Królowa Bona umarła…

…mawia się z przekąsem „od zawsze” w środowisku dziennikarskim, gdy pojawi się – przedstawiona jako sensacja – wiadomość o wydarzeniu dawno nieaktualnym i na dodatek wszystkim dobrze znanym. Mam w związku z tym – i w nawiązaniu do pewnego ostatniego „newsa” – propozycję nowego powiedzenia. Mogłoby ono brzmieć tak: Doda puściła bąka. Proponuję tak właśnie kwitować informację o płaskich wygłupach werbalnych – choć może nie tylko – wszelkich osób publicznych, z których to bzdetów media robią, nie wiedzieć czemu, wydarzenie.

Nie przypadkiem ozdabiam ten wpis fotką JE Pana Ministra Spraw Zagranicznych. Dżentelmen ów ostatnio walnął właśnie tekst o tym, że należałoby zburzyć Pałac Kultury i Nauki i na jego miejscu zasiać trawę oraz wykopać sadzawkę. Pałac, który kilka miesięcy temu został oficjalnie i nieodwołalnie wpisany na listę zabytków! Pałac, w którym działa kilkadziesiąt niesłychanie ważnych dla polskiej nauki i kultury instytucji!

W swoim śmiesznym antykomunizmie (ta jego idiotyczna, nadęta i pretensjonalna „Strefa zdekomunizowana” na tablicy przy wjeżdzie do panaministrowego „rancha” to kolejny przykład tej samej aberracji umysłowej…) jest tak zajadły, że nawet nie dostrzega, jakiego wała z siebie robi. To jest właśnie klasyczne puszczenie bąka w salonie; a że robi to stary byk, którego z upodobaniem media tytułują infantylnie „Radkiem”, to tym bardziej nasuwa się porównanie z Dodą.

Z tym, że z tych dwojga zdecydowanie wolę Dodę.

Skoro zaś mówimy już o Ekscelencji, to warto zwrócić uwagę, że jeśli jest prawdą, iż będąc korespondentem wojennym w Afganistanie wziął do ręki broń i strzelał do żołnierzy radzieckich – to powinien być wręcz obłożony ostracyzmem środowiskowym. Większego naruszenia etyki dziennikerskiej na wojnie po prostu być nie może; i przypomina mi się, jak przed laty gwałtownie zakończyła się światowa kariera Johna Steinbecka, gdy wyszło na jaw, że w Wietnamie zasiadł w śmigłowcu za amerykańskim karabinem maszynowym. Już samo to było pogwałceniem etyki, zaś naciśnięcie spustu – czymś wręcz niewyobrażalnym.

Więc: moja osobista czerwona kartka dla pana Radka. A myślałem już, że jego poprzedniczka ma pewne miejsce w Sevres pod Paryżem obok wzorca metra i kilograma jako antymodel dyplomaty. Okazuje się, że nie wystarczy nosić dobrze spasowany z garniturem krawat i znać angielski…

Reklamy

8 uwag do wpisu “Królowa Bona umarła…

  1. „Strefa zdekomunizowana” jest akurat bardzo zabawna. Rozśmieszyła mnie potężnie, kiedy usłyszałem o niej pierwszy raz, a i do dziś kiedy sobie przypominam, też mi się nastrój poprawia.
    Co do Pałacu Kultury, burzenie byłoby głupotą. Jakie by nie było jego pochodzenie, budynek ten wrósł już w krajobraz i stał się jednym z symboli miasta. Jakbyśmy nie mieli większych problemów! Może PKiN nie jest szczytem piękności, ale powody do wyburzenia musiałyby być b. poważne, osobiście widziałbym 2:
    – katastrofalny stan budynku, nie pozwalający na użytkowanie,
    – konkretny plan postawienia w tym samym miejscu czegoś dużo ładniejszego i o wiele, wiele bardziej pożytecznego.
    Nie znam sprawy zbyt dobrze, ale chyba się nie mylę przypuszczajac, że żadna z tych okoliczności nie zachodzi?

    Polubienie

  2. Wyburzanie PKiN ma już swoją wieloletnią tradycję.
    Widocznie p.minister oglądał niedawno „Rozmowy kontrolowane” i mu się skojarzyło. Jak w dowcipie , że komuś się wszystko z d…. kojarzy.

    A strzelanie do okupanta jest rzeczą słuszną i chwalebną, ale dla okupownych, a nie przyjeżdżających na gościnne występy najemników.
    A jak ktoś występuje w roli okupanta to musi się liczyć, że różni przyszli ministrowie na kolbie automatu odznaczą sobie trafienie.

    Polubienie

  3. Krystian, taka argumentacja aż się prosi o następujący cytat:
    „Tupnięcie nogą zamienia subiektywne odczucia w obiektywną prawdę.”

    W średniowieczu mieszkańcy Rzymu bardzo chętnie korzystali ze składowisk materiałów budowlanych, które to składowiska tak chętnie dziś konserwujemy i które przynoszą temu samemu Rzymowi nieliche dochody z turystyki. Londyńczycy z kolei pomstowali na Millennium Eye i uważali to za zbrodnię na architekturze Londynu, a jednak jakoś ono nikomu nie wadzi. Może czas zacząć myśleć trochę innymi kategoriami?
    Chęć wyburzania wszystkiego i budowy od zera (oczywiście zawsze lepiej), to jest cecha rządów totalitarnych. Ludzie mądrzy nie burzą, tylko zostawiają takie cuda jako świadectwo epoki i signum temporis.

    Polubienie

  4. jestem przekonany, że gdyby tylko zapadła decyzja o wyburzeniu, nie trzeba by zbierać pieniędzy ani przez chwilę. Wystarczy wyburzenie zrobić częścią inwestycji w coś, co stanie na jego miejscu.

    Co do koszmaru w Wilanowie… gdyby jakieś ponad przyrodzone moce istniały to by do budowy tego czegoś nie dopuściły…

    Polubienie

  5. Panie M: sam „Radek” mówił tak – rzeczywiście nieludzko pretensjonalnie – o swej posiadłości. Nie jest źle nie tak bardzo ufać swojej pamięci, zwłaszcza gdy jest skażona przekonaniami…

    milosti: rozumiem, że jest rzeczą słuszną i sprawiedliwą wystrzelać Amerykanów i Polaków w Iranie i Afganistanie; czy tak?

    krystian: proponuję ogłosić społeczną zbiórkę pieniedzy na wyburzenie. Skutek będzie jeszcze dużo gorszy, niż ze zrzutą na osławiony koszmar w Wialnowie, tj. Świątynię Opatrzności… Myślę, że uzbierałby pan jakieś 200 złotych…

    A wogóle z okazji Dnia Dziecka wszystkiego najlepszego. Życzę dorośnięcia.

    Polubienie

  6. Instytucje z pałacu przenieść, prawo ‚dopasować’, po zsrrowski kicz zburzyć i zastąpić czymś na czasie.

    proste.

    za każdym razem gdy widzę to beznadziejne monstum, które do niczego rozsądnego się nie nadaje, przed oczami widzę mur berliński.

    tego już dawno nie powinno być!

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.