Wyrok na Kiszczaka

Sąd umorzył dziś postępowanie w stosunku do gen. Cz. Kiszczaka, oskarżonego o przyczynienie się do śmierci górników z kopalni „Wujek”. Muszę przyznać, że rozumowanie sędziego zachwyciło mnie swoją logiką i prawniczą precyzją. Nie można mu nic zarzucić; oczywiście część „solidarnościowych komentatorów”, zmobilizowanych – podejrzewam – specjalnie przez media, by trochę pojątrzyć – uznała ten wyrok za skandal. Ale nie warto o tym w ogóle mówić w gruncie rzeczy, bo owi „komentatorzy” nie rozróżniają zemsty od sprawiedliwości; prawo zaś – z czego sobie ludzie na ogół już w ogóle nie zdają sprawy – jest jeszcze czymś innym: zimną logiką przepisów. Jest rzeczą absolutnie wspaniałą, że ten dość młody sędzia zachował zimną krew, popisał się należytą wiedzą prawniczą i nie uległ żądającego linczu motłochowi. Na marginesie zaś – bo o szczegółach nie ma już co gadać, wszystko jest w sentencji wyroku i wystarczy się w nią spokojnie wczytać – jedna ciekawostka. Otóż dotychczas wiele osób – stając na gruncie formalnym – uznawało niektóre konsekwencje dekretu o stanie wojennym za bezprawne, bowiem wynikają one z zastosowania owego dekretu przed jego opublikowaniem w Dzienniku Ustaw; i podejście takie jest oczywiście uzasadnione. Nie oznacza to jednak, że wszystko, co zrobiono na tej podstawie przed opublikowaniem, jest bezprawne. Za bezprawne można uznać karanie zwykłych ludzi za łamanie zakazów dekretu (bo domniemywa się, że mogli ich przed publikacją nie znać); nie można jednak uznać, że dekret nie obowiązywał ludzi, którzy go znali i uchwalili, bowiem musieli oni się liczyć z określeniem „wchodzi w życie z momentem podpisania”. Dlatego działania Kiszczaka były legalne; sąd postawił mu jednak zarzut, że zalecenia dekretu… „nie w pełni wykonał”, bo bardzo nieznacznie tylko zmienił obowiązujące przepisy o użyciu broni; popełnił więc przestępstwo zaniedbania, ale nieumyślne, stąd wniosek o przedawnieniu z datą 1986 roku. W sumie – rzecz prawnie niezwykle ciekawa i z pewnością wywoła dużą i ważną dyskusję specjalistów. Ale i tak prawica po chrześcijańsku będzie chciała Kiszczaka powiesić, lewica zaś będzie go broniła…

Advertisements

3 thoughts on “Wyrok na Kiszczaka

  1. Proszę łaskawie zauważyć, że w poście nie wypowiadałem własnego zdania w kwestii legalności dekretu, ale referowałem zdanie sądu; to jednak coś innego – i właśnie owo uznanie legalności tego dokumentu jest tą – dla mnie sensacyjną – ciekawostką, która musi wywołać dyskusję prawników i konstytucjonalistów. Nieźle – chyba – znam prawo, ale nie ośmieliłbym się do takiej dyskusji wtrącać; wolałbym, żeby w moim imieniu mówił np. prof. W. Osiatyński. Nic również nie mówiłem o kierunku strzelania przez ZOM. Raczej jestem pewien, że strzelali bezpośrednio do demonstrantów; skąd zresztą nie wynika, że chcieli zabijać, a jedynie, iż musieli się z taką ewentualnością godzić – a to już całkowicie zmienia kwalifikację czynu. Osobiście nie dostrzegam też związku tej strzelaniny z wydaną przez Kiszczaka instrukcją; łączenie tych spraw jest – w mojej opinii – czystą kazuistyką, bowiem gdyby ci zomowcy nie działali w szyku zwartym, tylko jako jednostka rozproszona – to wszystko byłoby w porządku, bowiem milicjant (policjant) działając w pojedynkę ma prawo użyć broni w warunkach, które on sam uznaje za zagrożenie życia… I to są właśnie takie subtelności prawne, które stanowią – z jednej strony – o uroku prawa, z drugiej – wściekają ludzi, którzy tego nie rozumieją… I to jest powód, dla którego napisałem, że prawo i potocznie rozumiana sprawiedliwość – to dwie zupełnie różne rzeczy. Ja po prostu opowiadam się po stronie prawa.

  2. ah
    tylko przez przypadek przeoczyl Pan niekonstytucyjnosc dekretu o stanie wojennym?
    podpisanie (nielegalne, bo Sejm nie mial przerwy w obradach) przez czlonkow RP tegoz dekretu, juz po wprowadzeniu SW?
    a gdyby pan rowniez nie wierzyl w to, ze ZOMOwcy strzelali jednak DO gornikow, a nie w powietrze jak mowia, to
    polecam film „lot kuli”
    dosyc zimny i precyzyjny obraz tego, ze jednak nie mozna zabic czlowieka strzelajac w powietrze

  3. O ile z jednej strony referendum w Irlandii uważa się za sprawę zamkniętą to w przypadku sprawy Kiszczaka „prawy i sprawiedliwy” lud RP będzie domagać się kolejnych rozpraw aż do skazania włącznie, mając prawo i przepisy w PiS…e

Możliwość komentowania jest wyłączona.