Skarb

W naszym życiu publicznym mnóstwo jest zwykłej mierzwy ludzkiej, która nigdy się w nim nie powinna znaleźć – najróżniejszych „genetycznych patriotów”, „oczywiście oczywistych” kurdupli mentalnych, nawiedzonych inkwizytorów z rozpłomienionym okiem, oszalałych nienawiścią kapłanów i tak dalej. Banalne to zresztą stwierdzenie i pewno nie inaczej jest w innych krajach (choć, mam nadzieję, nie we wszystkich – jakoś nie bardzo sobie to wyobrażam w Anglii na przykład, czy w Szwecji, ale może ulegam stereotypowi), toteż miarą doskonałości sfery publicznej trzeba chyba raczej uczynić liczbę ludzi wybitnych niż idiotów i popaprańców; w dodatku jest to bliskie mi myślenie pozytywne. A z tym już – uwzględniwszy jeszcze jakość tych osób – nie jest tak najgorzej. Dziś wysłuchałem jednego z takich ludzi wybitnych, których obecność i działalność jest ozdobą Kartofellandu: Jurka Owsiaka. Zapewne zresztą zaraz się na niego znowu różne toruńskie muchomory rzucą…

Otóż zaczyna się Przystanek Woodstock. Dla jednych – sabat czarownic i zbiorowa orgia narkotyczno-seksualna, dla drugich (w tym, oczywiście, dla mnie) wspaniała szkoła tolerancji, niezależności i wolności oraz pozytywnych zachowań społecznych. Formuła tej imprezy już się troszkę jednak zestarzała; i otóż Owsiak zaproponował nową. Tym razem będzie to spotkanie z kulturą Indii; i to nie tylko ze wspaniałą kulturą muzyczną, ale i z hinduską filozofią oraz religią. Naturalnie, skrajni katole rozedrą mordy, że to upowszechnianie sekt, ale pies im te mordy lizał – niech się wygłupiają do woli, ich czas wyraźnie minął. Co więcej, w tegorocznym Woodstocku weźmie udział sam maestro Wiesław Ochman ze swymi ośmioma tenorami – i tak oto impreza popowa niepostrzeżenie wyewoluowała nam w sfery kultury wysokiej; cudo! Na dodatek, jako żeśmy wleźli do Schengen, a Woodstock będzie tuż przy dawnej polsko-niemieckiej granicy – stanie się on bez wątpienia imprezą międzynarodową. Może za kilka lat – europejską?

Tacy ludzie jak Owsiak warci są więcej złota, niż sami ważą; zupełnie jak odrzutowiec F-16, nawiasem mówiąc. Jeden Owsiak równoważy więc dla mnie swoim życiem wszystkich Rydzyków, Kaczyńskich i Lepperów razem wziętych z „profesorami” Nowakiem, Zybertowiczem i Benderem na dokładkę; skłonny byłbym tu jeszcze dorzucić paru żurnalistów typu Ziemkiewicza czy Michalkiewicza albo Wildsteina, ale takich to można dorzucać pęczkami: nic nie ważą.

A przecież mieliśmy w niedalekiej historii Jacka Kuronia, Bronisława Gieremka, Czesława Miłosza, Jana Nowaka-Jeziorańskiego, Jana Karskiego…

A przecież mamy nadal Szymborską, Mazowieckiego, Modzelewskiego, czy – przy wszystkich jego słabościach – Wałęsę; a także Michnika, z tymiż zastrzeżeniami. Mamy profesora Wolszczana i profesor Łętowską.

Mogłoby być gorzej.

PS. Wiem, kogo nie wymieniłem w liście pozytywów; proszę mi nie wypominać. To nie moja skleroza, to poglądy.

Reklamy

10 uwag do wpisu “Skarb

  1. „Naturalnie, skrajni katole rozedrą mordy, że to upowszechnianie sekt, ale pies im te mordy lizał – niech się wygłupiają do woli, ich czas wyraźnie minął”

    Ale się uśmiałam 🙂
    Dobrze powiedziane, program tegorocznego Woodstocku – zapowiada się ciekawie 🙂

    Polubienie

  2. zycie
    zycie
    zycie
    tylko, ze w cywilizowanych krajach (a przynajmniej tych 30 b. cywilizowanych od nas), jak taki milosti zostaje politykiem, to, w 9przyp. na 10, nie ma odwagi powiedziec, nawet jezeli tak uwaza, ze gowno splywajace rzeka to ‚dar mlodziezy’ – a u nas 7 na 10 tak mowi i sa jeszcze dumni jacy to sa niepoprawni i niepolityczni.

    nikt
    tylko
    potem
    nie potrafi wytlumaczyc
    dlaczego
    nic nie udaje im sie dla nas zalatwic po naszej mysli

    Polubienie

  3. Bredzisz, młodzieńcze; zaprasza wszystkich. Nie wszyscy przychodzą. A co do hipokryzji, to musiał na lekcjach u katechety nie uważać, bo się nie zaraził. Jeśli jednak nadal tak twierdzisz – podaj dowody. Nie masz – przeproś.

    Polubienie

  4. Konieczne jest dodanie do listy tych ktorych mielismy ( niestety) niezapomnianego Marka Kotanskiego ktory nie baczac na wszystkie przeciwnosci wzial sie za lby z najwieksza plaga wspolczesnosci i robil to nie baczac na ilosc pomyj jakie na niego wylewano. Spoczywaj w spokoju Marku

    Polubienie

  5. Panie Bogdanie. Oczywiście największą perłą i skarbem tego nędznego narodziku jest Pan. Perła w tombaku, chce się rzec…

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.