Nowa paniuśka w TVN24

Nie pojmuję, jakimi kryteriami kierują się szefowie TVN24 w doborze tzw. reporterek. Mniejsza zresztą o płeć (prawie tam nie ma panów, co jest nie do zrozumienia – czyżby ewentualni kandydaci męscy byli jeszcze bardziej denni?), mniejsza nawet o wygląd (wolałbym buźki mniej – jakby to powiedzieć – napiętnowane proletariackim pochodzeniem). Ale paniuśki, wymawiające nazwę „La Boheme”… fonetycznie i na dodatek bajdurzące o „gościach z międzynarodowej półki” – jak niejaka Szarlota Zalewska (nie jestem pewien, czy dobrze zanotowałem nazwisko i imię), to już żywa groza. Gdybyż jeszcze była to relacja na żywo: debiutantce może się zdarzyć w emocji wpadka; ale nie: powtarzano to dzisiaj kilkakrotnie. Więc nie tylko panna-dno, ale jeszcze wydawca programu ma moją (i państwa) inteligencję – no nie, nie powiem gdzie.

Tymczasem taki reporter powinien: mieć pełne wyższe wykształcenie magisterskie; znać biegle przynajmniej jeden obcy język i ze dwa następne tak sobie, zaś przynajmniej w 5-8 następnych najważniejszych językach europejskich umieć poprawnie odczytać słowo; nie mieć wady wymowy typu seplenienie ani wady postawy; umieć chodzić bez chamskiego kiwania się na boki; umieć się przyzwoicie i elegancko ukłonić rozmówcy. Czy to dużo? Nie, to absolutne minimum.

W ogóle algorytm powinien być mniej więcej taki: otwarty konkurs, ogłaszany co pół roku publicznie; kandydaci nie spełniający powyższych wymagań minimalnych w ogóle nie rozpatrywani; dopuszczeni do selekcji badani przez psychologa (inteligencja ogólna, temperament, refleks, usposobienie), logopedę (ogromnie ważny rodzaj głosu: w zasadzie powinien być jak najniższy, kontralt lub alt dla kobiety, głeboki bas lub co najwyżej baryton dla mężczyzny; ideał to przesławny dziennikarz jazzowy Willis Conover z legendarnej audycji Music USA), poddawani kilku dość trudnym testom (na wiedzę ogólną, znajomość polszczyzny i znajomość obcych języków – tu bardzo ważna umiejętność poprawnej wypowiedzi na piśmie na zadany temat!); ocenieni dodatkowo przez scenografa (jak wyglądają, czy mają minimum gustu). Na koniec – spośród tak wyselekcjonowanych przy równych wynikach pierwszeństwo dla mężczyzn i spośród nich – pierwszeństwo dla starszych (jak mam jednkakowo dobrego 28-latka i 35-latka, biorę tego drugiego).

Że to wymagania straszne? Sam uczestniczyłem w konkursie zorganizowanym na dość podobnych zasadach (warunki wstępne spełniło… 6000 osób) i obserwowałem jeszcze kilka, dwa zaś współorganizowałem. Nigdy nie brakło kandydatów. Zawsze był niezły wynik: z takiego grona mniej więcej jedna osoba na tysiąc się nadaje; i to starczy.

Reklamy

15 uwag do wpisu “Nowa paniuśka w TVN24

  1. Mnie się wydaje, że kierownictwo w tv się zmieniło. Na przygłupich karków w mercach i beemkach. To przecie nie zatrudnią kogoś inteligentniejszego do siebie, prawda?

    I tym optymistycznym akcentem….

    Polubienie

  2. @milosti: wolny rynek, a szczególnie jego niewidzialna ręka, to bzdura, a nie argument. Mamy wolny rynek, a patrzcie Państwo, całkiem prywatnym adwokatem nie może zostać bez facet z ulicy bez spełnienia całkiem poważnych wymagań. I szkoła podstawowa też jest obowiązkowa. Krótko: występujący dla szerokiej publiczności powinni musieć spełniać kryteria typu „karty mikrofonowej”, niezależnie od stacji, coś w stylu egzaminu państwowego, a to ze względu na szkody społeczne powodowane przez półgłówka przy mikrofonie. Spośród spełniających te kryteria prywatna stacja może sobie dobrać dowolnego osobnika o dowolnych poglądach i zapłacić mu dowolnie dużo, wedle gustu.

    Polubienie

  3. Oj dziennikarze, dziennikarze, nie ma tak głębokiego stawu w Polsce w którym możnaby potopić te wszystkie miernoty wzięte przed kamerę z awansu i przypadku. Głos, akcentowanie, składnia, prezencja, wiedza, zaangażowanie słyszął ktoś o tym? To trochę tak, jakby „zszymallizował” nam świat, a „pochwały” wyparowały w kosmos. Powracają stare czasy gdzie „Gugały powiedziały”, a „Lisy skomentowały”, jeno za jakie pieniądze i w jakim stylu? Chyba wypierniczę telewizor przez okno, może przy okazji ów przedmiot spadając „utłucze” kogoś odpowiedzialnego za stany niemożności i nieważkości w mediach.

    Pozdrawiam

    Polubienie

  4. oj, …. a może to głupawe facety przyjmują do pracy nieodpowiednie panienki?

    Poza tym ustalmy na wstępie – żadne studia magisterskie w tym kraju nie wyprodukują porządnego magistra jeśli sam nie będzie nad sobą pracował. Kropka. Poza tym dobrze wynieść z domu coś więcej poza gotówką…

    Polubienie

  5. Mamy wolny rynek. Każda stacja może zatrudniać reporterów wedle własnego upodobania. Zwracałbym jednak uwagę na rzetelność prezentowany informacji, a nie na to jak są prezentowane.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.