Nowość!

Nabyłem sobie drogą kupna iPhone’a. Za złotówkę zresztą. No i bawię się nim jak dziecko (a zabawka to świetna); w szczegòlności można wysyłać z tego ustrojstwa posty wprost na bloga; oto próba. Z konieczności – muszą być krótkie (bo kciuk zaczyna boleć w stawie od pisania…). Ale za to można je wysyłać z każdego miejsca!

Wrogów ma to-to od wielkiego groma. Czy jednak warto łamać krzesła w sporze o tę męską zabawkę?

Reklamy

7 myśli na temat “Nowość!

  1. @ Mikołaj
    A firma, w której pracuję, przestawiła się na iPhony i widzę jak wszyscy „latają” i drą sobie włosy z głowy jakiego też badziewia muszą używać ;), łącznie z właścicielem. No, ale firma irlandzka, więc nie wie co to prawdziwy telefon biznesowy HTC he he. A firma nie zjmuje się pietruszką. Jakoś na tym forum widać nie „wyznawców” iPhone’a, a raczej „prawdziwych” biznesmenów. Więc może trochę powściągliwości, gdy się nie rozumie co „zrobił” iPhone przemysłowi telefonów komórkowych.

    Polubienie

  2. Bogdanie, emocje wzbudza raczej nachalna reklama / chwalenie tegoż urządzenia. Wyznawcy jPhone (bo ciężko ich nazywać użytkownikami) twierdzą, że jest to szczyt rozwoju technicznego i cud pełen nowinek technicznych. Próby jakiejkolwiek merytorycznej dyskusji nie mają sensu, jak zwykle zresztą w przypadku wyznawców czegokolwiek.

    Sam iPhone to odtwarzacz plików multimedialnych z modułem GSM oraz protezą paru innych modułów (jak np. wspomniany GPS). Do zabawy z pewnością wystarczy, do obejrzenia paru filmików czy posłuchania muzyki również, ale z tzw. zastosowaniami biznesowymi zaczynają być problemy. Pod tym względem wolę jednak produkty firmy HTC z systemem Windows Mobile: rozwijane od lat, wyposażone w „pełnotłuste” moduły i pozwalające spokojnie na napisanie nawet dość długich tekstów w czasie podróży.

    Oczywiście dla każdego coś miłego, więc Ty będziesz zadowolony z iPhone, ja z HTC. Obaj zaś niezależnie od urządzenia będziemy narzekać na operatorów komórkowych, którzy jakoś nie kwapią się do stworzenia takich planów taryfowych, które pozwalałyby na swobodne korzystanie z Internetu. Z pięciu zainstalowanych przeglądarek chciałbym choć jedną wykorzystywać poza miejscami z dostępnym Wi-Fi.

    Polubienie

  3. Tylko ani na PC ani na Atari nikt nie ograniczał możliwości tworzenia oprogramowania. Model biznesowy, który sprawdza się w przypadku konsol do gier, jest mocno dyskusyjny w przypadku telefonu – niezadowolenie jest wprost proporcjonalne do obycia z wolnością jaką dają PCty (oraz inne platformy jak chociażby PalmOS, Symbian czy nawet Windows Mobile), poza tym Apple raczej nie dopłaca do iPhone’ów (tak jak np. XBox, który był sprzedawany taniej, a pieniądze były odzyskiwane z opłat licencyjnych). Oczywiście można stwierdzić, że telefon da się „jailbrake’ować”, ale potwierdza to tylko niesłuszność ograniczeń nakładanych na developerów. Chociażby ostatnio sprawa mobilnej Opery na iPhone.

    Polubienie

  4. Nieco wiecej uwag. Oczywiście, są braki. Dość średni aparat fotograficzny, brak kamery (da się podobno zrobić programowo), GPS mocno taki sobie (ale jest), polski słownik kiepściutki, brak wideorozmów i MMS-ów (to ostatnie łatwo zastąpić świetnie funkcjonującym GMailem)…

    Ale interfejs fantastyczny, ekran znakomity i czytelny, ergonomia po prostu szczytowa. Sporo softu (tylko dlaczego nas, tj. Polskę, dyskryminują: w amerykańskim serwisie Google Earth na iPhone’a już jest, w polskim – nie…), w tym świetne oprogramowanie matematyczne i wykresy funkcji. Słowem – daję mocną czwórkę. Rzecz jasna, to nie jest ostatnie słowo, gdy chodzi o mobilny telekomunikator; raczej pierwszy krok. Ale w bardzo właściwym kierunku.

    Na marginesie: to ustrojstwo wzbudza zupełnie niespodziewane emocje. Przypomina mi się bój miłośników Atari z pecetowcami sprzed lat; tak samo bez sensu i tak samo na poziomie antagonizmów Legia-Polonia…

    Polubienie

  5. Moim zdaniem iPhone to jeszcze bardziej gadżet niż coś godnego uwagi. Nie chce się teraz bawić w jakąś tam krytykę czy coś. Pomysł przedni jeśli chodzi o to cacko, ale wciąż mam wrażenie że to dopiero etap pośredni pomiędzy telefonami, a urządzeniami multimedialnymi do wszystkiego.
    Poza tym, czy ekran się nie palcuje? {to akurat może skłaniać do częstego mycia rąk, a to złe nie jest…}
    Tak czy owak jakoś telefon to dla mnie telefon. Zadzwonić, coś napisać, ew. zrobić jakieś zdjęcie {jak aparat ma dobry}
    Jeśli chodzi o przeglądanie internetu i takie tam wolę coś z większym ekranem. <-:
    Ciekawe co za dwa, trzy lata będzie na topie zamiast iPhone’a…

    Polubienie

  6. I ja z tego urządzenia coraz częściej „czytam” świat 🙂 . Mam iPhone’a już 3 miesiące nie przestaję się nim cieszyć.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.