejszej inauguracji prezydenta Obamy – kilka refleksji i znaków zapytania. Refleksja pierwsza: oglądałem wczoraj via HBO genialny koncert inauguracyjny z Waszyngtonu (komentował – miejscami  nie wiadomo po co siląc się na średnie całkiem dowcipy – Bartosz Węglarczyk). Herbie Hancock, Shakira, Beyoncee… Rewelacyjna reżyseria, perfekcyjna realizacja, świetny nastrój. Na tym tle widać najlepiej, że słynny koncerto-bal naszego prezydenta był po prostu cichym puszczeniem bąka; to raz. A dwa: dlaczegóż to oglądałem ów koncert w HBO właśnie? Czemuż to polska państwowa telewizja nie wykazała żadnego zainteresowania tematem, będącym wszak wielkim – żeby nie powiedzieć historycznym – wydarzeniem? Czyżby pan Farafocel, czy jak tam temu młodemu człowiekowi, zgadzał się ideowo z posłem Górskim aż do tego stopnia? Mogłoby to potwierdzać zachowanie TVP Info. Jutro transmituje inaugurację od 16.00 – ale poszukajcie o tym wiadomości w drukowanych programach; a chyba decyzję podjęto dostatecznie dawno (jadą komentatorzy, trzeba załatwić hotele, połączenia, ekipy…), by zdążyć z podaniem tej informacji do prasy! Czyżby Farafoclom zależało na tym, by transmisję oglądało jak najmniej ludzi?

Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych. Ale coś mi tu cuchnie rzeszką. Trzecią Rzeszką, naturalnie.

Przy okazji: a może założymy tu w Polsce Barack Obama Society, stowarzyszenie zwolenników tego dżentelmena? Co o tym myślicie, kto w to wchodzi?

A tu macie występ U2, zapowiadany przez Samuela L. Jacksona:

No i jeszcze niezły tercecik: Shakira, Steve Wonder i Usher

Reklamy

15 uwag do wpisu “Obama! Obama!

  1. Nie ulega wątpliwości, że obie imprezy mają charakter państwowy. Myślę, że za inaugurację Obamy zapłacił budżet USA (choć głowy za to nie dam); 20 rocznica transformacji w Polsce też jest ponadpartyjna i nie wzbudzi mojego protestu zapłacenie za to z kasy państwa. Byle nie było na niej śpiewów religijnych.

    Polubienie

  2. I teraz sie zastanawiam.
    Czy impreza Solidarnosciowo/rocznicowa, planowana na czerwiec w Gdansku jest partyjna czy panstwowa?
    I analogicznie, czy koncert, o ktorym Pan pisze byl partyjny czy panstwowy, kto za niego zaplacil – ktos wie?

    Polubienie

  3. Oczywiście – mogę pisać „faszystom”, „nacjonalistom”. „klerykałom”, „populistom”… Ale nie bądźmy tacy purytańscy; można mi zresztą zarzucić brak dobrego wychowania, ale to nie ma nic wspólnego z inteligencją. Szyderstwo i obrzydzenie – to jest właśnie to, co pragnę wyrazić; jak najmocniej. I zgadzam się z Palikotem, że numer Gęsickiej jest polityczną prostytucją, tak nawiasem mówiąc – a ci, którzy się na niego tak strasznie oburzyli są po prostu hipokrytami i mam ich za jaje, żeby użyć staropolszczyzny. Przeciw robieniu za publiczne pieniądze jakichkolwiek imprez partyjnych jestem zaś z zasady. Poza tym nie mam wątpliwości, że te „gwiazdy” to będzie zestaw trzeciorzędnych weteranów, źle wyreżyserowany i obudowany koszmarnym „pijarem”; taka jest specjalność organizacyjna naszych rodaków…

    Polubienie

  4. Panie Bogdanie,
    Przykro mi to pisać (wychowałem się na pisanych przez Pana artykułach!) ale wydaje mi się, że mili i inteligentni ludzie nie stosowaliby określeń takich jak ‚Farafoclom’ i ‚pisdom’.
    Odnosnie zas show – mozna bylo ostatnio przeczytac tu i owdzie, ze PO planuje w czerwcu wielka impreze w Gdansku, z importowanymi gwiazdami. Za publiczne pieniadze.
    Jest Pan ‚za’ czy ‚przeciw’ tej imprezie?

    Polubienie

  5. @AL: Już myślałem, że tu bywają tylko mili i inteligentni ludzie. Bardzo się cieszę, że się myliłem, bo tym drugim lubię podokuczać; taki mam wredny charakter. A nie opuszczam tego kraiku z takich oto powodów: bo jestem za stary (jakbym miał ze 35 lat mniej, to fiuu…bez namysłu) – skoro zaś tak, to wolę uprzykrzać życie różnym „patryjotycznym” rydzykolubom i pisdom. Może zamiast mnie oni wyjadą – wtedy życie byłoby niemal równie piękne, jak w Nowej Zelandii.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.