Kilka gorzkich uwag warsztatowych po śmierci Profesora

Powiem wam, że trzęsie mnie nagła cholera. Zdarzyło się kilka takich incydentów dziennikarskich po śmierci prof. Geremka, które burzą krew w żyłach i budzą we mnie – człowieku z natury łagodnym – chęć mordu. Wspomnę o dwóch. Raz, Inga Rosińska, korespondentka TVN24 z Brukseli (słynna „małpa w czerwonym”), mówiąc o Profesorze pozwoliła sobie na zwrot „różniłam się z nim niekiedy w poglądach” (cytuję z pamięci, więc może być jakaś niedokładność); i otóż szanowna paniusia może się różnić ze swoją ciocią w poglądach na chów cieląt, nie z Nim w jakiejkolwiek sprawie. Bo różnica społeczna między wami jest taka, jak między mną, a królową Wielkiej Brytanii; a być może jeszcze większa. Drugim wczorajszym „asiorem” okazał się Andrzej Morozowski, który za wszelką cenę – aby tylko pojątrzyć – chciał uzyskać krytyczne uwagi o zmarłym od eurodeputowanego PiS, M. Libickiego; i wyłącznie dostał w tej dyskusji po pysku, co mu się tak słusznie należało, jak to, że tego pisiora nie trawię. Podsumowując:

uważam, że niektórym żurnalistom ego wywaliło pod sufit; mówiąc uczenie, mamy do czynienia ze zjwiskiem autoejakulacji samouwielbienia do mózgu. Zapamiętaj sobie, koleżanko i kolego, że jest pewien porządek w Przyrodzie; i Ty masz w tym porządku miejsce dobrze płatne, ale zgoła niewysokie. Znaj proporcje, Mocium Panie – powiada klasyk. I niech tak, kurwa, zostanie.

A to, że kogoś obraził mały niesympatyczny człowieczek (przywołam ową „małpę w czerwonym”), albo że ktoś z pomoca mało ciekawej paniusi i ukrytej kamery nakrył jakiegoś ministerialnego pętaka na próbie korupcji politycznej – to jeszcze nie jest nobilitacja. I jedno i drugie, to małe plusy; jakże łatwo je zniwelować brakiem taktu i zwykłym chamstwem.

Reklamy

13 myśli na temat “Kilka gorzkich uwag warsztatowych po śmierci Profesora

  1. Lunetatriusie:
    Czymś innym publicystyka (gdzie ocenia i interpretuje się fakty), czymś innym dziennikarstwo informacyjne, gdzie należy fakty przekazywać.
    Już myślałem, że to wiedza elementarna, ale skoro stosujesz wymogi z dziennikarstwa informacyjnego do publicystów (Paradowska, Węglarczyk) i z publicystyki do dziennikarstwa informacyjnego (materiały informacyjne w TVP); to znaczy, że to oczywiste nie jest.

    Polubienie

  2. Podzielam ocenę Pan Bogdana. Dziennikarz nie jest od wyrażania swoich poglądów, ale od sprawnego przekazywania informacji bez przechyleń na prawo i lewo.
    Wszyscy psy wieszają na TVP, ale nikt nie mówi o chłopcach i panienkach w SUPERSTACJI (Pan Bogdan był łaskaw wspomnieć tutaj formę zaproszenia, jakie otrzymał z tego medium). Dziennikarze tej TV występują prezentując szeroko swoje poglądy. Na szczególne „uznanie” zasługuje Węglarczyk i Paradowska.

    Polubienie

  3. coś się stało,coś minęło…
    a za kilka miesięcy …
    my tu z kolei tradycyjnie,i jak zwykle wysokie C!

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.