PO-spiecznie wracamy do feudalizmu…

„Gazeta Wyborcza” przyniosła dziś (reakcja słuszna, ale ciutkę spóźniona…) tekst o zdumiewającym numerasie, jaki wykręciła Nasza Hania Kochana, zaprzyjaźniona z Duchem Świętym prezydentka Warszawy, wespół z Najwspanialszym Marszałkiem Doktorem Struzikiem Adamem i pewną liczbą Nieco Pomniejszych Person samorządowych. Otóż w minioną sobotę abp Henryk Hoser objął diecezję warszawsko-praską. […] Po kanonicznym objęciu diecezji abp Hoser zasiadł na katedralnym tronie i przyjął zwyczajowe homagium. To hołd, który symbolizuje oddanie się władzy. W średniowieczu wasale i chłopi składali go możnowładcy. Kardynałowie składają homagium nowo wybranemu papieżowi. Duchowieństwo i wierni robią to w dniu ingresu nowego biskupa diecezjalnego. Dlatego nie ma nic dziwnego w tym, że w kolejce do biskupiego tronu stanęli urzędnicy z kurii, księża, zakonnicy, przedstawiciele diecezjan. […] Nie mogę zrozumieć jednak – pisze autorka artykułu w „GW” dlaczego przed ordynariuszem praskim kłaniali się prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, marszałek Adam Struzik, burmistrz Pragi Płn. Jolanta Koczorowska, a także wojsko i policja.I dalej: …czyżby politycy zapomnieli, że jest już XXI w. i czasy feudalne się skończyły? Dziś władza publiczna w Polsce nie pochodzi z nadania Boga, tylko z woli ludu, wyrażonej w demokratycznym głosowaniu, a konstytucja i konkordat gwarantują wolność i równość wyznania oraz niezależność państwa i Kościoła.

Czy władze miasta tak samo będą się kłaniać metropolicie prawosławnemu lub rabinowi? A może diecezja warszawsko-praska ma jakieś szczególne znaczenie dla miasta, bo metropolicie warszawskiemu abp. Kazimierzowi Nyczowi pani prezydent się nie kłaniała.

Nieoficjalnie dowiedziałem się w ratuszu, że kuria zaproponowała złożenie homagium i pani prezydent uczyniła to, „bo co innego miała zrobić”. A może po prostu odmówić? Obecność przedstawicieli różnych szczebli władzy na uroczystości ingresowej jest chyba wystarczającym wyrazem szacunku wobec nowego biskupa.

„Gazeta” pisze słusznie; tylko zdecydowanie za słabo. To, co się stało – to niewiarygodny skandal, absolutnie podważający ten cień sympatii, jaki jeszcze miałem do pani prezydent (sympatii, wynikającej zresztą wyłącznie stąd, że przeciwstawiła się politycznie pisowskiemu pajacowi, Marcinkiewiczowi i dość dzielnie stawała w walce z tym bucem, byłym wojewodą…).

W cywilizowanej części Europy to ów biskup (podobno zresztą całkiem sensowny facet, wcale nie taka napuszona purchawa, jak jego poprzednik) powinien pokornie prosić władze miasta, by zechciały go przyjąć – a władze owe powinny najpierw ze dwa razy odmówić, a potem dopiero łaskawie udzielić 10-minutowej audiencji. Udział zaś w uroczystościach kościelnych jakichkolwiek służb mundurowych w szykach zwartych – to po prostu zgroza.

Reklamy

8 uwag do wpisu “PO-spiecznie wracamy do feudalizmu…

  1. bufetowa zawsze prezentowała swoiste standardy w relacjach Tron i Ołtarz…a to ją w sprawach finansów państwowych jakiś duch śnięty natychał , a to szczerość oddania bogu szczerze na klęczkach demonstrowała. A.Struzik też natchniony finansowo przez jakieś duchy został,bo co tylko budżet województwa mógł wesprzeć bunkier glempa w Wilanowie,to wspierał, zgodnie z starotestamentową( wersja build 2.0) zasadą: czyż ja nie mogę być struzikiem Brata mego,kustosza na Wilanowie?
    Brzmi to lepiej,a i Brat (adama) żyje, ( dostatnio!!!) 😉

    Polubienie

  2. krystian napisał: „To samo powinni zrobić w przypadku dowolnej innej religii, żeby ‘odznaczyć’ w jakiś sposób osobę, która dostała się na jak by nie było wysokie stanowisko.”
    A dlaczego niby, u diaska? Co to, kurde, 15 wiek przed naszą erą w Mezopotamii, żeby kłaniać się kapłanom?
    Nie ma mowy – władza państwowa NIE MA PRAWA składać hołdu żadnemu szarlatanowi. Czy to czarnemu, czy fioletowemu.

    Polubienie

  3. Dziś to znaczy jednak coś trochę innego: przyjmuję gościa do swojego domu, kłaniam się nisko, a i tak robię co uważam za słuszne (i chwalebne).

    Przykład Japończyków kłaniających się uniżenie do samej ziemi, a jak trzeba zetną głowę i też nisko, z żalem się pokłonią.

    Polubienie

  4. Hmm… nie widzę w tym nic złego. Od po prostu symbol, nie mający żadnego znaczenia poza… symboliczne. To samo powinni zrobić w przypadku dowolnej innej religii, żeby ‚odznaczyć’ w jakiś sposób osobę, która dostała się na jak by nie było wysokie stanowisko.
    Jeżeli dostaną zaproszenie do uczestniczenia w podobnej ceremonii ale innego wyznania i je odrzucą/nie przyjmą/potulnie się wymigają – wywieźć na taczce i skopać porządnie [w tym przynajmniej kilka kopniaków ode mnie].

    Polubienie

  5. To jasne, bufetowa zaczyna walkę o reelekcję. A dziennikarze GW jak zwykle prezentują szczyt hipokryzji: z jednej strony promują hasła w stylu „nie płakałem po papieżu”, złorzeczą na Hanię, że się biskupowi kłania, a potem dołączaj dodatki w stylu „nasz papież”, cytują argumenty JPII itd.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.