TVN Warszawa wystartowała

wawa Warszawski serwis TVN wystartował. Nie pojmuję, czemu dopiero teraz; na mój nos (ale może mam po prostu kiepski również narząd powonienia…) powinien ukazaniem się wyprzedzić zarówno TVN Meteo, jak i TVN Turbo, – chyba obydwa te kanały będą niebawem miały widzów mniej, a i stolica jako temat jest – tak na pierwszy rzut oka – bardziej “reklamonośna”. Nieważne; ważne, że się zaczęło – jako typowy telewidz na wiadomości z najbliższego otoczenia czekałem z dużo większym zainteresowaniem, niż na informacje o konfliktach Kaczora z Donaldem.

Zaczęło się zresztą nie tylko w kablówce, ale i w Sieci. Pierwsze oceny w “Wyborczej” były entuzjastyczne. A jak mnie się to widzi?

Otóż już sam tekst w “Wyborczej” mnie przeraził. Ściślej zaś ten fragment, w którym autorka, porównując nowy kanał z TVP Info, w którym jest też co nieco o Stolicy, napisała, że tu (czyli w Warszawa TVN) zamiast “statecznych i statycznych” reporterów w średnim wieku, mamy przystojnych młodych ludzi, którzy dynamicznie ‘wyskakują z krzaków” i w ogóle – to nie cytat, tylko streszczenie sensu – robią sobie tzw. pyszne jaja.

No i ja owych tzw. jaj po prostu nie znoszę. Reporter(-ka), choćby i najprzystojniejszy (-a) , wyskakujący z krzaków czy spadający z okna, mnie wcale nie “kręci” (tak się zdaje sie teraz mówi, a irytuje). Z recenzji w “GW” wynikało, że otrzymamy nowy informacyjno-publicystyczny stołeczny kanał nie tyle TVN, co MTV.

I co mogę powiedzieć? Niestety, recenzentka ma stuprocentową rację w swym opisie… Jedyny pozytyw tego kanału, to to, że faktycznie dziewczyny są nowe i niebrzydkie. Reszta jest milczeniem.

Advertisements

6 thoughts on “TVN Warszawa wystartowała

  1. Więc tak: faktem jest, że z uwagi na wiek nas starszych (mogę chyba użyć liczby mnogiej) dyskryminują jak cholera. Nie przeczę. Oni (młodsi) są też od nas często – choć zgoła nie zawsze – głupsi. Ale nie zmienia to faktu, że są, niestety, bardziej estetyczni i milsi w dotyku. I chyba wyczerpaliśmy ten temat.
    A panienka z „GW” – jeśli muszę mówić otwartym kodem, bo wydawało mi się, że tzw. tionkaja aluzija inteligentowi wystarczy – w swoim głupiutkim tekście o TVN Warszawa napisała srogie bzdury. Została za to dziś w tejże „GW” słusznie skarcona przez Korwin-Piotrowską. Choć – moim skromnym zdaniem – wystarczy się roześmiać; zostawiając powagę na poważne dyskusje w poważnych sprawach… Więc: Wesołych Świąt.

  2. pogrążasz się w moich oczach. primo: nie jestem „młodzież” secundo: nie jestem wrogiem Wyborczej, co dość czytelnie zasygnalizowałam w poprzednim komentarzu tertio: „wiekizm” to dyskryminacja ze względu na wiek, słówko używane w cyklu „To nie jest kraj dla starych ludzi” w GW. twierdzenie, że coś jest fajne, bo są w tym młodzi, ładni ludzie (tak jakby tylko młodzi byli ładni, co jest imho bzdurą) jest właśnie przejawem takiej dyskryminacji. i nie tłumacz się tu poczuciem humoru, bo nazywanie obcej kobiety „kwiatuszkiem” lub „koteczkiem” w takim kontekście, w jakim ty to zrobiłeś ma wyraźnie pejoratywny wydźwięk.

  3. Szanowna Pani (Szanowny Panie)!
    Najusilniej przepraszam za użycie wielce niestosownego słowa. Kajam się pokornie. Nietakt był istotnie potworny. Już wiem, że młodzież nie lubi takich słów jak to, które niebacznie zastosowałem; być może stosowniejsze byłoby inne, zaczynające się na tę samą literę (mam na myśli, naturalnie, „koteczku”). Może jednak innym razem…

    A propos młodych dziewczyn i „wiekizmu”, cokolwiek to słowo znaczy: anegdotka. Otóż katecheta prosi w klasie uczniów, by wyjaśnili mu słowo „rarytas”. Wstaje Marysia i mówi
    – To jest coś dobrego, pysznego!
    – Nieźle – powiada pedagog. Na to Kazio:
    – To jest coś rzadkiego, świetnego!
    – Bardzo dobrze – kwituje katecheta.
    Wstaje Jasio i powiada:
    – Rarytas, proszę księdza, to jest młoda d…
    Wrzask, awantura, Jasio zostaje wysłany do domu po ojca.
    Na następnej lekcji katecheta widzi, że nie ma ojca, a Jasio blady siedzi w kącie i się trzęsie. Woła Jasia do siebie, ten nie chce. Nauczyciel pyta, w czym rzecz. Jasio wyjaśnia:
    – Boję się. Tato też powiedział, że nie przyjdzie bo się boi. Mówi, że ktoś, kto twierdzi, iż młoda d… to nie jest rarytas – to groźny wariat i zboczeniec…

    I – oczywiście, oczywiście – zupełnie nie na temat. Zastanawia liczba ludzi nie tylko tępych, ale z całkowicie amputowanym poczuciem humoru wśród wrogów „Wyborczej”… Czyżby kompleksy?

  4. nie przypominam sobie żadnych wydarzeń, które by dawały Ci prawo do takiej poufałości. netykieta mówi wprawdzie o tym, że bycie na „ty” jest jak najbardziej wskazane w internecie, ale nie znaczy to, że można iść dalej i nazywać kogoś obcego „kwiatuszkiem”
    a czy mógłbyś… nie brakuje takich, którzy wyrabiają sobie opinię jedynie na podstawie tego, co napisała ich wyrocznia (jakakolwiek by ona nie była, proszę mnie tu nie szufladkować, bo bardzo tego nie lubię)
    skoro program widziałeś to chwali się. aczkolwiek komentarz że plusem jest to że „dziewczyny są młode” jest, jak to GW mawia „wiekizm”. o.

  5. Naucz się czytać, kwiatuszku. Jak mógłbym recenzentce przyznać rację, gdybym nie widział programu? I czy nie dostrzegasz, że z tej damy i jej zabawnych kryteriów jakości TV nieco kpię?
    A na marginesie – tak sobie czasem myślę: dlaczego wrogowie „GW” są w sumie tacy mało inteligentni? To tak w ogóle, nie do ciebie…

  6. z tego tekstu wynika, że wyrobiłeś sobie opinię jedynie na podstawie artykułu w GW, a nie obejrzenia telewizji i portalu. no comments.

Możliwość komentowania jest wyłączona.